reklama

Pani Halina, Bośnia i Hercegowina [moje trzy po trzy z wakacjami]

Artur SzczepańskiZaktualizowano 
Dziś w moim analfabecie turystycznym Bośnia i Hercegowina, której flaga do złudzenia przypomina znak drogowy lub reklamę parku rozrywki z największą w tej części Europy zjeżdżalnią. Pomijając ten drobny szczegół Bośnia i Hercegowina miała w naszym kraju - i to całkiem niedawno - swoje pięć ważnych minut.

Zdarzyło się tak za sprawą Mateusza Morawieckiego, który opowiedział historię pani Haliny (to ulubiona bohaterka wielu jego przypowieści), która po uzyskaniu trzynastego świadczenia emerytalnego (888 zł netto) będzie mogła wreszcie zrealizować swoje marzenie o wyjeździe do Medziugorie.

Ta niewielka miejscowość była miejscem cudu, jako lewak nie chcę wchodzić w pikantne szczegóły objawienia, ale co roku ściągają tu tłumy naszych, co ma niebagatelny wpływ na rozwój miasteczka i okolic. Lady straganów uginają się od różańców, świętych Ray-Banów po 5 dolarów za sztukę, a niewielkie kawiarenki tętnią pielgrzymim życiem i ich zmęczonym oddechem. Skończyć pobyt w BiH na Medziugorie jest jednak niewyobrażalnym grzechem, bo kraj jest wart dłuższego pobytu.

Najlepiej pojechać do BiH własnym samochodem, oczywiście taniej i bardziej komfortowo byłoby samolotem z marszałkiem Kuchcińskim, ale ta drugą opcja obejmuje najbliższą rodzinę drugiej osoby w państwie.

Płynące górami i lasami rzeki to wymarzone miejsca do raftingu, niesamowite Kravice lub zbombardowany, a potem odbudowany Mostar to tylko kilka wartych przystanku atrakcji. To tutaj poznałem najstarszego żółwia i osła w całej Bośni i Hercegowinie i, co warte podkreślenia, ten ostatni nie był zabłąkanym politykiem z Polski.

Niejako na deser pozostawiłem sobie magiczne Sarajewo, gdzie z racji tradycji rodzinnych zostałem przez aklamację przyjęty w poczet członków Towarzystwa Miłośników Gawriło Principa. Serbskiego anarchisty, który tu, w stolicy BiH, zakończył nieciekawy żywot arcyksięcia Ferdynanda. Jedyne przed czym chciałbym przestrzec, to przed dłuższą wizytą na morzem, bo wyznaczony Bośni dostęp do morza jest wielkości tarasu w apartamentowcu.

Wiele osób pyta o poziom bezpieczeństwa w Bośni i Hercegowinie. O „zasadzonych” w lasach minach uprzedzają tutaj napisy „PAZI MINE”, w przeciwieństwie do niektórych zakątków naszego kraju, gdzie ostrzeżenia przed nisko latającymi nad ziemią faszystami zdarzają się nader rzadko, a szkoda.

Flesz - nowy groźniejszy gatunek kleszcza dotarł do Polski

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
merde

Er steckt noch in der Deutscher Scheisse

G
Gość

Wlecze się Pan przez tę Europę jak żółw . Do litery Z daleko ...

Ostatnio zabłąkał się chyba w górach a może i wpadł do jaskini

gdyż dobiegały do nas pomruki o jakichś faszystach ...

Do pełnego obrazu brakowało nam tylko biadolenia o lewakach .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3