Zmiany w pakiecie onkologicznym - szybka terapia już po operacji

Katarzyna Bogucka
Katarzyna Bogucka
Minister zdrowia prof. Marian Zembala (stoi) i szef pakietowego teamu dr Zbigniew Pawłowicz (pierwszy od lewej )
Minister zdrowia prof. Marian Zembala (stoi) i szef pakietowego teamu dr Zbigniew Pawłowicz (pierwszy od lewej ) Filip Kowalkowski
Szef resortu zdrowia, prof. Marian Zembala, powołał zespół ds. oceny pakietu onkologicznego z dr. Zbigniewem Pawłowiczem na czele. Wczoraj minister i członkowie zespołu zjawili się w bydgoskim Centrum Onkologii i opowiedzieli o zmianach w pakiecie.

[break]
Pakiet onkologiczny działa od początku roku. Przepustką do szybkiej ścieżki onkologicznej są tzw. zielone karty, fachowo nazywane: Karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (tzw. karty DiLO). Przepisy dają posiadającemu ją pacjentowi gwarancję, że w ciągu dziewięciu tygodni będzie miał wykonane wszystkie badania niezbędne do tego, by rozpocząć leczenie. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości czas oczekiwania na diagnostykę skróci się do ośmiu, a później do siedmiu tygodni. Taką przynajmniej nadzieję mają korektorzy pakietu.

- Nawet jeśli po pół roku jego funkcjonowania znalazło się wiele rzeczy, które chcieliśmy poprawić, nie znaczy to, że pierwotne założenia były złe - zastrzega dr Zbigniew Pawłowicz, szef ministerialnego zespołu, przez 18 lat dyrektor bydgoskiego Centrum Onkologii. - W pakiet weszliśmy z marszu, bez programu pilotażowego, bez żadnych odroczeń, jak wielu by sobie życzyło. Na szczęście okazało się, że my naprawdę mamy dobrze zorganizowany system ochrony zdrowia, gdyby tak nie było, pakiet padłby po pół roku, a może i wcześniej.

Pakiet powoli się dociera

Tymczasem - to dane z Ministerstwa Zdrowia - aż ok. 97 procent nowotworów diagnozowanych było według pierwszych założeń pakietu onkologicznego, czyli w dziewięć tygodni. Resort uważa, że to wielki sukces. Jako porażkę wskazuje początkowe problemy z kompletowaniem obsady konsyliów, problemy techniczne, ogółem zbyt wielki wysiłek lekarzy i placówek włożony w obsługę programu. Naprzeciw tym trudnościom wyszło Centrum Onkologii. Stworzyło specjalną onkolinię, w której obecnie zarejestrowanych jest 149 lekarzy z wojewódzkich POZ. To POZ-ety mają być jednym z mocniejszych ogniw tego systemu. Do tej pory droga od wykrycia nowotworu do leczenia zaczynała się... w szpitalu. Trend się odwraca.

- Gdy pacjent zgłasza się do lekarza pierwszego kontaktu, doktor wykorzystując naszą platformę może zapisać pacjenta bezpośrednio do CO - tłumaczy prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy. - Kolejny ruch jest po naszej stronie: pracownik CO oddzwania do pacjenta, proponuje mu wizytę specjalistyczną, a dzień, dwa przed wizytą, pacjent dostaje SMS-em przypomnienie o terminie spotkania ze specjalistą. Dodam, że pacjent posiadający kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego jest w CO konsultowany u specjalisty w dniu zgłoszenia.

Do tej pory wystawiono w całej Polsce 176 tysięcy kart DiLO. Najwięcej w województwach mazowieckim i śląskim, najmniej w lubuskim, opolskim, warmińsko-mazurskim, podlaskim, co wynika głównie z mniejszej koncentracji podmiotów medycznych i mniejszej liczby ludności, ale także zbyt małego zaangażowania lekarzy pierwszego kontaktu.

Obecnie w trakcie leczenia jest 77 tys. pacjentów, 20 tys. kart zostało zamkniętych z uwagi na ich pełne zrealizowanie. Ośrodków, które realizują pakiet onkologiczny jest w kraju 6 tysięcy, w naszym regionie są 304 takie punkty (17 dużych szpitali, najwięcej, bo osiem w Bydgoszczy, w Toruniu 2 i ponad 380 placówek medycznych dla dorosłych, 33 dla dzieci). Oto miniwyciąg ze zmian w pakiecie onkologicznym. W większości dotyczą one lekarzy i ośrodków, chodzi w nich m.in. o zmiany w finansowaniu. Pacjenta może zainteresować, że pakiet będzie obejmować również nowotwory niezłośliwe, których rozwój może mieć jednak charakter złośliwy. Koniec z narzucaniem składu konsyliów. Dzięki zmianie, lekarz specjalista, po połączeniu diagnostyki wstępnej z pogłębioną, może natychmiast skierować pacjenta na konsylium. Z karty DiLO znika obowiązkowy wpis "rozpoznanie histopatologiczne" na rzecz "wynik potwierdzający rozpoznanie onkologiczne", co znacznie poszerza zakres możliwości diagnostycznych lekarza.

Pierwszy kontakt jest bezcenny

Przy okazji ogłaszania zmian, dr Zbigniew Pawłowicz zaapelował do ministra zdrowia i prezesa NFZ o nagradzanie lekarzy za każdy wykryty nowotwór. - Mówimy, że króluje u nas profilaktyka, ale wydajemy na nią pieniądze i nie mamy efektów! Dobrze byłoby dać lekarzowi choćby 200 zł za każdą trafną diagnozę. Jeżeli odnotowujemy dziś w Polsce 150 tysięcy zachorowań na nowotwory, to wyszłoby 30 milionów złotych dla lekarzy POZ, niewielka kwota, tyle pan prezes NFZ nosi w butonierce - zażartował dr Zbigniew Pawłowicz. - Myślę, że nie stanowiłoby to problemu dla budżetu. Dziś lekarz POZ ma pod opieką ze dwa tysiące albo i więcej pacjentów. Ma pełną wiedzę o ich stanie zdrowia, może zlecać badania profilaktyczne, by w ten sposób błyskawicznie eliminować chorobę.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mag

Oburza i śmieszy mnie propozycja doplacania lekarzom za trafność diagnozy. Czy ta trafność to nie jest aby ich obowiązek zawodowy? Nie doplacamy mistrzowi za to, że dom stoi. Nie doplacamy kierowcy mzk za to, że nas nie zabił po drodze. Propozycja dopłat jest niemoralna.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3