Na bydgoskich Bartodziejach konary spadają na samochody i łamią się drzewa. Miasto chyba jest bezradne

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Dzisiejszy przypadek z terenu na wysokości Skłodowskiej Curie 78. RO Bartodzieje
Dziś (20.11) Rada Osiedla Bartodzieje zwróciła uwagę na zdarzenie przy ul. Curie- Skłodowskiej 78. Na samochód spadła spróchniała, spora gałąź z drzewa rosnącego przy parkingu. Sprawa była zgłaszana przez aplikację "Dbamy o Bydgoszcz", ale chyba cos poszło nie tak, jak trzeba.

Zobacz wideo. Rondo Kujawskie w Bydgoszczy - zmiany w organizacji ruchu od 13 października 2020

- Wczoraj było zgłoszenie przez aplikację "Dbamy o Bydgoszcz" drzew z jemiołą w okolicy Curie-Skłodowskiej. A dziś rano (19.11) jakiś właściciel samochodu będzie miał przykrą niespodziankę. Na osiedlu jest wiele drzew, na których jest jemioła. Między innymi z tego powodu te drzewa są potem słabsze i ich gałęzie spadają w czasie wiatru. Konieczne jest wczesne usuwanie jemioły - a nie wtedy jak już całe drzewa są nią zarażone... - czytamy na portalu społecznościowym.
Było spóźnienie w interwencji?

Zgłoszenie zostało przyjęte. - Jak brzmi informacja w aplikacji "Dbamy o Bydgoszcz", została przekazana do wydziału gospodarki komunalnej ratusza - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik bydgoskiej straży miejskiej, tłumacząc, że SM z takimi sygnałami - po ich przekazaniu, nie ma związku.

Wygląda na to, że z interwencją jednak się spóźniono.

Dodatkowo wczesną jesienią dwa wielkie drzewa zawaliły korty tenisowe przy Curie-Skłodowskiej 33. Uszkodziły "łapacze piłek" i siatkę.

- Usunięcie jemioły ze wszystkich drzew na terenie Bydgoszczy jest praktycznie niewykonalne z różnych powodów, nie tylko możliwości technologicznych oraz finansowych, ale również formalno-prawnych - informuje Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta Bydgoszczy.

W Bydgoszczy są też inne problemy - ingerencja władz miasta

- Drzewa porośnięte jemiołą rosną nie tylko na terenach zieleni przyulicznej ale również na osiedlach czy terenach działkowych - mówi Marta Stachowiak. -

Są to tereny w większości nieznajdujące się w utrzymaniu Miasta. Często za miejsca te odpowiedzialne są podmioty prywatne, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe, prywatne przedsiębiorstwa, czy zarządy poszczególnych rodzinnych ogrodów działkowych. Jemioła jako półpasożyt atakuje głównie już osłabione egzemplarze. Usuwanie jej jest bardzo trudne, ponieważ usuwana bez uszkodzenia drzew - czy bez wycinania całych porażonych konarów czy gałęzi - pozostawia fragmenty, z których jemioła stosunkowo szybko odrasta. Natomiast usuwanie wraz z fragmentami drzewa - aby zniknęły zagnieżdżone w tkance drzew fragmenty jemioły, prowadzi do znacznych uszkodzeń drzew i ograniczania ich korony. Usuwanie jemioły jest kosztowne, a efekt jest krótkotrwały, niestety. Staramy się więc jemiołę ograniczać przy okazji prowadzenia niezbędnych cięć pielęgnacyjnym, a nie tylko poprzez działania skierowane stricte na jej usuwanie.

W przypadku np. klonu srebrzystego - te ostatnio usunięte przy Grodzkiej - prowadzone były obserwacje, które jasno wykazały, że po trzech latach od usunięcia jemioły stan drzew był jeszcze gorszy niż przed zabiegami, bo jemioła odrosła ze wzmożonym skutkiem. - Musieliśmy te drzewa wreszcie usunąć - mówi rzecznik.

200 tysięcy za usunięcie drzew w Bydgoszczy

- Fakt, że stopień szkodliwego wpływu półpasożyta, jakim niewątpliwie jest jemioła, na stan fitosanitarny drzewa narasta wraz ze wzrostem ilości ognisk porażenia i tylko w przypadku bardzo silnego rozsiania się w koronie, stwarza realne zagrożenie dla mieszkańców i ich mienia, uniemożliwia skuteczną profilaktykę. Organem posiadającym odpowiednie uprawnienia do zobowiązania prywatnych podmiotów, aby podjęły prace mające na celu usunięcie zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego jest Straż Miejska. Jednak zagrożenie musi być realne w chwili przeprowadzenia wizji lokalnej. Kilka ognisk jemioły na zdrowym drzewie nie stwarza zagrożenia dla drzewa – żywiciela, ani dla mieszkańców lub mienia. Sytuacja ta przyczynia się jedynie do wzmożonego rozsiewanie półpasożyta. Takie zagrożenie powstaje dopiero w momencie gdy porażone drzewo zaczyna obumierać - wyjaśnia Marta Stachowiak.

W 2019 roku objęto 232 szt. drzew – pracami związanymi z cięciem pielęgnacyjnym ze szczególnym naciskiem na te drzewa które są porażone jemiołą. Koszt: 198 900 za cięcia 232 drzew.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Baaardzo skomplikowane jak wszystko w PL .

Dodaj ogłoszenie