Do tej pory, jak informuje Główny Inspektor Sanitarny, potwierdzono kilka przypadków zarażenia osób, które wróciły do Polski z krajów dotkniętych epidemią.
Zika w Polsce. Wirus z Dominikany
- Według dr Małgorzaty Bednarskiej z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, współzałożycielki laboratorium AmerLab, które jako jedno z pierwszych w Polsce bada obecność wirusa, jedna z przebadanych w Warszawie próbek pochodzi z Trójmiasta.
Próbkę, jak twierdzi dr Małgorzata Bednarska, dotarła do laboratorium z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni.
- Informacji tej zaprzeczają jednak zarówno lekarze, jak i dyrekcja szpitala - czytamy w Dzienniku Bałtyckim.
Ale, jak ustalili reporterzy dziennika, pierwsze przypadki obecności wirusa Zika wykryto w krwi dwóch osób, które wróciły z wakacji spędzonych na Dominikanie i w Kolumbii.
- Wirus może szerzyć się jedynie w tych krajach, w których powszechnie występują gatunki komarów, które mają zdolność przenoszenia wirusa - wyjaśnia GIS. - Dlatego też zagrożenie ogranicza się do krajów Ameryki Południowej i Centralnej, Azji Południowo-Wschodniej oraz wysp Pacyfiku.
Zika w Polsce. Czysty region
W województwie kujawsko-pomorskim nie odnotowano ani jednego przypadku zakażenia wirusem Zika. W Wojewódzkim Szpitalu Obserwacyjno - Zakaźnym, jak nas poinformował Jan Szopiński, pełnomocnik jednostki, także nie odnotowano zakażeń.
- Nie ma takich przypadków - potwierdza dr Jerzy Kasprzak, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy.
Zika w Polsce. Przed wyjazdem na urlop
Osoby, które wybierają się na wakacje do egzotycznych krajów powinny wiedzieć w jaki sposób szerzy się tam epidemia.
- Główną drogą zakażenia człowieka są ukąszenia komarów należących do wybranych gatunków z rodzaju Aedes, które nie występują w naturalny sposób w Polsce, ze względu na niesprzyjające warunki klimatyczne - wyjaśnia dr Jerzy Kasprzak. - Ryzyko wystąpienia zakażeń i zachorowań wiąże się zatem z wyjazdami turystycznymi do regionów, w których powszechnie występują komary.
Owady są nosicielami wirusa. Drugą drogą zakażeń jest łożysko. Wirusy przedostają się do płodu z organizmu matki. Infekcja może prowadzić do powstania wad wrodzonych dziecka. Notowano także pojedyncze przypadki zakażeń przenoszonych drogą płciową.
- Zakażenia wirusem Zika zwykle przebiegają łagodnie; objawiają się umiarkowaną gorączką, bólami głowy, mięśni lub stawów, mogą występować bóle zagałkowe, zapalenie spojówek, wysypka grudkowa – wylicza dr Jerzy Kasprzak. - Objawy zwykle ustępują samoistnie po kilku dniach; 60-80 procent zakażeń ma przebieg bezobjawowy. Ze względu na związek między zakażeniem Zika a występowaniem wad wrodzonych u płodu, kobiety w ciąży a także planujące ciążę, powinny odłożyć wyjazdy w rejony występowania tej choroby.
Kobiety ciężarne, które powróciły z wakacji spędzonych w regionach występowania wirusa Zika powinny skonsultować się lekarzem ginekologiem-położnikiem, który podejmie decyzję dotyczącą dalszego postępowania diagnostycznego albo udzieli porady w zakresie planowania ciąży.
Zika w Polsce. Szczepionki brak
- Nie istnieje szczepionka ani profilaktyka lekowa przeciwko wirusowi Zika, dlatego osobom podróżującym na obszary zagrożone zaleca się stosowanie repelentów (środków odstraszających komary - przyp. aut.), noszenie odzieży z długimi rękawami i nogawkami, używanie moskitier i pozostawanie w zamkniętych pomieszczeniach w porach największej aktywności komarów (o poranku i późnym popołudniem) - radzi wojewódzki inspektor sanitarny.
- W razie wystąpienia objawów choroby gorączkowej w okresie 2-3 tygodni po powrocie z krajów tropikalnych, należy skontaktować się z lekarzem i poinformować go o historii podróży, gdyż objawy te mogą wiązać się z zachorowaniem na choroby tropikalne, takie jak Zika, malaria, denga czy żółta gorączka. W razie potrzeby lekarz zleci odpowiednie badania diagnostyczne oraz wdroży właściwe leczenie.