Magdalena P. pobiła męża na śmierć w miejscowości Przystawka. Wyrok to cztery lata więzienia

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Magdalena P. skatowała męża na śmierć w miejscowości Przystawka. Dostała cztery lata więzienia
Magdalena P. skatowała męża na śmierć w miejscowości Przystawka. Dostała cztery lata więzienia Andrzej Zgiet
Udostępnij:
24-letnia mieszkanka gm. Janów usłyszała nieprawomocny wyrok.

Skazana to Magdalena P. Przyznała się do spowodowania u męża śmiertelnych obrażeń ciała i dobrowolnie poddała się karze. Wnioskowi nie sprzeciwiał się ani prokurator ani bliscy zmarłego Rafała P. Sąd wymierzył kobiecie dokładnie taki wyrok, jaki był we wniosku. Nie przesłuchiwał nawet świadków. Proces zakończył się w ciągu jednego dnia.

Przeczytaj też: Przystawka w gminie Janów. Żona zabiła męża. Pobiła go na śmierć. Twierdzi, że w samoobronie

- Orzeczona kara 4 lat pozbawienia wolności jest karą adekwatną, odpowiednią do stopnia winy oskarżonej - uzasadniał sędzia Wiesław Żywolewski z Sądu Okręgowego w Białymstoku. Podkreślił tragiczny skutek w postaci śmierci młodej osoby. - Ale sąd miał na względzie dotychczasowy sposób życia Magdaleny P., która nie była karana, oraz fakt, że jest matką małoletnich dzieci.

Groziła jej kara od 2 do 12 lat więzienia.

Do tragedii doszło we wsi Przystawka, w gminie Janów. To tam, w domu babci Rafała P., zamieszkało młode małżeństwo. Pobrali się ponad cztery lata temu. Według ustaleń prokuratury, Rafał P. był popychany przez żonę na drzwi, przyciskany do framugi, okładany pięściami, kopany po całym ciele, aż pękła mu śledziona i wątroba. 29-latek dostał krwotoku wewnętrznego. Zmarł 18 czerwca zeszłego roku. Rano Magdalena P. wezwała do nieprzytomnego męża pogotowie. Lekarz mógł tylko potwierdzić zgon. Sekcja zwłok wykazała, że w chwili zgonu mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.

Przeczytaj też: Zabójstwo aplikantki. Maciej T. skazany na 25 lat więzienia (zdjęcia)

Właśnie nadużywanie trunków było powodem domowych awantur, jak twierdzi oskarżona. Między małżonkami dochodziło do rękoczynów, w których obie strony zadawały uderzenia. W sądzie Magdalena P. nie chciała składać wyjaśnień. W prokuraturze opowiadała o tym, że mąż łatwo nabawiał się siniaków. Po pijanemu obijał się o meble, a to jej przypisywano ich źródło.

Rafał P. był o nią zazdrosny. Zarzucał zdrady, wyzywał. Narzekał na to, że nosi duże dekolty.

- Ogólnie to był dobry człowiek. Żałuję tego, co zrobiłam. Gdybym mogła cofnąć czas, bym go nie uderzyła. Ale musiałam się bronić - wyjaśniała 24-latka. Przyznała, że wieczorem przed śmiercią mąż wiercił się w łóżku i kopał ją nogą w plecy. - Żeby się bronić, zaczęłam go kopać. Było ciemno, wiec nie wiem dokładnie gdzie.

Sprawdź również: Zabójstwo Agnieszki Michniewicz z Sokółki. Jest wyrok za gwałt i morderstwo

Twierdzi jednak, że Rafał P. niedługo później wstał z łóżka i wyszedł do innego pomieszczenia. Następnego dnia znalazła go martwego.

Magdalena P. na salę rozpraw została doprowadzona z aresztu. Tam też pozostanie aż do uprawomocnienia się orzeczenia.

Wyjątkowo nawet obrońca nie składał wniosku o uchylenie aresztu. Nie chciała tego sama oskarżona, która chce jak najszybciej odbyć karę, by wrócić do dzieci. Małżeństwo ma ich dwoje. Ponad rocznego synka i 4-letnią córeczkę.

Zobacz też:

Aleja Tysiąclecia Państwa Polskiego. Zabójstwo i samobójstwo...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Magdalena P. pobiła męża na śmierć w miejscowości Przystawka. Wyrok to cztery lata więzienia - Kurier Poranny

Komentarze 20

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

protokolantka w todze..wreszcie jakoś wyglądają..

 

jak się te biurowe panie do pracy ubierały?? że nie miały "w czym" normalnie wyglądac na rozprawach...a widać to na wcześniejszych zdjęciach z rozpraw..

 

Sąd- taka instytucja a panie przychodziły nie wiadomo jak do pracy?! Aż w końcu ktoś postanowił togi poszyć! bo panie pracujjące w sądzie nie rozumiały co to "code dress"  zapewne w żadnym innym urzędzie tez nie były? i nie wiedziały jak się ubierać??

l
laszlo papp
W dniu 19.01.2017 o 08:57, gość napisał:

Jest to wielka tragedia tej rodziny. Zastanawia mnie tylko dlaczego panie są tak agresywne w związkach. Regułą jest że to mąż - partner to ten zły bo pije, bije i takie tam. Postrzegam to jako zwykła nagonkę na mężczyzn (z wyłączeniem przypadków uzasadnionych). Moim zdaniem to właśnie kobiety nagminnie stosują przemoc w swoich związkach. Może rzadziej fizyczną - jak w tym przypadku ale werbalną, emocjonalną, czy nawet seksualną. Dlaczego kobieta, która wyzywa partnera z byle powodu bądź stosuje inne damskie triki doprowadzając tym samym do awantur domowych jest pod ochroną ? Ciekaw jestem jak rozwija się sytuacja gdy to mężczyzna zgłasza takie przypadki, czy w ogóle zgłasza ? Czy odpowiednie służby na to reagują w taki sam sposób ? Coś mi się wydaje, że panie trochę już się zagubiły w swoich życiowych rolach. Nawet gdy dochodzi już do tragedii zawsze można powiedzieć że .. pił, bił , był zazdrosny i prawie rozgrzeszona.


W części wina leży po zamordowanego stronie .
Już po p i e r w s z y m uderzeniu POWINNA być
solidna kontra żeby znalazła się da "deskach ".
Po drugim uderzeniu powinien poszkodowany prosić o pomoc
"erkę " w celu jej przywrócenia do pozycji pionowej.
Po takiej wymianie - długo zastanawiałaby się czy
podnieść rękę po raz trzeci.
Ale widać ,że miał pewne dolegliwości natury fizycznej czy psychicznej
-jakie trudno obecnie dociec.
n
nazzini

dziennikarzu deb***u

Dlaczego w temacie napisales SKATOWAŁA jak w "artykule" napisales co innego?

Wiesz prosty dziennikarzu co to znaczy SKATOWAC? Jak nie wiesz to nie uzywaj slow jakich nie rozumiesz.

Bo WIERCIL SIE W ŁÓŻKU? I znowu prosty dziennikarz w artykule napisal jednak cos innego o przyczynie

Pytam wiec "dziennikarzu", jestes takim kretynem ze nie wiesz jakie jest znaczenie podstawowych slow czy po prostu oszukujesz czytelnikow podrabianiem tytulu w celach wiekszej poczytnosci?

K
KARAKAL

Skatowanie to nie tylko zabojstwo, to bestialstwo. Jezeli sady wymierzaja po cztery lata za zabojstwo psa, to my jestesmy im rowni?

m
magda

Bestialstwo w jej wykonaniu nie znalo granic kara to 25 lat najmniej .

 

g
gość

Jest to wielka tragedia tej rodziny. Zastanawia mnie tylko dlaczego panie są tak agresywne w związkach. Regułą jest że to mąż - partner to ten zły bo pije, bije i takie tam. Postrzegam to jako zwykła nagonkę na mężczyzn (z wyłączeniem przypadków uzasadnionych). Moim zdaniem to właśnie kobiety nagminnie stosują przemoc w swoich związkach. Może rzadziej fizyczną - jak w tym przypadku ale werbalną, emocjonalną, czy nawet seksualną. Dlaczego kobieta, która wyzywa partnera z byle powodu bądź stosuje inne damskie triki doprowadzając tym samym do awantur domowych jest pod ochroną ? Ciekaw jestem jak rozwija się sytuacja gdy to mężczyzna zgłasza takie przypadki, czy w ogóle zgłasza ? Czy odpowiednie służby na to reagują w taki sam sposób ? Coś mi się wydaje, że panie trochę już się zagubiły w swoich życiowych rolach. Nawet gdy dochodzi już do tragedii zawsze można powiedzieć że .. pił, bił , był zazdrosny i prawie rozgrzeszona.   

g
gość
Gdyby winnym był facet to dostał by 12 lat czyli maksymalny wyrok. O to postarali by sie prokurator, rodzina ofiary i wszyscy święci.....
G
Gość
Ja maz bije , pije to sie odchodzi a nie zabija. Powinna dostac 25 lat
c
cryo

ciekawe czy za 4 lata będzie jeszcze 500+ ......

f
frec
a ten facet skazany na 25 kat za to ze mu z pozycji w lozku spadla kochanka piwinien dostac uniewinnienie przeciez ja nie bil tylko ruchal co tu mowic dla mnie babka niepoczytalna bo obnizona zdolnosc samokrytycyzmu. pierwszy psychianalityk drugi pierdel trzeci ograbiczenie praw rodzicielskichcserio bo wyjdzie i dalej bedzie sie znecac bo dzieci meza pijaka ktorego nie lubila
J
JeryH
Za mezobojstwo nie mniej niż 25lat!
G
Gość

O ile dobrze zrozumiałem, skopała go w łóżku do tego stopnia, że pękła gościowi wątroba i śledziona.  Uważam to za wyjątkowe brednie !

n
nieufny
Czy wyrok wydal sedzia Milewski proponuje
aby inne kobiety wziely to pod uwage
G
Gość

No i mamy równouprawnienie...gdy mąż po pijaku uderzy żonę...policja, prokurator, pracownicy socjalni...wyrok za znęty(do 5 lat), wyrzucenie z własnego domu...alimenty. Gdy żona morduje mężą...4 latka gdzie wyjdzie po 2 za dobre sprawowanie i z uwagi na dzieci.

A
Anna

Tylko 4 lata? 

Przejdź na stronę główną Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie