Policjanci robią pompki i nagrywają filmik. Chcą zebrać pieniądze na leczenie chorych dzieci

Katarzyna Piojda

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Policjanci w mundurach robią pompki na placu przed komisariatem. W pełnym słońcu – w szczytnym celu. Oto obrazek z Fordonu, powstał nawet filmik. Funkcjonariusze ćwiczą, tym samym zbierają pieniądze na leczenie ciężko chorych dzieci.

Gaszyn, wieś w województwie łódzkim, liczy niespełna tysiąc mieszkańców, a w ciągu kilkunastu dni stała się sławna w całej Polsce. To za sprawą Gaszyn Challenge, akcji, mającej pomóc ratować chore dzieci.

Od Wojtusia się zaczęło

Zaczęło się od strażaka-ochotnika z Gaszyna. Marcin Topór chciał wesprzeć zbiórkę na rzecz 1,5-rocznego Wojtusia, też z województwa łódzkiego, cierpiącego na rdzeniowy zanik mięśni, SMA. Aby chłopca uratować, trzeba było zebrać pieniądze na najdroższy lek świata, kosztujący (w przeliczeniu na nasze) 9 milionów złotych. Strażak wpadł na pomysł: nagrać filmik, jak ekipa strażaków robi pompki (no, ewentualnie przysiady). Każdy przysiad ma swoją cenę, np. kosztuje złotówkę albo 5 zł. Uczestnicy akcji, czyli bohaterowie filmiku, wpłacają pieniądze na rzecz wybranego chorego dziecka i nominują kolejne służby mundurowe czy instytucje do wykonania tego samego zadania. Internauci, oglądający nagranie, dołączają i też przekazują datki na małego potrzebującego.

Pieniądze dla Wojtka udało się zebrać w 4 miesiące, w pierwszej połowie czerwca. Gaszyn Challenge jednak trwa.

Bydgoszcz i okolice włączają się w akcję. Policjanci m.in. z komisariatów w Fordonie i na Wyżynach występują i tym samym pomagają. Wspierają Hanię Łączkowską z Wielkopolski. Dziewczynka ma 14 miesięcy i zmaga się z tą samą chorobą, co Wojtuś. Lek życia w jej przypadku jest jeszcze droższy. Kosztuje ponad 10 mln zł.

Policjanci z Komisariatu Bydgoszcz-Fordon pięknie się prezentują na filmiku. - Podjęliśmy rękawicę, rzuconą przez Zakład Karny w Fordonie oraz przez Ochotniczą Straż Pożarną w Fordonie – mówią funkcjonariusze z Fordonu. I razem z koleżankami i kolegami po fachu na placu przed komisariatem, w mundurach, grupowo ćwiczą pompki.

Pompki niemal hurtem

Łańcuszek pomocy idzie dalej. - Po wykonaniu zadania nominujemy Komisariat Policji Białe Błota oraz Ochotniczą Straż Pożarną w Dąbrowie Chełmińskiej – wskazują fordońscy mundurowi.

Wcześniej nominacje otrzymali również Areszt Śledczy w Bydgoszczy, Komenda Wojewódzka Policji, Żandarmeria Wojskowa i Inspektorat Sił Zbrojnych. Zakłady karne też biorą udział w akcji. Pompki pomocy wykonywali m.in. mundurowi z jednostek w Grudziądzu i Koronowie. Domy dziecka także pomagają, choćby Bydgoski Zespół Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych.

A zegar tyka

Liczy się czas. Nominowani, od wytypowania, mają 48 godzin na reakcję. Jeżeli przystępują do wykonania zadania, wpłacają potem 5 zł za swoje „pompkowanie”. Jeśli nie, to niejako za karę (ale przecież w szczytnym celu), przekazują po 10 zł na pomoc choremu dziecku.

Policjanci z Błonia też pompują na pomoc. Ich małą „podopieczną” jest 5-miesięczna Celinka Andrzejewska z Szubina. Ona też ma zanik mięśni. Potrzeba 10 mln zł, aby pokonała chorobę.

- Uda się zebrać. Będziemy tak długo pompować, aż licznik na zbiórce pokaże 100 procent – zapowiadają funkcjonariusze.

Materiał oryginalny: Policjanci robią pompki i nagrywają filmik. Chcą zebrać pieniądze na leczenie chorych dzieci - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie