Szkoły w czerwonych strefach łączą zajęcia zdalne z praktycznymi. Zobacz, co trzeba wiedzieć!

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
- W szkołach nie da się zachować bezpiecznego dystansu - od dawna alarmowali dyrektorzy placówek
- W szkołach nie da się zachować bezpiecznego dystansu - od dawna alarmowali dyrektorzy placówek Robert Woźniak/ Zdjęcie ilustracyjne
Większość lekcji zdalnie, na miejscu tylko zajęcia praktyczne - tak od dziś jest w szkołach ponadpodstawowych z czerwonej strefy. Żeby dopiąć wszystko na ostatni guzik, dyrektorzy mieli trzy dni.

Koronawirus - pojawiły się nowe objawy. Sprawdź, jakie.

W piątek 16 października w szkołach ponadpodstawowych panował stan podwyższonej gotowości. - Właśnie rozsyłamy informacje do uczniów i rodziców - mówiła Małgorzata Łopatko, dyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych, Elektrycznych i Elektronicznych w Toruniu (miasto jest w strefie czerwonej).

Czytaj także

Uczniowie muszą dojechać

Bo choć teoretycznie wszyscy spodziewali się, że w związku z rozwijającą się epidemią zapadną niebawem decyzje w sprawie pracy szkół, nikt nie wiedział, że nastąpi to właśnie teraz. W czwartek 15 października późnym popołudniem premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że szkoły wyższe i ponadpodstawowe ze strefy czerwonej przechodzą na nauczanie zdalne (z wyjątkiem zajęć praktycznych), natomiast ze strefy żółtej - na nauczanie hybrydowe.

- Czekaliśmy na tę decyzję - mówi Małgorzata Łopatko. - Choć do tej pory w naszej placówce nie było przypadku zakażenia koronawirusem, to zdawaliśmy sobie sprawę, że w końcu to nastąpi. Nie zastanawialiśmy się czy, tylko kiedy. Szkoda tylko, że nie poznaliśmy decyzji rządu wcześniej, choćby w środę. Mielibyśmy więcej czasu na przygotowanie.
Największą trudność mają właśnie szkoły zawodowe, w których prowadzone są zajęcia teoretyczne i praktyczne.

- W szkole mamy 800 uczniów, wielu z nich dojeżdża codziennie do szkoły. Liczymy się z tym, że młodzież może mieć obecnie problem z dojazdem, choćby ze względu na ograniczenia w liczbie pasażerów - mówi Małgorzata Łopatko. - Dlatego też chcemy tak wszystko zaplanować, aby dana klasa miała zajęcia praktyczne maksymalnie 2-3 razy w tygodniu. W przypadku klas pierwszych będzie to prawdopodobnie jeden dzień, ponieważ zajęć praktycznych w pierwszym roku nauki jest mniej. Na lekcjach w pracowniach uczniowie podzieleni są na maksymalnie 16-osobowe grupy, więc na pewno będzie bezpieczniej. W dniu zajęć praktycznych nie byłoby już teoretycznych lekcji.

- Przedmioty ogólnokształcące i zawodowe teoretyczne będą nauczane online - mówi również Izabela Macko, wicedyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych w Bydgoszczy. - Lekcje będą odbywać się w czasie realnym, według planu. Będziemy korzystać z aplikacji Microsoft Teams. Natomiast zajęcia w pracowniach, laboratoriach będą odbywać się na miejscu. Plan lekcji dostosujemy do potrzeb uczniów tak, aby bez problemu mogli przemieścić się na te zajęcia. Musimy uwzględnić też liczbę pracowni i sprzętu, jakim dysponujemy. Tłumu w szkole nie będzie tym bardziej, że zajęcia praktyczne młodzież ma w grupach. Niemal wszyscy uczniowie mają dostęp do komputera i internetu. W ubiegłym roku szkolnym takiej możliwości nie miały dwie osoby. Otrzymywały one materiały ze szkoły, a potem oddawały wykonane zadania.

Lekcje można skrócić

W liceach ogólnokształcących problemu z połączeniem zajęć teoretycznych i praktycznych nie ma.

- Grudziądz jest w strefie czerwonej, więc rozpoczynamy zajęcia wyłącznie zdalne - mówi Małgorzata Tomaszewska, dyrektor II LO w tym mieście. - Będziemy pracować z aplikacją Discord. Korzystaliśmy z niej także na wiosnę, gdy weszło nauczanie zdalne. Dla potrzeb szkoły przystosowali ją nasi ubiegłoroczni maturzyści, w aplikacji mamy nawet dzwonki. W tym roku szkolnym założyliśmy wcześniej konta dla pierwszoklasistów i przećwiczyliśmy sobie zajęcia zdalne. Lekcje będą odbywać się zgodnie z planem. Myślę, że nie powinno być żadnych problemów. Daliśmy nauczycielom możliwość wyboru, czy chcą skrócić lekcje do 30 minut, czy też pozostać przy 45 minutach. Nadal będzie działać biblioteka szkolna. Po wcześniejszym umówieniu się będzie można odebrać książkę. Panie polonistki umówiły się też już co do terminów omawiania lektur, żeby uczniowie mogli je wypożyczyć. Ponieważ nie ma zajęć stacjonarnych, nie będzie kółek zainteresowań czy SKS-ów.

Małgorzata Tomaszewska podkreśla, że decyzja w sprawie wprowadzenia nauczania zdalnego bądź hybrydowego była potrzebna. - I bardzo się cieszę, że rząd ją podjął. W szkołach był już bardzo duży niepokój w związku z rozwojem epidemii. Jest nam tylko smutno, że w szkolnych murach zrobi się pusto, bo nie będzie w nich uczniów, ale nie ma innego wyjścia.

Pracują zdalnie lub hybrydowo

Jak informuje Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty, 16 października w piątek 126 szkół w regionie pracowało w zmienionym trybie, z czego 26 dołączyło do nich właśnie tego dnia (13 LO lub techników).

- To, że dany powiat znalazł się w strefie czerwonej nie oznacza, że jest tam dużo placówek, w których z powodu koronawirusa trzeba było zmienić tryb pracy - mówi Marek Gralik. - Wystarczy przeanalizować dane od początku roku szkolnego. Na przykład, w powiecie rypińskim, który jest w strefie żółtej, od 1 września br. mieliśmy 10 szkół z ograniczonym funkcjonowaniem, w tym aż 7 z nauczaniem całkowicie zdalnym. Dla porównania, w samym Grudziądzu, który jest w strefie czerwonej, od początku roku szkolnego zmiany w funkcjonowaniu objęły 5 szkół. Widać więc, że są inne powody, dla których dany powiat trafia do tej, a nie innej strefy. Szkoły nie generują dużych ognisk zachorowań, ale uczniowie mogą przenosić zakażenia na dorosłych.

Wideo

Materiał oryginalny: Szkoły w czerwonych strefach łączą zajęcia zdalne z praktycznymi. Zobacz, co trzeba wiedzieć! - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

o ile znam przepisy w czerwonej strefie licea muszą mieć zdalne nauczanie. Tymczasem nauczyciele w LO-1 w Bydgoszczy juz mówią swoim uczniom, ze na sprawdziany będą zapraszać do szkoły. Moze dyrekcja lub redakcja przemówi im do rozsądku, bo ja nie zamierzam posylać swojego dziecka z uwagi na Covid.