Powody, dla których więźniowie pozywają zakłady karne i areszty, bywają naprawdę rozmaite. Takiego, który podał osadzony K. W., sędziowie jednak dawno nie widzieli. Pan W. pozwał Areszt Śledczy w Toruniu o 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia, wskazując, że po pierwsze został tutaj zarażony wszawicą. Jej źródłem miały być gołębie, bytujące w oknach „Okrąglaka”.
- Biegły wykluczył jednak, aby powód miał wszy. A także ewentualność opisanej w pozwie drogi zarażenia tymi pasożytami - podkreśla sędzia Maciej Naworski z Sądu Rejonowego w Toruniu, który w lutym rozstrzygał sprawę.
Dodajmy, że biegły zdiagnozował u mężczyzny świąd o nieznanej etiologii. Mógł on być (choć nie musiał) skutkiem infekcji świerzbowcowej. - I był prawidłowo w areszcie leczony - dodaje sędzia Naworski.
Nie wytrzymały próby sądowej także inne pretensje osadzonego. Domagał się on finansowej rekompensaty również za przeludnione, niedoświetlone i duszne cele Aresztu Śledczego w Toruniu. Nie potrafił jednak przed sądem wykazać, że w takich warunkach był osadzony. Tymczasem przedstawione przez areszt dowody świadczyły o tym, że mężczyzna odbywał karę w celach wymiarowych i dostosowanych. Sąd powództwo oddalił, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
Tysiące pozwów. O co?
Ze statystyk Centralnego Zarządu Służby Więziennej wynika, że tylko w 2014 r. więźniowie w kraju sporządzili 2750 pozwów. Suma roszczeń wyniosła ok. 370 mln zł. Państwo co roku wypłaca coraz więcej odszkodowań.
Z danych Prokuratorii Generalnej wynika, że w 2011 r. więźniowie wygrali ok. 90 spraw (na 1,2 tys. wniesionych pozwów), a w 2012 r. już około 120. Z danych służby więziennej natomiast wynika, że w 2012 roku wypłacono im łącznie 615 tys. zł (podczas gdy w 2010 r. ok. 369 tys. zł). Kolejne lata to kolejne wzrosty - i liczby pozwów, i wypłacanych odszkodowań.
Polecamy: Czy dogadałbyś się w więzieniu? [TEST]
Na co najczęściej skarżą się więźniowie, pozywając zakłady karne i areszty? Na ciasne cele, wilgoć, temperaturę, brak higieny, ale też - brak siłowni i interesujących zajęć poza celą (mają do nich prawo), zimne posiłki czy brak telewizji albo odpowiedniej lektury.
Sądy zmuszane są uznać racje w udowodnionych przypadkach zachorowań, zarażeń czy pobić. A także - jak miało to miejsce w ubiegłym roku - w przypadkach zmuszania osadzonych do korzystania ze wskazanego, jednego banku.