Uchwała przegłosowana przez toruńskich radnych tak naprawdę tylko sankcjonuje stan faktyczny. Bo już teraz na żadnej ze stacji paliw na terenie tego miasta nie sprzedaje się alkoholu powyżej 4,5% (z wyjątkiem piwa).
- Uchwała ma mieć charakter porządkujący i wprowadzający obostrzenia w handlu detalicznym alkoholem w tych miejscach – informuje Maria Marcinkowska, z referatu informacji Urzędu Miasta Torunia. Krzysztof Kisielewski, dyrektor wydziału ewidencji i rejestracji w toruńskim ratuszu podkreśla: - Celem uchwały jest realizacja przepisów wynikających z ustawy, według której polityka samorządu ma prowadzić do ograniczenia dostępności i spożycia alkoholu. Takie miejsca, jak stacje paliw powinny służyć przede wszystkim do kupna paliwa właśnie.
Przepisy wprowadzają stały zakaz sprzedaży na stacjach paliw zlokalizowanych na terenie miasta Torunia, który dotyczy napojów o zawartości powyżej 4,5% alkoholu.
"Rozbudowana sieć stacji paliw ma przede wszystkim umożliwiać kierowcom zaopatrzenie się w paliwo do pojazdów, a nie jest siecią handlową innych produktów. Stacje nie powinny stawać się punktami dystrybucji wysokoprocentowych napojów alkoholowych również ze względów bezpieczeństwa" - czytamy w komunikacie toruńskiego urzędu miasta.
Zakaz sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych wskazany w uchwale nie dotyczy natomiast lokali gastronomicznych usytuowanych na terenie stacji paliw, pod warunkiem, iż znajdują się one w odrębnych "samodzielnych (wolnostojących) stałych obiektach budowlanych, przeznaczonych na działalność gastronomiczną bądź hotelowo-gastronomiczną."
***
Sprawdź prognozę pogody - kujawsko-pomorskie