Uchwała dla zalewu

Jarosław Jakubowski
Czy Zalew Koronowski umiera? W wodzie co rok pojawiają się sinice, brakuje infrastruktury dla żeglarzy, a ośrodki wypoczynkowe świecą pustkami.

Czy Zalew Koronowski umiera? W wodzie co rok pojawiają się sinice, brakuje infrastruktury dla żeglarzy, a ośrodki wypoczynkowe świecą pustkami.

Mimo pięknej pogody, w Pieczyskach jest pusto. Sennie jest w Samociążku. To dwie główne miejscowości wypoczynkowe nad Zalewem Koronowskim.

- Zalew umiera. Woda nie zachęca do kąpieli, a nad wodą brakuje atrakcji. Pamiętam czasy, kiedy wszystko tu tętniło życiem, a dziś, szkoda gadać... - macha ręką pan Roman, którego spotykamy w Samociążku. Ale władze gminy nie tracą nadziei, że uda im się przyciągnąć nad zalew turystów.

- Jesteśmy przygotowani do sezonu, który uchwałą Rady Miejskiej trwa od 30 czerwca do 31 sierpnia. Będzie udostępnione kąpielisko w Pieczyskach i miejsce zwyczajowo użytkowane w Samociążku. Mamy tylko nadzieję, że w wodzie znowu nie zakwitną sinice - mówi Włodzimierz Gajewski z Urzędu Miejskiego w Koronowie.

<!** reklama>

Sinice to główny problem Zalewu Koronowskiego. Mikroorganizmy zabierają tlen, a rozkładając się wytwarzają substancje toksyczne. W minionych latach zdarzało się, że z tego powodu sanepid musiał zamykać kąpielisko w Pieczyskach. - Część zbiornika powstała w wyniku zalania lasów, stąd duża ilość szczątków organicznych w wodzie. Dodatkowo sytuację pogarsza dopływ związku azotu i fosforu z okolicznych pól. Pierwsze badanie w Pieczyskach wykonamy za dwa tygodnie. Wysokie temperatury, jakie obecnie panują, niestety, sprzyjają rozwojowi sinic - ostrzega Renata Zborowska-Dobosz, rzecznik prasowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w swoim raporcie za rok 2009 określił „potencjał ekologiczny” Zalewu Koronowskiego. jako „zły” i „słaby” bądź „umiarkowany”. - Ta sytuacja się nie zmieniła - zaznacza Dawid Szatten z bydgoskiego WIOŚ.

Znacznie lepiej jest z bezpieczeństwem na akwenie. Na obu kąpieliskach będą ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dodatkowo w Wielonku będzie stacjonować pływająca karetka - ośmiometrowa łódź z 200-konnym silnikiem. - Umożliwi szybkie dotarcie do poszkodowanych i przetransportowanie ich na brzeg - mówi Roman Guździoł z WOPR.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie