Wszawica i świerzb, choć nie są już chorobami uznanymi za zakaźne, występują coraz częściej. Aby ograniczyć ryzyko zakażenia, trzeba przestrzegać podstawowych zasad higieny osobistej.
<!** Image 3 align=none alt="Image 225477" sub="Charakterystycznym objawem wszawicy jest silne swędzenie skóry Fot. THINkstock">Cztery lata temu wszawicę i świerzb wykreślono z listy chorób zakaźnych. Od tej pory nie obowiązuje obowiązek zgłaszania tych chorób państwowemu inspektorowi sanitarnemu. - Dlatego też nie można już stosować przymusowego leczenia oraz nałożyć zakazu uczęszczania do szkoły - wyjaśnia Krystyna Błażejewska, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy. - Wprowadzone zmiany ustawowe, niestety, nie sprzyjają wykrywalności zakażeń.
Brak stałego nadzoru sanitarnego powoduje, że liczba zachorowań na wszawicę i świerzb zaczyna rosnąć. Na zakażenie narażone są osoby (najczęściej dzieci), które przebywają w większych skupiskach ludzi np. w placówkach oświatowych, na obozach lub koloniach.
- Nasilenie obu chorób występuje zawsze po wakacjach - potwierdza dr Barbara Zegarska, konsultantka wojewódzka z zakresu dermatologii i wenerologii. Lekarka przypomina, że wiele lat temu częściej i szybciej wykrywano choroby pasożytnicze. Pielęgniarki zatrudnione w przedszkolach lub szkołach miały prawo kontrolowania stanu włosów dzieci. Dziś tego się nie robi.
<!** reklama>
- Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez kontakt osobisty - informuje Barbara Zegarska. - I nie jest to związane z brakiem higieny. Dzieci z dobrych domów też mogą mieć wszawicę.
Mimo tego że szkolne pielęgniarki oraz nauczyciele nie mają prawa kontrolować włosów i skóry dzieci, to, jak przypomina Krystyna Błażejewska, obowiązek zapewnienie bezpieczeństwa i odpowiednich warunków higienicznych spoczywa na dyrektorach placówek. Nie zwalnia to jednak od odpowiedzialności za stan zdrowia dzieci ich rodziców. To oni powinni być pierwszymi osobami, które wykryją wystąpienie choroby i zgłoszą to inspekcji sanitarnej. Warto pamiętać, że w przypadku wszawicy i świerzbu leczeniu winny poddać się wszystkie osoby przebywające w najbliższym otoczeniu chorego.
Krwiopijca na głowie
Wszawicę wywołują pasożyty - wszy ludzkie wielkości od 2 do 3 mm. Żyją one na owłosionej skórze. Tam składają jaja - najczęściej w okolicy uszu i nad karkiem. Charakterystyczne dla tej choroby jest występowanie silnego świądu.
- Swędzenie wywołują ugryzienia wszy, które przecież żywią się krwią - przypomina Krystyna Błażejewska.
Okazuje się, że można ograniczyć ryzyko zarażenia się wszawicą. Wystarczy stosować się do podstawowych zasad higieny osobistej, czyli używać wyłącznie własnych grzebieni, gumek do włosów, ręczników, czapek i bielizny.
- Niezbędne jest kontrolowanie włosów dziecka minimum dwa, trzy razy w miesiącu - radzi rzeczniczka WSSE.
W przypadku stwierdzenia choroby opiekunowie powinny zawiadomić także dyrekcję placówki oświatowej.
Z kanalikami pod skórą
Świerzb wywołuje świerzbowiec drążący. Choroba ta objawia się występowaniem na skórze pęcherzy oraz powierzchniowych korytarzy. Podobnie jak w przypadku wszawicy, zmianom na skórze towarzyszy silny świąd, nasilający się nocą.
Okres inkubacji choroby wynosi od 2 do 4 tygodni. Najpierw samica świerzbowca drąży kanaliki w warstwie rogowej naskórka. W nich składa jaja, z których wylęgają się larwy. Po około 4 tygodniach larwy przekształcają się w osobniki dorosłe. Świerzbowce żyją od 3 do 4 dni.
- Do zakażenia świerzbowcem również dochodzi poprzez bezpośredni kontakt z chorą osobą, zakażoną bielizną lub przedmiotami, których chory używał - informuje Krystyna Błażejewska.
Świerzbowiec pojawia się najczęściej w okolicach: nadgarstków, pach, na brzuchu, pośladkach, wewnętrznej powierzchni ud, bocznej części palców i między nimi, na stopach, w pobliżu brodawek sutkowych u kobiet i narządów płciowych u mężczyzn.
Jak pozbyć się pasożytów?
W obu przypadkach stosuje się miejscowo odpowiednie preparaty dostępne w aptekach bez recepty. Występują w postaci szamponów, emulsji i żeli.
Wszawicę leczy się myjąc szamponem głowę, a po wysuszeniu włosów, wyczesuje się wszy i gnidy specjalnym grzebieniem.
Natomiast preparaty zabijające świerzbowce nakłada się na całe ciało i pozostawia na kilka godzin (8-24), a następnie zmywa się je ciepłą wodą i mydłem. Kuracja trwa 3 dni.
- Po tych zabiegach świerzb utrzymuje się jeszcze od kilku do kilkunastu dni - dodaje Krystyna Błażejewska. - Trzeba jednak pamiętać, że tej kuracji nie można stosować u małych dzieci i kobiet w ciąży.
Używaną przed kuracją bieliznę i pościel należy wyprać w wysokiej temperaturze i nie używać jej przez minimum 2 tygodnie.