Jakoś tak się bowiem złożyło, że ostatnio związki zawodowe w operze ogłosiły bunt, domagając się od marszałka województwa bardziej racjonalnego wydawania pieniędzy na kulturę. „Express” ten bunt w ubiegły piątek nagłośnił, a wczoraj opublikowaliśmy ostrą replikę Piotra Całbeckiego. Dziś natomiast w zupełnie innym nastroju piszemy o dofinansowaniu, które opera otrzymała na remont sypiącego się (dosłownie) amfiteatru nad rzeką.
Miejsce to wkrótce ma szansę stać się magiczne dzięki koncertom „Rzeka muzyki”, które będą odbywały się na platformie na wodzie. Oczywiście, może to być zbieg okoliczności, lecz przyjemniej mi wierzyć, że „Express” pokazał się tu jako czwarta władza.
PRZECZYTAJ:Amfiteatr z dobrym widokiem. Są pieniądze na remont
Co jeszcze warto zbudować w tym miejscu? Mały port. Operowa trupa mogłaby z niego wypływać w tournée od wiejskiej świetlicy do świetlicy - czego od niej, jako klasowo uświadomionej i społecznie zaangażowanej jednostki - oczekuje pan marszałek.