Podpisy przeciwników robienia zakupów w niedziele NSZZ Solidarność zbierała przez ostatnie trzy miesiące. By zmianami w prawie zajęli się posłowie, związkowcy musieli zgromadzić 100 tysięcy podpisów. Udało im się to z nawiązką, liczba zebranych podpisów przekroczyła 350 tysięcy. - Ludzie nie chcą chodzić do sklepów w niedziele, pracownicy chcą odpoczywać ze swoimi rodzinami - mówi Waldemar Krenc, szef „Solidarności” w Łódzkiem.
Dziś „Solidarność” złoży podpisy w Sejmie. Wydaje się, że przyjęcie ustawy to czysta formalność. Pozytywnie o wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele wypowiadała się m.in. premier Beata Szydło.
PRZECZYTAJ: Tragedia na UTP: Czwarta osoba usłyszała zarzuty prokuratora
Zgodnie z projektem zakazującym handlu, przewidziane są odstępstwa. Za ladą będzie mógł stanąć właściciel. Sklepy będą mogły być czynne podczas siedmiu niedziel w roku: przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocą, w czasie wyprzedaży, a także przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Zakaz ma nie dotyczyć sklepów na dworcach, lotniskach, w punktach turystycznych. Jego złamanie może się źle skończyć dla właściciela sklepu - może on bowiem trafić do więzienia na maksymalnie dwa lata. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych punktów projektu ustawy. „Solidarność” chce takiego zapisu, bo obawia się, że kary finansowe dla niektórych właścicieli sklepów mogą się okazać zbyt mało odstraszające. Związkowcy są jednak gotowi do negocjacji w tej kwestii.
Przedstawiciele organizacji, które reprezentują duże sieci sklepów, uważają, że zakaz handlu dodatkowo pogorszy sytuację tej branży, a to nie koniec obciążeń. Wczoraj zaczął bowiem obowiązywać podatek od sprzedaży detalicznej, który popularnie jest nazywany podatkiem handlowym.
Andrzej Maria Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która zrzesza duże sieci handlowe, podkreśla, że rentowność tej branży jest bardzo niska i podatek handlowy jeszcze ją pogorszy. Zaznacza, że dodatkowe obostrzenie, jakim jest zakaz handlu w niedziele, może być dla dużych sklepów zabójcze.
Do tematu zakazu wrócimy niebawem.
