Pierwszy Retro Jarmark zorganizowano w ubiegłym roku. Goście, który zaglądają na ul. Mostową czy Stary Rynek, aby poczuć świąteczny klimat, do niedzieli mogą dodatkowo wybrać się w podróż w czasie. Razem z wystawcami Retro Jarmarku można przenieść się do lat 20. i 30. XX wieku.
Przed startem zapowiadano, że Bydgoski Skład Kolonialny opowie jak za dawnych czasów jadano i pito. Zastawa, filiżanki, piękne puszki Lukullusa, kawy Behrenda czy sztućce słynnego bydgoskiego jubilera Kwiecińskiego – to wszystko można zobaczyć na miejscu. Ponadto nie brakuje retro zabawek, z kultową Syntezą na czele, antyków, rękodzieła czy książek.
Aby jeszcze bardziej uwidocznić atuty barki, zadbano o wyjątkowe podświetlenie. W przepastnych ładowniach nie zabrakło retro rekwizytów. Wnętrza specjalnie wystylizowano. Dodatkowo o stworzenie klimatu z lat 20. i 30. dbali szykowni sprzedawcy. Najmłodsi mogli zrobić portret na koniku na biegunach. Zadbano również o ofertę kulinarną. Wszystkiemu towarzyszyły dźwięki ze starego patefonu.
Organizatorzy zachęcali, aby również goście przyszli w strojach z dawnych epok. W sobotę na pierwszych śmiałków, którzy wieczorem zjawili się w przebraniu czekała specjalna niespodzianka. Podczas jarmarku można było również zobaczyć unikalne zdjęcia z kolekcji Podwórka Tajemnic.
Dodatkowe atrakcje
Jeszcze przed startem atrakcji na Barce Lemara, fani bydgoskich historii mogli wziąć udział w spacerach z przewodnikiem. Jeśli ktoś je przegapił, szansa będzie również w niedzielę. Start przy Barce Lemara o 16, 16:45 i 17:30. Spacery prowadzą Katarzyna Kociniewska i Katarzyna Burczyk.
W sobotę i niedzielę Retro Jarmark uświetniają rejsy kulinarny na Brdzie. Zapraszał na nie Piotr Leniart, pomysłodawca szlaku Niech Cię Zakole. Na ocieplanej łódce można spróbować rarytasów z gęsiny i jagnięciny, sznytek czy grzańca flisackiego. W półtoragodzinnych rejsach smaku biorą udział bydgoscy przewodnicy kultury i kulinariów. Koszt to 130 zł od osoby. Rejsy startują o 12.
