Do laby każdy pretekst dobry

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Tomasz Czachorowski
[MINĄŁ TYDZIEŃ] Systematycznie ograniczamy czas nauki w szkole. Oby nie ograniczyło to szans naszych dzieci

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce, by począwszy od rozpoczynającego się we wrześniu roku szkolnego, wakacje rozpoczynały się zawsze w pierwszy piątek po 20 czerwca. W porównaniu z obecnymi przepisami i w sprzyjającym układzie kalendarza pozwalałoby to urwać z roku szkolnego nawet ponad tydzień.

Oświatową rzeczywistość mamy taką, że kto dziś chce dostać się na dający jasną przyszłość kierunek - np. medycynę - na renomowanej uczelni, ten za korepetycje zaczyna płacić na parę lat przed maturą. Wydawać więc by się mogło, że rzecznikami skrócenia roku szkolnego mogą być głównie małe osiołki, którym do szkoły zawsze pod górkę. Okazuje się jednak, że to nieprawda. Nasza reporterka podpytała paru dyrektorów szkół. Jak jeden mąż wszyscy byli za dłuższą wakacyjną labą. Z jaką argumentacją? -Końcówka czerwca to taki czas, gdy podstawa programowa jest już zrealizowana, więc nie widzę zagrożeń - wywodzi pierwszy dyrektor. Drugi stwierdza natomiast, że „dotychczasowa podstawa programowa jest bardzo przeładowana i wymaga zmian”. Z przeciwnej konkluzji wyciąga jednak identyczny wniosek, jak pierwszy: „Na finiszu roku szkolnego dzieci i młodzież są zmęczeni i dobrze, że wakacje rozpoczną się trochę szybciej”.

Za zmianami jest też Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty, który mówi bez ogródek o wychowawczej bezradności podległych mu szkół: „Nie czarujmy się, po wystawieniu ocen, zwłaszcza w szkołach ponadgimnazjalnych, trudno było zatrzymać uczniów w szkole”. Panu kuratorowi nie przyszło do głowy, że jak rok szkolny będzie się kończył wcześniej, to i oceny nauczyciele będą wystawiać wcześniej. A więc i przedwakacyjne wagary zaczną się wcześniej.

Jak widać, w uzasadnieniach laby jesteśmy pomysłowi, choć niekoniecznie logiczni. Dopiero co skończyliśmy z obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków, teraz przymierzamy się do okrojenia roku szkolnego. Efekt może być opłakany. Co powiemy, jeśli w europejskim wyścigu szczurów nasze edukowane bezstresowo pociechy radzić sobie będą tak, jak nasi pływacy na olimpiadzie?

Kłopoty z wywozem odpadów zielonych w Bydgoszczy przypomniały temat zamieciony pod dywan w podmiejskich gminach. W Bydgoszczy trwa nieco akademicki spór o to, czy odpadami zielonymi są np. wrzucone do stosownych worków zielone jabłka, które zgniły na trawniku. Za miastem natomiast wymyśla się sprytne rozwiązania, które zdejmują z samorządu koszty wywozu tego sortu śmieci. Co bynajmniej nie znaczy, że żadnych kosztów tych rozwiązań nie ma - przede wszystkim kosztów ekologicznych. W gminie Nowa Wieś Wielka, w której mieszkam, bodaj dwa lata temu rozesłano ankietę, w której odpowiadaliśmy na pytanie, czy chcemy, by odbiór segregowanych śmieci rozszerzyć o odpady zielone. Odpisałem, że tak. Być może byłem w mniejszości. Efekt jest taki, że odpady zielone możemy raz w tygodniu dostarczyć własnym sposobem do PSZOK-u. Dla mnie i wielu sąsiadów, którzy nie mają aut dostawczych, jest to praktycznie niewykonalne. Nie będziemy przecież wielu sporych worków z trawą i gałęziami wozić osobówkami. Stawiam więc dolary przeciwko czapce śliwek, że wobec tego trawa i gałęzie z ogrodów lądują na łąkach i w lesie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prostak

a co jest laba doktorze polonistyki

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3