Na drogach Kujaw i Pomorza przesilenie: wreszcie mamy mniej wypadków, zabitych i rannych

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Takie wypadki ze śmiercią w tle wciąż nie należą do rzadkości, ale restrykcyjne przepisy zdają się już temperować zapędy zmotoryzowanych.
Takie wypadki ze śmiercią w tle wciąż nie należą do rzadkości, ale restrykcyjne przepisy zdają się już temperować zapędy zmotoryzowanych. Jarosław Jakubczak
Po bardzo długich „bojach”, widać w końcu znaczącą poprawę – mamy mniej wypadków, zabitych i rannych niż przed rokiem.

Statystyka nie kłamie, a wynika z niej, że od początku tego roku do 27 listopada na kujawsko-pomorskich drogach doszło do 701 wypadków (w tym samym okresie roku ubiegłego było ich o 20 więcej). W wypadkach zginęły lub zmarły w ciągu 30 dni 94 osoby (w ub.r. o 19 więcej), zaś rany odniosły 771 osoby (w ub.r. o 1 więcej). Zgłoszonych na policję kolizji było 19 tys. 656 (o 3 tys. 861 mniej).

Przesilenie w statystyce tegorocznych wypadków, zatem powiew optymizmu, nastąpiło w drugiej połowie listopada. Do tej daty mieliśmy więcej wypadków i rannych, mniej było zabitych.

Listopad jest wyjątkowo dobry

Wyjątkowo bezpieczny okazał się właśnie tegoroczny listopad (biorąc pod uwagę jego 27 dni), bowiem mieliśmy tylko 37 wypadków, wobec 68 w tym samym okresie roku 2021 (sic!). Wypadków nie przeżyły 2 osoby, wobec 11 w ub.r. Obrażenia odniosło 37 osób, zaś w ub.r. 73. Mniej o 390 było także kolizji, w sumie policja odnotowała ich 1530.

Zaostrzenie sankcji zrobiło swoje

- Nie mam wątpliwości, że na tak znaczącą poprawę statystyki, a zatem także bezpieczeństwa wpłynęły zmiany legislacyjne, zaostrzenie sankcji za wykroczenia drogowe, ale także właściwe rozpoznanie zagrożeń i dyslokacja naszych sił i środków w całym regionie – komentuje mł. insp. Maciej Zdunowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Nie oznacza to wszak, że wszystko jest dobrze – wciąż widać kierowców jeżdżących za szybko, zbyt brawurowo, wymuszających pierwszeństwo przejazdu i zagrażających bezpieczeństwu pieszych.

Bezpieczeństwo pieszych to priorytet

Naczelnik Zdunowski przypomina, że w swej codziennej pracy funkcjonariusze reagują na wszystkie naruszenia przepisów i na przejawy agresji na drodze, ale szczególnie uczuleni są na wykroczenia wobec niechronionych uczestników ruchu, zwłaszcza wobec pieszych.

To też może Cię zainteresować

- Czas zrozumieć, że kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych jest zobowiązany zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność. Pierwszeństwa należy udzielić nie tylko osobie już znajdującej się na pasach, ale także tej, która dopiero zbliża się do krawędzi jezdni – instruuje Maciej Zdunowski.

Naruszenie przepisów o bezpieczeństwie pieszych jest bardzo wysoko „wyceniane” w taryfikatorze mandatów. Od 1 stycznia tego roku za wymuszenie pierwszeństwa na pieszym sprawca karany jest 1500-złotowym mandatem i 15 punktami. Od 17 września to samo wykroczenie popełnione w warunkach recydywy karane jest podwójnie, czyli mandat wzrasta do 3000 zł.

Punkty są takie same, ale 15 plus 15 to już 30, czyli prawo jazdy jest zatrzymane decyzją administracyjną przez właściwego starostę powiatowego. Limit punktów wynosi 24 (dla kierowcy posiadającemu „papiery” od roku tylko 20), a każde przekroczenie oznacza zatrzymanie uprawnień.

Aby je odzyskać, trzeba przejść badanie psychologiczne i zdać egzamin sprawdzający w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego (WORD). Zatem taki scenariusz nie jest na rękę żadnemu kierowcy. Tym bardziej, że od 17 września nie ma już możliwości zapisania się do WORD-u na kurs redukujący punkty karne o 6 raz na pół roku. Mało tego – od 17 września punkty karne będą się kasowały dopiero po 2 latach (wcześniej po roku) i tylko po uiszczeniu mandatu.

To też może Cię zainteresować

- To wszystko zdecydowanie utemperowało zapędy zmotoryzowanych, ale oczywiście nie wszystkich, co widać na drogach. Dlatego uczulam, nie warto szarżować! - dodaje szef wojewódzkiej „drogówki”.

Nasz rozmówca uczula też pieszych - po pierwsze, aby nie wchodzili na jezdnię bez upewnienia się czy nic im nie zagraża, po drugie, by w trakcie przechodzenie nie rozmawiali przez telefon ani nie używali tegoż w sposób odwracający uwagę od sytuacji na drodze. Niestety naruszenie tych zasad wciąż są nagminne. Grozi za to zdecydowanie mniej „bolesny” mandat niż w przypadku kierowców, bo zaledwie 100-złotowy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Materiał oryginalny: Na drogach Kujaw i Pomorza przesilenie: wreszcie mamy mniej wypadków, zabitych i rannych - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
ceny paliwa zrobily swoje, nawet w mojej okolicy mozna znalezc wolne miejsca parkingowe gdy kiedys to bylo nie do pomyslenia!!!
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie