Jatki już otwarte. Odtworzona po 50 latach bydgoska uliczka ma być gastronomicznym zakątkiem

  • Express Bydgoski

Piotr Schutta

Nie ma jeszcze tablicy z nazwą. Nie było też oficjalnego otwarcia. Mimo to dawna ulica Jatki rozpoczęła po cichu swoje drugie życie.
Odbudowana ulica Jatki <br>
 Tomasz Czachorowski

Nie było Jatek na ofijalnych planach miasta blisko pół wieku, choć z planów zagospodarowania przestrzennego nie wyparowały. Na pomysł odtworzenia uliczki, bo ulicą trudno ją nazwać, wpadł rozbudowujący się przy Mostowej znany bydgoski cukiernik i restaurator Adam Sowa.
[break]
Obecne zabudowa ul. Jatki nie przypomina tej przedwojennej, ani zabudowy, która była tu jeszcze do końca lat 60. ubiegłego wieku, zanim powstał PRL-owski klocek restauracji „Kaskada”. XIX-wieczne oficyny będące zapleczem kamienic przy ulicach Mostowej i Podwale oraz wikliniarskie i mięsne kramy ustąpiły dziś miejsca nowoczesnej, wysokiej architekturze. Smaczkiem jest zadaszenie ulicy, wykonane z ogromnych, przezroczystych tafli.

Pokoleniu młodych bydgoszczan nowy wystrój Jatek może się spodobać. Jest tylko jeden problem. Gdyby nasz reporter był przyjezdnym, nieznającym miasta, mógłby Jatki przeoczyć. Zapomniano bowiem zamontować na nowych budynkach tablice z nazwą ulicy. Zgrzytem jest też burożółta opustoszała kamienica, otwierająca ulicę Jatki od strony ulicy Grodzkiej.

- Jesteśmy ciekawi, czy to ta uliczka, czy nie - zastanawiali się wczoraj bydgoszczanie Hanna i Andrzej Lenscy, którzy około południa zajrzeli tu na chwilę. Ciekawskich było zresztą dużo więcej. Co chwila pojawiają się przechodnie, zwabieni informacją o reinkarnacji Jatek.

- Nie, to zupełnie inna ulica, niż ta, którą zapamiętałem z młodości. Za wysokie to wszystko. Nie mogę sobie przypomnieć, co tu dokładnie było, bo człowiek aż tak często tu nie przyjeżdżał. Ale na pewno był bruk. Tak, to pamiętam - wysilał pamięć Andrzej Lenski.

Nowe Jatki mają 65 metrów długości i są krótsze od starych o ok. 5 metrów. Całkowicie zmienił się charakter uliczki. Zamiast kramów, będą tu działać trzy wykwintne restauracje, lokal „Piekarnia” Aleksandry Sowy i delikatesy „Prosiaczek”.

- Dziś wieczorem zapraszamy na otwarcie „Piekarni”. Będzie to lokal w stylu retro, z wypiekiem pieczywa i możliwością zjedzenia kanapek na miejscu - mówi Michał Chołody, szef marketingu Cukierni Sowa.

Na razie jedynym czynnym lokalem jest na Jatkach restauracja „Memo” Grażyny i Rafała Godziemskich. Oficjalne otwarcie nastąpiło w sobotę, 7 marca. Prace nad wystrojem wnętrza trwały od października i - prócz sufitów oraz stolarki okiennej - są własnoręcznym dziełem małżeństwa Godziemskich.

- To prawda, osobiście kładłem tynk strukturalny. Większość rzeczy zrobiliśmy tu sami, bo najlepiej wiedzieliśmy, jak to ma wyglądać. Architekt od wnętrz nie był nam potrzebny. Marzyłem, żeby przed czterdziestką otworzyć własną restaurację i udało się - mówił naszemu reporterowi szczęśliwy Rafał Godziemski, niedawny szef kuchni hotelu „Słoneczny Młyn”, a wcześniej kilku innych znanych restauracji. Jak opowiada, jego lokal ma bardziej przypominać atmosferą dom niż typową restaurację. Często zmieniana karta dań (m.in. potrawy prezentowane w autorskim, telewizyjnym programie Godziemskiego „Nożem i widelcem”), 80 gatunków wina, tradycyjne receptury i codziennie rano chleb własnego wypieku, mają być znakiem rozpoznawczym tego miejsca

Wideo

polecane: "Bez ściemy" o prawnikach

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

23.03.2015, 07:23

Pan JAN II od wielu miesiecy sieje swoja torunska nienawisc do naszej Metropolii na tym forum. No coz ma geny Ojca Rydzyka ktory sieje nienawisc w skali ogolnopolskiej. Co do Jatek to dobrze ze ja odbudowali w nowoczesnym stylu. Naleze Do Tow. Milosnikow Miasta Bydgoszczy i widzialem przedwojenne fotografie tego miejsca. Syf kila i mogila, jakies ohydne obdrapane strageny sprzedajace tandete....A teraz mamy nowoczesna architektura godna Metropolii o ambicjach takich jak Poznan czy Gdansk. W Europie Zach. tez buduja ultra- nowoczesne plomby ktore doskonale wpasowuja sie w architekture Starowek- np. Haas Haus na Stephansplatz w Wiedniu lub poludniowa pierzeja Marienplatz w Monachium.

21.03.2015, 18:27

Eksperymentowanie na Starym Mieście zawsze kończy się klęską ( parking Pod Blankami , zabudowa narożnika ul. Mostowej ) .Pytanie : czym zajmują się konserwatorzy zabytków ?

21.03.2015, 18:23

Janie II jesteś zarozumialcem i nienawidzisz Bydgoszczy . Idż do Katedry Janów i pomódl się o zmianę swojego charakteru. Nienawiść uderza rykoszetem w tego kto ją sieje!

21.03.2015, 07:16

W Toruniu zanim Rada postanowi nadać nazwę nowej ulicy /albo ją zmienić/, wpierw opiniuje te nazwę ToMiTo.
Ale to w Toruniu.
W Bydgoszczy obowiązują inne standardy. NOWO-czesne.

20.03.2015, 18:31

Oczywiście ! Może być :Nowotoruńska , Nowodworska , Nowogrodzka , Nowomazowiecka , Nowostroma i Nowokielecka to i Nowa-Jatki może być. Z tym nowym to tak pięknie brzmi . Od razu widać że to Metropolia ! Potem tylko nazwę zmienić na Nowa Bydzia i wszyscy będą zadowoleni.

20.03.2015, 15:35

Całkowity brak konsekwencji.Jak można dawac starą nazwe ulicy,skoro jej wygląd niczym jej nie przypomina.W nazwie tego odcinka może widniec "Jatki",ale nie jako pełnobrzmiąca nazwa ulicy.np.ul."Nowa-Jatki".
Poza tym należy sie zdecydowac,czy określanie "Stare Miasto" ma sie wiązac faktycznie z tradycją tego miejsca?Jeżeli tak,to konserwator zabytków powinien respektowac jaka obowiązuje architektura do danego miejsca.Co do ul.Mostowej i Starego Rynku to można odnieśc wrażenie,że ta zasada nie obowiązuje.Most został odrestaurowany wg.dawnych wzorów,ale już kilka metrów dalej mamy nowoczesne budowle w stylu XXI wieku-aluminium i szkło.Żadna z nowo powstałych brył architektonicznych nie pasuje do otoczenia Starego Miasta.
Kiedy toczyła sie dyskusja odnośnie odbudowy starego teatru na pl.Teatralnym,padały stwierdzenia ze strony architeków miejskich,że nie można tego zrealizowac ponieważ bryła budynku teatru nie znalazła by sie na swoim starym miejscu,ponieważ zachodziła by koniecznośc przesuniecia o 2 metry.
Jeden bałagan i pomieszanie starego z nowoczesnym.Nie wiem czy to też taka moda???

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3