Wydaje się, że pandemiczna sytuacja w Polsce jest bardzo dobra. W ostatnich dniach notujemy bardzo małą liczbę zakażonych. Prezentuje się to następująco:
- wtorek, 29 czerwca - 123 nowe przypadki
- poniedziałek, 28 czerwca - 52
- niedziela, 27 czerwca - 71
- sobota, 26 czerwca - 100
- piątek, 25 czerwca - 133
- czwartek, 24 czerwca - 147
Tymczasem inne kraje, jak Wielka Brytania, Australia, czy Izrael zmagają się z czwartą falą pandemii. Tam zakażeń z dnia na dzień przybywa. Odpowiedzialny za to ma być nowy wariant koronawirusa - Delta.
Rozprzestrzenianie się już w tempie globalnym Delty, najnowszego wariantu koronawirusa powodującego COVID-19, to oznaka, że wyścig między szczepieniami a wirusem może przechylić się na korzyść tego drugiego. Sytuację może zmienić tylko przyspieszenie akcji szczepień i zachowanie przez ludzi środków ostrożności, twierdzą naukowcy.
Zdaniem ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego już wkrótce wariant Delta może odpowiadać za zdecydowaną większość zakażeń w naszym kraju. Tak jest obecnie na Wyspach, gdzie 99 proc. chorych zaraziło się tym wariantem.
- U nas ewentualność pojawienia się czwartej fali pandemii, to druga połowa sierpnia - powiedział na antenie Radia Plus Adam Niedzielski.
Czy to spowoduje, że wrócą do naszego kraju obostrzenia? Szef resortu zdrowia potwierdził, że powrót restrykcji jest możliwy, ale raczej już nie w tak ostrej formie, jak zimą i wiosną 2021. Z pewnością część obostrzeń nie dotyczyłaby osób w pełni zaszczepionych.
Wariant Delta, po raz pierwszy wykryty w Indiach, został zidentyfikowany już w 92 krajach na całym świecie i jest uważany przez badaczy za „najlepszy” szczep wywołujący COVID-19, z jego zwiększoną zdolnością do zakażania ludzi.
