Zadanie nr 1 na piątek: strącić Koronę [komentarz o Zawiszy]

Marek Fabiszewski
Luis Carlos (w środku) jeszcze jesienią 2014 roku grał w Zawiszy. W piątek na Gdańskiej wystąpi już w barwach Korony Kielce.  FOT. TOMASZ CZACHOROWSKI
Luis Carlos (w środku) jeszcze jesienią 2014 roku grał w Zawiszy. W piątek na Gdańskiej wystąpi już w barwach Korony Kielce. FOT. TOMASZ CZACHOROWSKI
Znowu jesteśmy z wizytą na Gdańskiej. Już w piątek drugi z siedmiu meczów finałowych Zawiszy. O godz. 18.00 bydgoscy piłkarze zagrają na własnym boisku z Koroną Kielce, którą prowadzi były szkoleniowiec Zawiszy Ryszard Tarasiewicz.

Po meczu z Cracovią (0:3) jeszcze w sezonie zasadniczym, spotkanie w Bielsku-Białej (2:2) mogło być drugim przełomowym dla zawiszan. Zwycięstwo w jednym z nich dałoby podopiecznym Mariusza Rumaka możliwość opuszczenia strefy spadkowej.

Z „Pasami” bydgoszczanie przegrali, bo zadziałał efekt „nowej miotły”, z „Góralami” nie wygrali, bo choć i tu był nowy trener, to jednak podstawowym grzechem zawiszan była nieskuteczność w kontratakach. Co jak co, ale te kilka wypadów, niekiedy w przewadze 4 na 2 zupełnie im nie wyszło. A była to i miała być nadal ich najmocniejsza broń.

Ale żeby nie było, że tylko bydgoszczanie popełniają błędy. Robią je też rywale. Np. Korona, z którą zagramy w piątek. Nieskuteczność i słabsza dyspozycja kilku piłkarzy, w tym Kapo i Carlosa (eks-Zawisza), zmartwiła trenera Ryszarda Tarasiewicza.

- Jeżeli na taki mecz złoży się dwóch-trzech zawodników, którzy są w słabszej dyspozycji technicznej, indywidualnej, to trudno oczekiwać dużej różnicy przy dobrze zorganizowanym Ruchu.

Mariusz Rumak też mógłby wskazać kilku zawodników, do których może mieć pretensje. Oczywiście tego nie zrobi w myśl zasady, że przegrywa i wygrywa cały zespół. Według nas więcej drużynie mogliby dać np. Mica, Pawłowski i Marić...

Tuż przed końcem meczu z chorzowianami 53-letni szkoleniowiec został wyrzucony na trybuny przez sędziego Frankowskiego za krytykowanie decyzji. Czy to oznacza, że byłego trenera Zawiszy nie zobaczymy przy ławce w meczu w Bydgoszczy? Na Gdańskiej już kiedyś oglądał karnie mecz z wysokości kabiny telewizyjnej - ze Śląskiem.

Trener Rumak przed rundą finałową mówił, że jeśli Zawisza utrzyma średnią z tego roku (nieco ponad 2 punkty) i wygra pięć meczów, wystarczy to do utrzymania. Nadal jest to możliwe, ale zespół nie może już z nikim przegrać, musi wygrać wszystkie trzy mecze u siebie oraz w Bełchatowie i zremisować pozostałe dwa mecze na wyjeździe.

Wychodzi 15 oczek. A trzy z nich trzeba zdobyć już w piątek w Bydgoszczy na Koronie. Obowiązkowo. Inaczej zrobi się nieciekawie.

PS Niestety, wygrana Łęcznej w Gliwicach 3:2 jeszcze bardziej skomplikowała sytuację Zawiszy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ragazzo

juz zaczyna sie matematyka typowe dla polskiego pilkarstawa na kazdym szczeblu, za raz po niej zaczna sie modly i kibicowanie przeciwnikom ktorzy moga miec wplyw na utrzymanie zawiszy w koncowej fazie ...wszystko w nogach pilkarzy pierwsza czesc zagrali koncertowo ale wisienka na torcie bedzie nastepne szesc meczy ktore pozostaly jak maja cos znaczyc na mapie pilkarskiej polski musza poprostu sobie z tym poradzic a nie szukac szansy w matematyce ..... jak sie okaze ze z tej wisienki jedynie pestka zostanie no coz trzeba bedzie ja zasadzic i dluuuggoooo czekac az ponownie bedzie szansa o gre w extraklasie !!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3