Powiedzieć o pani Annie, że cierpi, to tak, jakby nic nie powiedzieć

Michał Sierek, Marta Żbikowska
Waldemar Wylegalski/Polskapress
Pojawił się jednak cień nadziei dla pochodzącej z Bydgoszczy kobiety. O historii Anny Jagły usłyszała cała Polska. Jej córka Asia zorganizowała kiermasz, by zebrać pieniądze na leczenie i rehabilitację mamy. Impreza przeszła wszelkie oczekiwania - zjawiły się na niej tłumy. Być może pani Annie uda się pomóc również w Bydgoszczy, gdzie przyjechała na konsultację do prof. Marka Harata.

PRZECZYTAJ:Mama śpi już od kwietnia. Ratujmy ją! Trwa zbiórka na rehabilitację Katarzyny Przygody

Anna Jagła urodziła się w Bydgoszczy. Uczęszczała do III LO, do klasy o profilu kulturoznawstwo. Zawsze chciała podróżować. Marzyły jej się dalekie, egzotyczne kraje. Wiedziała, że marzenia trzeba realizować, więc skończyła turystykę, nauczyła się języków, ok. 2000 roku wyjechała za pracą do Poznania. - Byłam młoda, zdolna i mogłam wszystko - wspomina pani Ania. - Spełnienie moich marzeń było naprawdę blisko. Jeszcze podczas nauki podjęła pracę. Trochę wyjeżdżała, trochę pracowała w Polsce, żeby zarobić na wykształcenie. - Wtedy zaczęły się te ataki, ale początkowo myślałam, że to zwykłe omdlenia z przepracowania.

Smutna diagnoza

Któregoś dnia pani Ania wracała z nocnej zmiany autobusem miejskim. To, co się wtedy wydarzyło, nie pozostawiało złudzeń. Z napadem padaczkowym kobieta trafiła do szpitala. - Miałam atak za atakiem, żadne leki nie były w stanie ich zatrzymać - wspomina Anna Jagła. Miała wtedy dwadzieścia lat i zdiagnozowano u niej padaczkę. Jeszcze wtedy nie wiedziała, że to paskudna, lekooporna odmiana, która całkowicie zniszczy jej życie. - Początkowo była to tylko padaczka, ale kilka lat zajęło lekarzom właściwe ustawienie mi leków, bo żadne na mnie nie działały i ciągle miałam ataki - mówi kobieta. - Przyjmowanie ogromnych ilości silnych psychotropowych leków nie pozostawało obojętne dla mojego zdrowia. Czułam się źle, coraz gorzej. Lekarze przekonywali mnie, że to efekt uboczny leków. Silne bóle i ucisk w klatce piersiowej, duszności, niedowład ręki, potem całej lewej strony ciała, zaburzenia widzenia, zawroty głowy, zaburzenia świadomości - to wszystko pojawiało się powoli i powoli też odbierało marzenia. - Chodziłam od lekarza do lekarza, trafiałam z oddziału na oddział i właściwie do dzisiaj nie otrzymałam jasnej i klarownej odpowiedzi na pytanie, co mi jest - mówi pani Anna.

Choroba zabrała marzenia i skierowała życie na inne tory. Pani Anna rozpoczęła rozpaczliwą walkę o zdrowie, która trwa do dziś. W międzyczasie posypały się przerażające diagnozy: zakrzepica, zespół antyfosfolipidowy, toczeń rumieniowaty układowy, zespół Raynauda, dystrofia współczulna. Astma czy choroby tarczycy były już tylko dodatkiem.

O pani Annie usłyszała cała Polska po tym, jak na osiedlu Batorego w Poznaniu organizowany przez jej 8-letnią córkę (przy pomocy sąsiadów) kiermasz „wymknął się spod kontroli”. Podczas imprezy udało się zgromadzić ponad... 100 tys. zł. Pieniądze przydadzą się w leczeniu i rehabilitacji. Wydatki związane z leczeniem pani Ani pochłaniały wszystkie pieniądze rodziny.

Anna Jagła w poniedziałek wybrała się na wizytę do bydgoskiego neurochirurga, prof. Marka Harata (była to też okazja do krótkiego spotkania z koleżankami z dawnych lat - z III LO). Efekt wizyty? Być może szansą dla niej będzie wszczepienie symulatora nerwu błędnego. - To metoda neuromodulacyjna, która jest stosowana w przypadku padaczki lekoopornej. Czyli jeżeli pacjenta nie można ustawić na lekach, by zapewnić mu komfort życia - wyjaśnia profesor Marek Harat. - Duża liczba napadów padaczkowych powoduje, że pacjent jest wykluczony z normalnego życia. W ogóle funkcjonowanie z napadami padaczkowymi jest bardzo ryzykowne, szczególnie gdy są to duże napady - mówi neurochirurg.

