Odszedł Józef Wróblewski z Bydgoszczy. Lekarz, społecznik, druh, żeglarz, Przyjaciel "Albumu historycznego"

Małgorzata Wąsacz
Małgorzata Wąsacz
Jedną z pasji pana Józefa było żeglarstwo nadesłane
Odszedł w ciszy 26 marca 2020 roku. Został pochowany na Cmentarzu na Bielawkach. - Bardzo go kochaliśmy i za wszystko Mu dziękujemy - mówi Jolanta Wróblewska, żona pana Józefa.

Józef Wróblewski często gościł na łamach "Albumu historycznego". Opowiadał o swoich rodzicach - Łucji i Tadeuszu, współzałożycielu Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Pokazywał zdjęcia z rodzinnych albumów i pamiątki. Kultywował rodzinne tradycje i dbał, by pamięć nie tylko o rodzicach nadal trwała. Był bardzo dumny, gdy w październiku 2019 roku brał udział w uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej jego stryja Józefa Wróblewskiego, który był ostatnim przedwojennym Komendantem Policji Państwowej w Gnieźnie. - To był policjant z krwi i kości, który oddał życie za Ojczyznę i mundur. Został zamordowany przez NKWD w 1940 roku. Z opowieści mojego ojca wiem, że wujka cechowała ogromna wrażliwość. Tym bardziej cieszę się, że najprawdopodobniej po wujku otrzymałem imię - opowiadał na łamach "Albumu historycznego".

Z Panem Józefem byliśmy umówieni na artykuł o 100-leciu BTW, które przypadało 16 marca tego roku. Przed wakacjami planowaliśmy teksty o harcerzach, a na początku przyszłego roku o przedwojennych balach karnawałowych, na których chętnie bawili się Jego rodzice. Niestety, już ich razem nie przygotujemy.

Dla młodych lekarzy był mentorem i przyjacielem

Józef Wróblewski urodził się 31 stycznia 1941 roku. Był rodowitym bydgoszczaninem, podobnie jak jego dziadkowie i mama. Pochodził z rodziny o tradycjach patriotycznych, które gorąco kultywował. Miał bardzo kochających rodziców, sam okazywał im wielki szacunek. Od najmłodszych lat wraz z bratem Andrzejem byli ministrantami w parafii Piotra i Pawła w Bydgoszczy.
Pan Józef ukończył I Liceum Ogólnokształcące w Bydgoszczy, a następnie Akademię Medyczną w Gdańsku w 1968 roku. Bardzo szybko uzyskał II stopień z chirurgii stomatologicznej, a tym samym mógł przekazać wiedzę młodemu pokoleniu. Swoją pracę zawsze traktował jak misję i powołanie. Wyszkolił wielu specjalistów dla których był mentorem i przyjacielem. Do końca swego życia uczciwie podchodził do swojej pracy, kochał ją ponad wszystko. Był szczęśliwy, że mógł się swoim doświadczeniem i wiedzą podzielić z młodymi lekarzami.

Miłość do wioślarstwa wyssał z mlekiem matki

Józef Wróblewski był duszą towarzystwa. Zawsze taktowny, empatyczny, o wielkiej kulturze osobistej. Żył z kalendarzem w ręku. Miał wiele pasji. To harcerstwo, żeglarstwo, wioślarstwo, narty. Aż trudno uwierzyć, że na wszystko potrafił znaleźć czas.
O wioślarstwie i BTW potrafił opowiadać godzinami. - Można powiedzieć, że miłość do wioślarstwa wyssałem z mlekiem mojej mamy Łucji Woźniakowskiej-Wróblewskiej, która była wieloletnią działaczką Bydgoskiego Klubu Wioślarek. Z kolei ojciec Tadeusz był współzałożyciele BTW oraz działaczem Komisji Imprezowej i sekcji hokeja w BTW. W 1929 roku otrzymał Pamiątkową Odznakę BTW za "długoletnią gorliwą pracę oraz zasługi wniesione dla rozwoju klubu". W 1945 roku tata ponownie zaangażował się w życie towarzyskie BTW. Został członkiem Komisji Imprezowej i Rewizyjnej. Organizował słynne bale karnawałowe i wycieczki na regaty - opowiadał pan Józef na łamach "Albumu historycznego".

Jak dodawał, mając takie wzorce, musiał zostać członkiem BTW. Z dzieciństwa pamięta rodzinne spacery razem z młodszym bratem Andrzejem. Obowiązkowym punktem była przystań na św. Floriana 6a. Tam podziwiał treningi zawodników na basenie wioślarskim oraz w okresie letnim ich wyjazdy na wodę i powroty z treningu. Okres studiów pana Józefa i przynależności do AZS-u w Gdańsku, również łączył się z BTW. Podczas przygotowań do wewnętrznych regat AZS-u jego trenerami byli dawni członkowie BTW: druhowie Józef Laszkiewicz i Brunon Kręcki. - Decyzję o wstąpieniu do klubu podjąłem w marcu 1970 roku, po uroczystościach z okazji 50-lecia klubu. Uczestniczyłem nich wraz z rodzicami. Widziałem moich bohaterów z okresu dzieciństwa, a mianowicie druhów: Stefana Jabłoniowskiego, Witolda Czajkowskiego, Jana Świątkowskiego, Czesława Dratwińskiego, Franciszka Brzezińskiego, Hieronima Cegielskiego, Edmunda Ciesielskiego, Maksymiliana Kasprzaka, Antoniego Rosołowicza, Walerego Baumgarta. Byłem pod wrażeniem ich zaangażowanie w działalność klubową. Postanowiłem do nich dołączyć. Dwa lata później dostąpiłem zaszczytu bycia w składzie pocztu sztandarowego naszego klubu. Było to dla mnie szczególne wyróżnienie, że mogłem reprezentować klub u boku druhów: Władysława Młyńskiego czy Edmunda Kwiatkowskiego - wspominał Józef Wróblewski.

- Mąż przynależał także do wspólnot przy bydgoskiej bazylice. Żywo interesowała go historia Bydgoszczy . Dzieje mieszkańców naszego miasta znał bardzo dobrze. Jeśli miał czas, brał udział w wielu uroczystościach patriotycznych. Chętnie uczestniczył w zawodach żużlowych na stadionie Polonii. Kibicował Zawiszy. Jeżeli chodzi o żeglarstwo, to Józef pływał na "Zawiszy", "Pogorii" i "Darze Młodzieży". Poza tym kochał muzykę. Często bywaliśmy w operze czy filharmonii - opowiada Jolanta Wróblewska.

Wzorowy mąż i kochający ojciec

Józef Wróblewski miał dwóch synów Macieja i Rafała i wnuczkę Zosię. Synowie po ukończeniu studiów usamodzielnili się. Z kolei brat po ukończeniu Politechniki Gdańskiej został na Wybrzeżu. Tam założył rodzinę i do dziś mieszka w Sopocie. - Józef był wzorowym mężem, kochającym ojcem. Dla każdego miał dobre słowo. Jego siła tkwiła w skromności. Taki pozostanie w naszej pamięci. My też Go kochaliśmy i za wszystko Mu dziękujemy - nie kryje wzruszenia pani Jolanta.

W imieniu rodziny szczególne podziękowania składa personelowi Kliniki Kardiologii i Kardiochirurgii Szpitala im.Jurasza w Bydgoszczy oraz przyjaciołom, znajomym i pacjentom, którzy do końca byli z jej mężem.

"Będzie Go nam bardzo brakowało"

Józefa Wróblewskiego chętnie wspominają przyjaciele. Hm. Halina Krystowczyk na stronie Chorągwi Kujawsko-Pomorskiej pisze tak: "Czuwaj! Tak witał się z nami druh phm. Józef Wróblewski, członek Kręgu Seniorów "Dębowy Liść", Hufca ZHP Bydgoszcz-Miasto, sympatyk Kręgu Seniorek" Wędrowniczki po Zachodnim Stoku", gdzie bywał prawie na każdej zbiórce , wędrówce, rajdzie czy złazie. Witał się pogodnie i z uśmiechem, niesamowity człowiek, pełen radosnego podejścia do życia i przyjaciół. Było zaszczytem poznanie go i wieloletnia praca harcerska. Brakuje słów, a chciałoby się tak wiele powiedzieć. Słowa nie wyrażą żalu po jego stracie i uznania dla jego dokonań. Pozostanie w naszych sercach i pamięci. Lekarz, który wykształcił wiele pokoleń następców, społecznik w świecie żeglarskim, sternik jachtowy, działacz w świecie kajakowym. Organizator wielu imprez na rozpoczęcie i zakończenie sezonu , wigilii klubowych i zabaw w karnawale, jubileuszy Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Niesamowity człowiek, zawsze życzliwy , pogodny i pełen energii i dobrego serca dla innych. Wielka strata, prawdziwy harcerz wierny Prawu Harcerskiemu do końca i z dumą noszący swoją czapkę harcerską z czasów gdy był młodym przybocznym. Do dzisiaj strażnik proporca drużyny, z którym przychodził na wszystkie uroczystości harcerskie. Zawsze gotowy do służby jako ministrant na mszach harcerskich . Oddany służbie, obowiązkowy i szanujący drugiego człowieka. Czuwaj! Druhu! Odpoczywaj w pokoju wiecznym".

Tadeusz Nadolski, emerytowany dziennikarz "Expressu bydgoskiego" i żeglarz, opowiada, że Józef Wróblewski był jednym z założycieli Klubu Weteranów Żeglarstwa "Pod zardzewiałą kotwicą". Klub powstał w 1990 roku. Liczy sobie około 25 członków - zasłużonych żeglarzy z Bydgoszczy i z regionu. Zawsze spotykają się w trzecią sobotę listopada. - Tradycją jest też spotkanie plenerowe latem. W tym roku przypada okrągła, trzydziesta, rocznica istnienia naszego Klubu. W czerwcu mamy zaplanowane spotkanie w Pieczyskach nad Zalewem Koronowskim. Niestety, nie będzie już z nami Józefa, którego nazywaliśmy nieformalnym prezesem, pierwszym seniorem Klubu. Będzie nam go bardzo brakowało - mówi Tadeusz Nadolski.

Z kolei na stronie Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego czytamy: "Druh Wróblewski był wioślarzem naszego klubu, a po zakończeniu kariery zawodniczej włączył się czynnie w jego działalność. Pełnił przez kilka kadencji funkcję członka Zarządu. W ostatnich latach swojej działalności w klubie skupił się przede wszystkim na zapoznawaniu młodych adeptów wioślarstwa z tradycjami BTW, można powiedzieć, że był Strażnikiem Tradycji. Należy również wspomnieć, iż był organizatorem corocznego Balu Wioślarza w byłej siedzibie BTW przy ulicy Floriana oraz członkiem Klubu Seniora działającego przy naszym Towarzystwie. (...) Będzie go nam brakowało. Pożegnajmy Druha Józefa Wróblewskiego tradycyjnym zawołaniem Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego:
BTW Czołem!
BTW Czołem!
BTW Czołem, Czołem, Czołem!".

Czy będzie powrót kwarantanny i ograniczeń?

Wideo

Materiał oryginalny: Odszedł Józef Wróblewski z Bydgoszczy. Lekarz, społecznik, druh, żeglarz, Przyjaciel "Albumu historycznego" - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3