Szczepienie bez szczepienia, czyli fałszerstwo „na Covid"

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Za lewe zaświadczenie o zaszczepieniu przeciwko wirusowi covid 19 trzeba zapłacić od 500 zł do nawet 2 tys. Wszystko zależy od tego, czy jest to papier tylko wystawiony na kolanie, czy łączy się z wprowadzeniem nazwiska zaszczepionego do bazy danych.
Za lewe zaświadczenie o zaszczepieniu przeciwko wirusowi covid 19 trzeba zapłacić od 500 zł do nawet 2 tys. Wszystko zależy od tego, czy jest to papier tylko wystawiony na kolanie, czy łączy się z wprowadzeniem nazwiska zaszczepionego do bazy danych. Jacek Smarz/Zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Bez trudu znaleźliśmy ogłoszenia o możliwości załatwienia sobie „lewego" za świadczenia o zaszczepieniu przeciwko Covid-19. Oferowanie takich „szczepień" jest karalne, ale w Bydgoszczy to na razie pojedyncze przypadki.

Zobacz wideo: Szczepienia w szkołach wciąż za mało popularne

Na „lewych" zaświadczeniach o przyjęciu dawek szczepionki przeciwko koronawirusowi zaczęto zarabiać niemałe pieniądze już na początku pandemii. Teraz proceder zaczyna narastać. Osoby oferujące załatwienia takich zaświadczeń przestały się z tym kryć - na Facebooku istnieje nawet otwarta grupa dla tych, którzy niekoniecznie są antyszczepionkowcami z zasady, ale zaświadczenie może im wiele spraw w życiu ułatwić, np. wejście na koncert.

Z grupy na FB linki umieszczane tam przez oferentów prowadzą już do list na komunikatorach, np. na Telegramie. Komfort obsługi jest już tak duży, że usługę świadczy się z dojazdem do klienta i przesuniętą w czasie płatnością.

Spraw prokuratorskich w Bydgoszczy jest jednak jak na lekarstwo.

Jeden przypadek... do umorzenia

- Nie wiem o takich przypadkach, na pewno nie było jakiejś dużej sprawy tego rodzaju - mówi prok. Dariusz Bebyn, szef prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

Prokurator Włodzimierz Marszałkowski, kierujący Prokuraturą Rejonowa Bydgoszcz-Południe, nie wyklucza, że pojedyncze przypadki się zdarzają. - Kwalifikacja czynu to bez wątpienia fałszerstwo - mówi.

Bydgoscy policjanci wyłapali jeden przypadek oferowania „lewych" zaświadczeń, ale los śledztwa jest... dziwny.

- Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone - mówi podkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego bydgoskiej Komendy Wojewódzkiej Policji.

Prokurator nadzorujący nie dopatrzył się w fakcie oferowania zaświadczeń znamion czynu zabronionego.

Droga droga za granicę

Za zaświadczenie trzeba zapłacić od 500 zł do nawet 2 tys. Wszystko zależy od tego, czy jest to papier tylko wystawiony na kolanie, czy łączy się z wprowadzeniem nazwiska zaszczepionego do bazy danych. W tym drugim przypadku droga do uzyskania paszportu covidowego, umożliwiającego wyjazd za granicę kraju, jest praktycznie otwarta.

Dostęp do bazy ma personel medyczny. Na Facebooku mechanizm jest już wyjaśniony - zaświadczenie się wypisuje, wprowadza dane, a szczepionka... do kanalizacji.

Oskarżeń coraz więcej

Prokuratura Krajowa zwraca uwagę na nasilanie się procederu.

- Prowadzone są postępowania dotyczące wystawiania certyfikatów potwierdzających zaszczepienie w zamian za korzyść majątkową oraz oszustw związanych z ofertami sprzedaży środków ochronnych w postaci masek, rękawic, substancji dezynfekujących i testów na obecność wirusa SARS-CoV-2, a także sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu testów i maseczek niespełniających wymaganych standardów – informuje Bogdan Święczkowski z Prokuratury Krajowej.

W połowie września takie akty oskarżenia były... dwa. Teraz jest ich więcej - w samym Tomaszowie Lubelskim - 119! Nieoficjalnie wiemy, że swoje postępowania dotyczących ujawniania wyłudzonych paszportów covidowych prowadzą także oddziały Straży Granicznej.

Lekarze ostrzegają

Naczelna Izba Lekarska wydała ostrzeżenie - podpisane przez Grzegorza Wronę, Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej - przed próbami wyłudzenia zaświadczeń. Znany jest przypadek, kiedy na zaświadczeniu widniał podpis lekarza, który co prawda jest rzeczywistą postacią, ale szczepień nie przeprowadzał.

Ostrzeżenia wysłano także do lokalnych punktów szczepień.

Gdzie nie trzeba paszportu

Przypomnijmy, że podróżni nie mają obowiązku posiadania negatywnego wyniku testu na covid tylko na granicach zewnętrznych UE, ale podlegają wówczas obowiązkowi odbycia 10-dniowej kwarantanny.

- Z tej kwarantanny zwolnione są osoby, które będą posiadały negatywny wynik testu, poświadczony unijnym cyfrowym zaświadczeniem oraz zaświadczenie o szczepieniu, o wyniku testu i o powrocie do zdrowia w związku z covidem uznawanym za równoważne z zaświadczeniami wydawanymi zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego - przypomina Straż Graniczna.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie