Głos bydgoszczan decyduje o wyglądzie miasta? W dużej części tak, ale - zdaniem opozycji - jest zbyt słaby

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Chyba największe emocje wzbudzał wśród mieszkańców projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Śródmieście - Plac Wolności”.
Chyba największe emocje wzbudzał wśród mieszkańców projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Śródmieście - Plac Wolności”. Dariusz Bloch
Udostępnij:
Władze Bydgoszczy coraz częściej pytają mieszkańców, co i jak ma w mieście wyglądać. Głos bydgoszczan - zdaniem ratusza - ma wpływ np. na inwestycje drogowe i plany zagospodarowania. Opozycja twierdzi jednak, że w konsultacjach bierze udział za mało osób.

Zobacz wideo: Rybi Rynek w Bydgoszczy - jakie zmiany nas czekają?

Władze miasta od lat pytają bydgoszczan o rozwiązania - głównie dla miejskich inwestycji. Dotyczą - jak np. ostatnio ogłoszone - przeznaczenia placu Piastowskiego, dojazdu do kampusu Akademii Muzycznej czy wyboru dostępu do przejść dla pieszych przy ul. Wojska Polskiego.

Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta Bydgoszczy, przypomina np. konsultacje dotyczące rozwoju sieci tramwajowej w Bydgoszczy. - Zaakceptowane uwagi będą uwzględnione na etapie sporządzania projektów poszczególnych odcinków torowisk - zapowiada. - W przypadku torowiska na os. Bocianowo do dalszych prac rekomendowano wariant preferowany przez mieszkańców, na odcinku Chocimska-Nowoświecka, z uwzględnieniem braku wyburzeń kamienic przy ul. Gdańskiej.

Co zbudować pierwsze?

Największa akcja konsultacyjna dotyczyła kolejności inwestycji, które bydgoszczanie chcą w mieście. - Dla mnie konsultacje będą silną wskazówką, czego mieszkańcy oczekują od prezydenta - zastrzegał Rafał Bruski.

W ubiegłorocznej akcji wzięło udział 18 tysięcy osób. Do wyboru było 15 inwestycji. Jako najważniejsze wskazano rewitalizację nabrzeży Brdy, przebudowę ulicy Nakielskiej, rewitalizację Kanału Bydgoskiego czy budowę otwartego kąpieliska w parku Centralnym czy przy Astorii. Te dwie ostatnie pozycje pojawiły się we wnioskach miasta do drugiego naboru do Programu Inwestycji Strategicznych. W pierwszej turze wystąpiono o dofinansowanie na rewitalizację nabrzeży Brdy.

Podwójne podejście do planów zagospodarowania

Najwięcej do powiedzenia bydgoszczanie mają podczas sporządzania przez miejską Pracownię Urbanistyczną miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

- Każdy zainteresowany ma możliwość co najmniej dwukrotnego wypowiedzenia się odnośnie planowanych zmian - wyjaśnia Anna Rembowicz-Dziekciowska, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Pierwszy raz, gdy rozpoczynamy pracę nad planem miejscowym i ogłaszamy o możliwości składania wniosków do planu. Drugi raz, kiedy jest już gotowy projekt planu i wykładamy go do wglądu publicznego. Każdy ma wtedy możliwość zapoznania się z jego ustaleniami oraz złożenia uwag. Zarówno wnioski, jak i uwagi do planu, są zawsze skrupulatnie przez nas analizowane i - jeśli są uzasadnione - rekomendujemy ich uwzględnienie.

Od Fordonu po Myślęcinek

Było tak np. w czasie konsultacji dotyczących zieleni w Fordonie i finalna ochrona skarpy północnej przed zabudową poprzez sporządzenie planu miejscowego „Fordon-Skarpa Północna”, czy uwzględnienie wielu uwag mieszkańców, wnioskujących o obniżenie wysokości zabudowy w rejonach ul. Wyzwolenia 110 - Hallera oraz ul. Pelplińska - Ostromecka. Konsultacje społeczne dotyczące Myślęcinka są podstawą do przygotowywanego obecnie projektu planu dla tego terenu.

Emocje na Placu Wolności

Największe emocje wzbudzał wśród mieszkańców projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Śródmieście - Plac Wolności”.

- Mieszkańcy wnosili o zmianę usytuowania i wizerunku istniejących pawilonów sprzedaży kwiatów, lokalizację ciągu pieszego z alejowymi nasadzeniami drzew w ciągu ul. Gdańskiej, w miejscu istniejącego parkingu, likwidację postoju taksówek i zagospodarowanie istniejącego placu w formie zieleńca powiązanego z obszarem Parku Kazimierza Wielkiego, aranżację przestrzeni placu przed Kościołem pw. Św. Piotra i Pawła i wokół Pomnika Wolności. Wyżej wymienione postulaty ostatecznie znalazły odzwierciedlenie w ustaleniach planu miejscowego - mówi Anna Rembowicz-Dziekciowska, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Bydgoszczy.

Drogi po uwagach

Konsultacje społeczne dla inwestycji drogowych przeprowadza się przy zadaniach ważnych z perspektywy miasta - np. rozbudowie Kujawskiej, budowie mostów nad Brdą czy przebudowa dróg gruntowych.

- Mieszkańcy przesyłają zazwyczaj swoje wnioski dotyczące poprawy estetyki danej ulicy, nasadzenia drzew, dobudowania miejsc parkingowych, budowy zjazdów na posesję, poprawy bezpieczeństwa itd. - mówi Tomasz Okoński, rzecznik zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - W ramach możliwości uwagi są wprowadzane do dokumentacji przez projektantów.

Jak zaznacza Okoński, wielu mieszkańców kieruje do drogowców swoje uwagi poza konsultacjami, przy mniejszych inwestycjach. - Tak było między innymi przy budowie ronda na Bielickiej przy ul. Inowrocławskiej, gdzie dobudowaliśmy chodnik i przesunęliśmy przystanek w nową lokalizację albo na Stawowej - tam na wniosek mieszkańców dobudowaliśmy dodatkowe miejsca parkingowe, a przy szkole pojawiły się wyniesione skrzyżowania.

Opozycja: - Konsultacje są źle wykorzystywane

Zdaniem opozycji, konsultacje w Bydgoszcz są za mało wykorzystywane, bo bierze w nich udział niewielka liczba bydgoszczan.

Jarosław Wenderlich, przewodniczący klubu radnych PiS i podsekretarz stanu, wiceprzewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, zaznacza: - Konsultacje jako narzędzie aktywizacji obywatelskiej mieszkańców i chęć poznania ich zdania w temacie miejskich inwestycji z założenia są dobrym pomysłem. W naszym mieście jednakże forma ta w mojej ocenie nie jest wykorzystywana w poprawny sposób. W bydgoskich konsultacjach udział bierze stosunkowo mały procent mieszkańców, podobnie zresztą jak w głosowaniu na projekty w ramach BBO. Świadczy to albo o niskim poziomie promocji takowych konsultacji albo wynika to ze zniechęcenia, bo niektóre pomysły, które wygrywają w konsultacjach ratusza lub BBO, nie są przez długi okres czasu realizowane. Druga sprawa, że oprócz konsultacji pomijany często jest również głos rad osiedli, które najlepiej znają problemy danego obszaru miasta. Często to właśnie taka opinia mogłaby pomóc o wiele bardziej niż konsultacje, w których weźmie udział niewielka grupa osób, co daje wynik niemiarodajny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie