Zobacz wideo: KWP w Bydgoszczy przejęła nielegalną broń i narkotyki

Jak poinformowała Diecezja Bydgoska, uszkodzone zostało specjalne łóżeczko, w którym zostawiane jest dziecko, a do okna zostało wrzuconych wiele odpadów. Na czas napraw miejsce musiało zostać wyłączone z użytku. Ks. prałat Wojciech Przybyła podkreśla, że "Okno życia" nie jest monitorowane z uwagi na zachowanie anonimowości rodziców, którzy zdecydują się zostawić tu dziecko.
Miejsce, w którym można dyskretnie zostawić noworodka, jest inicjatywą Ośrodka Adopcyjnego Caritas Diecezji Bydgoskiej, któremu patronuje święty Jan Paweł II. Od chwili jego powstania, czyli od 2009 roku, zostawionych zostało tam czworo dzieci. – Szybkie działania naprawcze sprawiły, że okno ponownie funkcjonuje – mówi ks. prałat Wojciech Przybyła. Jak przypomina, nie było to pierwsze tego typu zdarzenie.
– To nas nie zniechęca, a ratowanie ludzkiego życia zawsze będzie dla nas sprawą priorytetową – dodaje dyrektor diecezjalnej Caritas.
W Bydgoszczy funkcjonują dwa okna życia. Drugie z nich - uruchomione w 2019 r. - znajduje się przy ul. Łowickiej 68.
Bydgoszcz. Jak działa okno życia?
W oknie życia matka lub ojciec, którzy z różnych powodów nie chcą lub nie mogą się opiekować dzieckiem, mogą zostawić je anonimowo. Ma to zapobiegać zostawianiu noworodków w przypadkowych miejscach. Obiekty wyposażone są w system grzewczy i alarm, który powiadamia dyżurujące siostry zakonne o pozostawionym tam dziecku. Dziecko zostaje przewiezione na Oddział Neonatologiczny, gdzie wykonany jest komplet badań.
O noworodku pozostawionym w oknie życia powiadamiany jest Sąd Rodzinny. Następnie, za sprawą Sądu Rejonowego, tworzy się akt urodzenia, dziecku nadawana jest tożsamość. Ostatnim krokiem jest ustalenie opiekuna prawnego dziecka. Rozpoczyna się procedura adopcyjna.
Czasami zdarza się, że rodzice, którzy oddali dziecko, zgłaszają się do okna życia. W Bydgoszczy jednak taka sytuacja nie miała jeszcze miejsca.