- Metoda neuromodulacyjna obecnie jest dostępna w ramach ubezpieczenia pacjenta w NFZ - mówi profesor. Fundusz przeznaczył w ostatnim czasie na ten zabieg sporo pieniędzy, pacjenci nie czekają na niego absurdalnie długo (obecnie około 2 lat, wcześniej bywało, że 10...). Istnieje też możliwość wykonania zabiegu komercyjnie, poza NFZ, na to trzeba jednak mieć pieniądze (w skrócie dzieje się to tak: firma zewnętrzna podpisuje umowę, wystawia faktury i organizuje operację w którymś ze szpitali).

Korzyści z zabiegu

Zabieg wszczepienia nie jest specjalnie trudny. Jest kilka oddziałów w Polsce, gdzie jest on wykonywany rutynowo. - To nie tak, że jest jeden chirurg, który wykonuje tego typu operacje. Takie zabiegi wykonuje się od wielu lat, wykonujemy je oczywiście również w Bydgoszczy - mówi profesor Harat.

Jakie korzyści płyną dla pacjenta z wszczepienia implantu?

- Prąd wszczepionego stymulatora działa neuromodulująco. Hamuje rozprzestrzenianie się napadów padaczkowych w mózgu. Napady zdarzają się rzadziej i są słabsze. Liczba pacjentów, która jest zupełnie wolna od napadów jest jednak niewielka. Na podstawie naszego doświadczenia i literatury obejmującej tysiące przypadków, ocenia się, że zaledwie osiem procent jest wolnych od napadów. Ale prawie wszyscy mają napady słabsze, występujące rzadziej - wyjaśnia profesor.

W przypadku neurochriurgii bydgoskiego Szpitala Wojskowego z pewnością można mówić o ogólnopolskiej renomie. Przyjeżdża tu się leczyć bardzo wielu pacjentów spoza województwa. - Na naszym oddziale odsetek pacjentów spoza regionu wynosi ponad 50 procent. To bardzo duży wskaźnik - mówi profesor.

Pani Ania jeszcze nie wie, czy zdecyduje się na wszczepienie implantu. Lista schorzeń, z którymi się zmaga, jest tak ogromna, że niektóre zabiegi/operacje wykluczają bądź opóźniają kolejne. Poza tym priorytetem dla niej jest w tej chwili walka z bólem i polepszenie sprawności.

- Walczę z potwornym bólem, jestem na bardzo silnych lekach, to ogromne cierpienie. Zaczynam poważnie myśleć, jak zaangażować się na rzecz stosowania w Polsce medycznej marihuany. Tym bardziej że słyszałam, iż może być to rozwiązanie dla osób z moją chorobą - mówi Anna Jagła. - Muszę być bardziej sprawna, przede wszystkim dla mojej córki, by wynagrodzić jej te wszystkie lata.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ona

Ignorancie z Bydgoszczy, zaraz Ci to wytłumaczę: Ania ma mnóstwo innych chorób i wszczepienie stymulatora w tym przypadku niesie za sobą ogromne ryzyko..... A zbieranie funduszy jest na rehabilitację i walkę z bólem, która nie stoi w sprzeczności z wizytą u profesora..... Prościej nie można

-czeszka-

...ta mała wie jak pomóc Mamie ...Zuch dziewczyna...

H
Henius

Jakim musisz byc potworem zeby w ten sposob oceniac zachowanie tej kobiety. Ludzie ciezko chorzy bardzo czesto postepuja wbrew logice lub zdrowemu rozsadkowi i nie jest to ich wina. Patrzac na to ile schorzen ma ta kobieta latwo wywnioskowac ze sama ma juz problemz wyborem na co ma sie leczyc w pierwszej kolejnosci.

B
Bydgoszczanin

Jeżeli Panie nie albo wie, czy podda się zalecanej terapii to czemu miała służyć konsultacja u Pana Profesora? I ta cała 'akcja" na zebranie funduszy? Są pacjenci, którzy jednak uznają autorytety medyczne. I im priorytetowo należy pomagać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3