Prof. Radosław Sajna-Kunowsky, politolog: - Społeczeństwo dostrzega tu pewną hipokryzję

Grażyna Rakowicz
- Ta wypowiedź jest nie tylko nieprzemyślana, ale też pokazuje pewien potencjał działania w przypadku, gdy PO doszłaby do władzy a Radosław Sikorski miałby ponownie zostać na przykład szefem MSZ lub MON. Być może Platforma ma taki plan… Tego nie wiem. Jednak wydaje mi się, że ten wpis nie wpłynie znacząco na zmniejszenie liczby głosów wyborców PO – raczej elektorat partii będzie lekceważył tę wypowiedź, podobnie jak to robi teraz Donald Tusk, szef PO. Z drugiej strony, sytuacja ta może zmobilizować niezdecydowanych wyborców, bo dzisiaj - gdy trwa wojna w Ukrainie - te antyamerykańskie komentarze nie są dobrze postrzegane - mówi w rozmowie z "Gazetą Pomorską" prof. Radosław Sajna-Kunowsky, politolog i medioznawca z UKW w Bydgoszczy.

- Według średniej wrześniowych sondaży przygotowanej przez analityka Marcina Palade, poparcie partii/ugrupowań przedstawiało się tak: PiS - 36 proc. KO -28,5 proc., PL2050 -13 proc. Lewica - 9,5 proc. Konfederacja i PSL/KP – 6 proc. Inne ugrupowania – 1 proc. Jak pan skomentuje te dane?
- Wyniki tego sondażu są podobne do tych wcześniejszych. I jak na razie nie widać żadnej tendencji, która miałaby w tych sondażach coś wyraźnie zmienić.

- PiS jest cały czas liderem, z czego to wynika?
- Z tego, że mimo gospodarczych problemów, a biorą się one głównie z wojny w Ukrainie, elektorat PiS jest dobrze informowany o działaniach rządu, które mają zapobiec tym problemom. Partia ta ma stabilny elektorat, bo cały czas stara się pokazywać, że działa tak, aby nie doszło do katastrofy gospodarczej. Z drugiej strony wskazuje na tę niebezpieczną alternatywę dla Polski, którą miałyby być rządy opozycji. Oznaczałyby one - zdaniem partii rządzącej - przede wszystkim ograniczenie dystrybucji środków społecznych, czyli tych obecnych programów wsparcia, wręcz "poddaństwo" wobec Unii Europejskiej, w dużym stopniu zależność od Niemiec i osłabienie sojuszu z USA, co mogłoby - według optyki rządu, zagrozić bezpieczeństwu państwa polskiego. Jednocześnie elektorat opozycji jest też odpowiednio przekonywany przez jej polityków do krytyki rządu. Ta ich argumentacja dotyczy poszerzenia demokracji i praworządności, jednak są to chyba dla społeczeństwa problemy bardziej abstrakcyjne, niż to, co oferuje teraz rząd PiS, czyli te środki społeczne i bezpieczeństwo państwa, poprzez ścisły sojusz z USA. Natomiast opozycja utrzymuje, że jak dojdzie do władzy, to do Polski wpłyną nagle unijne środki z KPO. Myślę, że społeczeństwo dostrzega tu pewną hipokryzję, bo wstrzymanie tych środków i uzależnienie ich wypłaty od zmian w naszej praworządności jest efektem narzekania na tę praworządność przez polską opozycję w strukturach europejskich władz. Nagłaśnia ona pewne problemy, żeby Polska nie dostała tych pieniędzy, co można będzie wytknąć rządowi, że nie potrafił ich załatwić. Ale takie działania, w gruncie rzeczy na szkodę Polski, są przez część społeczeństwa dostrzegane.

- Radosław Sikorski, europoseł PO, zasugerował na swoim Twitterze, że to USA jest sprawcą wycieków z gazociągów Nord Stream.
- To był wpis niepotrzebny i niezbyt mądry, ale też pokazuje, jak na politykę międzynarodową spogląda Radosław Sikorski, a także – co można domniemać - również sama Platforma. A jego wypowiedzi, nie tylko ta ostatnia, ale i wcześniejsze, są w jakimś sensie antyamerykańskie. Jaka jest tego przyczyna? – trudno powiedzieć. Może w USA jest on bardziej lekceważony niż na salonach europejskich. Tego nie wiem, ale widać, że wizja polityki zagranicznej Polski preferowana przez Radosława Sikorskiego jest bardziej skierowana na współpracę z sąsiadami naszego kraju, zwłaszcza z Niemcami, a wcześniej mowa była też o resecie z Rosją. Natomiast rząd stawia na bliską współpracę Polski z USA, Wielką Brytanią i państwami Europy Środkowowschodniej.

- Wpis ten został wykorzystany przez Rosję, na forum ONZ.
- Propaganda rosyjska wykorzystuje tego typu wypowiedzi nie od dzisiaj. I jak było widać, zrobiła to także teraz – i to z wielką chęcią. Sam wpis, jak i całą tę sytuację na forum ONZ, mocno w Polsce skrytykowano, choć wydaje mi się, że nie ma on aż tak dużego znaczenia, bo Radosław Sikorski nie pełni żadnej państwowej funkcji.

- Ale jest europosłem PO, byłym szefem MSZ i MON…
- Na szczęście byłym, stąd przedstawiona przez niego na Twitterze wypowiedź nie jest odbierana jako oficjalne stanowisko władz Polski. Na szczęście…

- Jakie mogą być konsekwencje wyborcze dla PO po tym wpisie?
- Myślę, że przez jakiś czas Radosław Sikorski nie będzie się wypowiadał publicznie w imieniu swojej partii, potem sprawa przycichnie i wróci on do pierwszego szeregu PO. Elektorat Platformy raczej mu wybaczy, natomiast rządowa strona będzie miała "paliwo" do krytyki samego Sikorskiego i jego wizji polityki międzynarodowej.

- "Paliwo", jak zasadne?
- Zasadne w tym kontekście, że ta wypowiedź jest nie tylko nieprzemyślana, ale też pokazuje pewien potencjał działania w przypadku, gdy PO doszłaby do władzy, a Radosław Sikorski miałby ponownie zostać na przykład szefem MSZ lub MON. Być może Platforma ma taki plan… Tego nie wiem. Jednak wydaje mi się, że ten wpis nie wpłynie znacząco na zmniejszenie liczby głosów wyborców PO – raczej elektorat partii będzie lekceważył tę wypowiedź, podobnie jak to robi teraz Donald Tusk, szef PO. Komentując, że ten wpis jest wybrykiem Sikorskiego, chęcią zwrócenia na siebie uwagi… Sądzę, że podobnie zachowa się elektorat PO. Z drugiej strony, sytuacja ta może zmobilizować niezdecydowanych wyborców, bo dzisiaj - gdy trwa wojna w Ukrainie - te antyamerykańskie komentarze nie są dobrze postrzegane. Polskie bezpieczeństwo narodowe jest bezpośrednio zależne od potęgi i ścisłego sojuszu Polski z USA. Nie tylko w ramach NATO, ale i w relacjach bilateralnych. Żadne państwo na świecie nie jest w stanie przeciwstawić się Rosji, tylko USA.

- Sytuacja z tym wpisem nie odstraszy ewentualnych koalicjantów PO w nadchodzących wyborach?
- Myślę, że niekoniecznie. A kiedy się o tym tak naprawdę przekonamy, nie wiadomo, bo ciągle opozycja jest w fazie obmyślania strategii wyborczych. Zastanawiania się, jak podejść do tych wyborów parlamentarnych i jak je wygrać. I czy zrobić to jednym, dużym blokiem. A może dwoma lub trzema… Czy może pójść do wyborów oddzielnie. To wszystko jest ciągle w fazie konstrukcji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Materiał oryginalny: Prof. Radosław Sajna-Kunowsky, politolog: - Społeczeństwo dostrzega tu pewną hipokryzję - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
narod hipokrytow dostrzega pewna hipokryzje...szkoda ze nigdy u siebie, zawsze u innych ;]
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie