Stadion cenniejszy od pałacu?

Maria Warda
Jedyne na co może liczyć dyrektor pałacu w Lubostroniu, to 12 tysięcy złotych na wydanie folderu i 100 tysięcy złotych na renowację parku.

Jedyne na co może liczyć dyrektor pałacu w Lubostroniu, to 12 tysięcy złotych na wydanie folderu i 100 tysięcy złotych na renowację parku.

<!** Image 2 align=right alt="Image 44867" sub="Sto tysięcy z budżetu powiatu zostało przeznaczone na inwestycję gminy, czyli na budynek na żnińskim stadionie">Andrzej Budziak, dyrektor pałacu w Lubostroniu, przyznaje, że sytuacja finansowa placówki jest trudna.

Na zabytek zbyt mało

- Nie mam pieniędzy na inwestycje i na podwyżki płac - mówi Andrzej Budziak. - Mamy się utrzymywać się z tego, co zarobimy. To za mało, aby należycie zadbać o tak cenny zabytek.

Sytuacja pałacu w Lubostroniu pogorszyła się w 2000 roku, kiedy instytucja została przekazana powiatowi żnińskiemu.

Od tamtego czasu dyrektor nie dostaje pieniędzy na utrzymanie „perły Pałuk”.

<!** reklama left>- Na balu samorządowców Zbigniew Jaszczuk, starosta żniński, obiecał mi 100 tysięcy złotych na renowację parku - mówi Andrzej Budziak.

Pieniądze na park mają pochodzić z Funduszu Ochrony Środowiska.

- To są pieniądze pozabudżetowe - podkreśla radny Henryk Tokarz. - W budżecie powiatu na Lubostroń nie zarezerwowano ani grosza.

Liczą na pomoc

Dyrektor Andrzej Budziak ma jednak nadzieję, że z kłopotami finansowymi pomoże mu uporać się Włodzisław Giziński, wicemarszałek sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego.

- Liczę na jego pomoc, bo w przeszłości się na nim nigdy nie zawiodłem - mówi Andrzej Budziak.

Radni z opozycji uważają, że gdyby to od nich zależało, pieniądze na działalność pałacu w Lubostroniu musiałyby się znaleźć.

- Niestety, takich możliwości jako mniejszość nie mamy - ubolewa Radny Henryk Tokarz.

Większość radnych bez zastrzeżeń przyjęła projekt budżetu, stworzony przez Zarząd Powiatu w Żninie.

Radni zaakceptowali, że 100 tysięcy złotych z budżetu powiatu zostało przeznaczone na budowę obiektu na stadionie w Żninie, czyli na inwestycję gminną.

- Ten obiekt mógł być dawno wybudowany. Jeszcze za burmistrza Andrzeja Rosiaka mieliśmy zagwarantowane z sejmiku 600 tysięcy złotych - przypomina Czesław Kośmicki, były przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Żninie. - Niestety, gdy Andrzej Rosiak zmarł, jego następca nie kwapił się do zrealizowania rozpoczętych negocjacji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie