Strajku w bydgoskich MZK nie ma, będą podwyżki cen biletów?

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Załoga MZ konsekwentnie domaga się podwyżki uposażenia i zapisania w porozumieniach z zarządem wzrostu płac w oparciu np. o poziom corocznej inflacji.
Załoga MZ konsekwentnie domaga się podwyżki uposażenia i zapisania w porozumieniach z zarządem wzrostu płac w oparciu np. o poziom corocznej inflacji. Tomasz Czachorowski
Czy spełnienie postulatów załogi MZK oznacza, że ceny biletów w bydgoskiej komunikacji miejskiej będą wyższe?

Zobacz wideo: Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu.

14 czerwca (poniedziałek) miało dojść do ostatecznego spotkania mediatora powołanego do rozwiązania konfliktu między związkami zawodowymi, a zarządem MZK Bydgoszcz. Po spotkaniu mieliśmy usłyszeć - co dalej? Czy związki zaostrzą protest i będą parły do strajku (przypomnijmy, w referendum załoga MZK dała do strajku zielone światło i to miażdżącą większością głosów) czy też zarząd spełni przynajmniej część postulatów załogi i protesty się zakończą. Nie doszło ani do jednego, ani do drugiego.

To Cię może też zainteresować

Andrzej Arndt, przewodniczący Forum Związków Zawodowych mówi, że przed zarządem i pracownikami stawiane są oczekiwania by szukać innych źródeł dochodów w spółce. Bez tego o podwyżki może być trudno.

- My mamy jedno zadanie na którym powinniśmy się skupić - punktualne, bezpieczne przewożenie ludzi komunikacją. Kierowcy nic innego nie powinno interesować. Na co dzień wozimy około 300 tysięcy pasażerów. Nie wiem, kierowca czy motorniczy ma w kabinie gazety sprzedawać? - dziwi się tym oczekiwaniom związkowiec.

Na czym zarabiać ma jeszcze bydgoska komunikacja?

Przewodniczący podkreśla, że w innych miejskich spółkach przewozowych w kraju były próby dywersyfikacji źródeł dochodów. na przykład w Radomiu otwarto stację paliw - po dwóch latach działań okazało się, że jej zyski pokrywają koszty zatrudnienia osób, które ja obsługiwały. - My zaproponowaliśmy bydgoszczanom nasze usługi w stacji obsługi - ale stacji diagnostycznych jest tyle, że zainteresowanie jest nikłe. Wpływy z reklam na i w autobusach czy tramwajach - zresztą malejące - też nie zapewnią takich dochodów, by wystarczyło na podwyżki. Szacujemy, że na podniesienie pensji o 200 złotych potrzeba około 2-3 milionów złotych więcej w budżecie - wylicza Andrzej Arndt.

Związkowcy uważają, a potwierdzać ma to również mediator (sugeruje zewnętrzny audyt umów podpisywanych przez zarząd MZK w ostatnich latach), że miejska spółka powinna co roku wychodzić na minimalny plus. To wyjście na plus zależeć ma od odpowiedniej konstrukcji umów. Jednak jest inaczej.

Podwyżki dla pracowników to podwyżki dla pasażerów?

- A to dlatego, że umowy przygotowano tak, że pod koniec roku jesteśmy na minusie. Cena za wozogodzinę jest zbyt niska. Jak pracownicy, wiedząc ze spółka przyniosła stratę, mają skutecznie ubiegać się o podwyżki? Założenie minimalnego zysku, a także stworzenie na kilka lat naprzód planu podwyżek sprawi, że ludzie będą dokładnie wiedzieć, ile będą wynosić ich dochody. Mogą więc zaplanować przyszłość w naszej firmie, albo szukać pracy w innym miejscu - ocenia Andrzej Arndt.

To jednak oznacza, że MZK będzie musiało podnieść ceny biletów - jeśli system ma się równoważyć, podwyżki dotknęłyby nie tylko bilety jednorazowego przejazdu, ale również miesięczne. To jak można się spodziewać, zirytowałoby pasażerów. Ewentualną podwyżkę cen biletów poprzedzić musiałaby również dyskusja i głosowanie w Radzie Miasta Bydgoszczy. Wydaje się wątpliwe, by mogło do niej dojść jeszcze przed wakacyjną przerwą w obradach. W ten piątek ma się odbyć ostatnia już tura rozmów z mediatorem.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Monika Wolska

-Witajcie panowie, mam na imie Monika.. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna.... Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu. Numer telefonu i więcej fotek wrzuciłam na swój profil tutaj____www.cutt.ly/monika89

J
Jacek Górny

Sprawa jest banalnie prosta. Rada miasta uchwaliła bilety za 100zł dla uczniów. Z tego tytułu spółce MZK powinna być wypłacana rekompensata w wysokości 500zł rocznie od każdego sprzedanego biletu dla ucznia - tytułem utraconych wpływów. Dla uczniów nic się nie zmienia nadal będą płacić 100zł rocznie, ale w ten sposób na podwyżki dla kierowców i motorniczych, którzy mają ciężką pracę, w zupełności wystarczy.

g
gość

Rowery i jeszcze raz rowery

G
Gość

Podwyżka cen to droga do nikąd. Znowu jakaś grupa pasażerów przesiądzie się do własnych samochodów i zamiast większych dochodów będą dłuższe korki.

Dodaj ogłoszenie