https://expressbydgoski.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Stomil idzie na sprzedaż. Za częścią ofert może stać konkurencja

Sławomir Bobbe
Rynek zbytu na wyroby produkowane przez Stomil jest obiecujący - uważa ministerstwo i liczy, że znajdzie chętnych na 85 procent akcji bydgoskiej firmy. Na zdjęciu produkcja węży hydraulicznych
Rynek zbytu na wyroby produkowane przez Stomil jest obiecujący - uważa ministerstwo i liczy, że znajdzie chętnych na 85 procent akcji bydgoskiej firmy. Na zdjęciu produkcja węży hydraulicznych Tomasz Czachorowski
Pięć firm jest - na razie wstępnie - zainteresowanych kupnem Bydgoskich Zakładów Przemysłu Gumowego „Stomil”. Mogą kupić 85 procent akcji.

Próby sprzedaży Stomilu skarb państwa (ma 85 procent akcji firmy, pozostałe 15 procent trzymają w swoich rękach pracownicy) podejmuje do dawna. Zakład jednak przechodził restrukturyzację i musiał odnaleźć się w nowych realiach ekonomicznych.
[break]

Choć z 800 pracowników zostało dziś 350, to można powiedzieć, że firma stanęła na nogi. Potwierdza to „odzew” podmiotów, które są zainteresowane kupnem akcji Stomilu. Na ogłoszenie Ministerstwa Skarbu Państwa odpowiedziało pięć (Chemia Inwestycje z siedzibą w Warszawie, Conbelts Bytom S.A., KANE Aluminium z Janikowa, Tar Heel Capital II Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych z Warszawy i jedna osoba fizyczna).

Na razie bez zobowiązań

- Za częścią ofert może stać konkurencja, która chętnie zajrzy w prospekt emisyjny i informacje o naszej firmie. Na razie trudno nam mówić o konkretach, bo to dopiero wstępna faza negocjacji, która ani MSP, ani oferentów do niczego nie zobowiązuje. Jednak pięciu chętnych świadczy o tym, że pokonaliśmy długą drogę i stajemy się firmą atrakcyjną do przejęcia. Ciężko na to pracowaliśmy, by poprawić wyniki firmy, i na teraz można powiedzieć, że jesteśmy średnią bydgoską firmą o solidnych fundamentach ekonomicznych - uważa Bohdan Stankiewicz, prezes Stomilu. - Nasz interes w tym, by nadal dobrze pracować i zwiększać naszą wartość.
W grudniu 2013 roku właściciel firmy wystawił na sprzedaż 2 miliony 641 tysięcy akcji Stomilu należących do skarbu państwa. Każda akcja wyceniona została na 10 złotych.

Na razie trudno powiedzieć, czy wśród pięciu podmiotów znajdzie się chętny do wyłożenia pieniędzy na bydgoską firmę.

Wtedy nikt nie przejął akcji

Podobna oferta z kwietnia zeszłego roku skończyła się niczym. Firma jednak regularnie przynosi zyski, a jej zeszłoroczna prezentacja na branżowych targach Hannover Messe 2013 zrobiła wrażenie i została oceniona jako jedna z najlepszych.
W dodatku Ministerstwo Skarbu Państwa ocenia jako bardzo obiecujący rynek zbytu dla produktów wytwarzanych w Stomilu, który dostarcza wyroby na potrzeby, między innymi, budownictwa, górnictwa i przemysłu maszynowego.

Stomil produkuje głównie wyroby z gumy, wyspecjalizował się w produkcji wysokociśnieniowych węży hydraulicznych i przewodów hydraulicznych, a także w produkcji rur i kształtowników ze sztucznych tworzyw.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Biznes

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

t
taka sytuacja
A Prezesik , członkowie zarządu i przydupasy Stomilu balują w mikołajkach za pieniądze podatników aż huczy , a co będą sobie żałować.
h
hahha
Kurcze stomil to totalne dno i nie mówcie ,o państwowych firmach prawda jest taka że firma Stomil nie przynosi zysków po drugie zarządzanie jest słabe w tej firmie . Po drugie ludzie którzy tam pracują większości się opierdalają i skończy się tak zwane kolesiostwo. Np ludzie zostają kierownikami nie mając ani predyspozycji ani wiedzy. A ja jako podatnik nie mam zamiaru utrzymywać takiej firmy a tym bardziej ludzi:P:P:P
o
oxygen
Jestem w 100% przekonany że podzieli los np Browarów Bydgoskich Kujawiak.
r
real
Historia: Bydgoski Browar kupił Żywiec i koniec produkcji piwa w Bydgoszczy, Zachem kupił Ciech i po firmie. Wielce prawdopodobne, że w obu przypadkach upadki firm to nieudolne zarządy, a historia lubi się powtarzać!
j
jaśko
i znów okazuje się, że dzięki marnemu zarządzaniu nastąpi likwidacja kolejnej bydgoskiej firmy. A rzecz wydaje się prosta - kierowca , który spowodował wypadek - odpowiada karnie, zarząd, który "rozbił" firmę - pewnie dostanie tylko premie i nagrody finansowe. A może by tak odpowiedzialność karna dla zarządu?
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski