Piękna szalona jazda

Wojciech Romanowski
Wojciech „Szczapa” Romanowski
Wojciech „Szczapa” Romanowski Filip Kowalkowski
Kolejna bydgoska edycja zawodów Stunt Grand Prix już za nami. I znów zakończyła się wielkim sukcesem Macieja Szudzichowskiego. To jego pomysł, projekt jednego człowieka.

Od pierwszej edycji obserwuję jego niezwykłe zaangażowanie. Przez cały rok jest całkowicie pochłonięty pracą, żeby w ten jeden letni weekend Bydgoszcz stała się areną nieprawdopodobnych zawodów.

I jakoś to wszystko jednoosobowo spina, co jest niezwykłym wyczynem, bo przecież mówimy o imprezie rangi światowej. W ostatni weekend bydgoszczanie, ale też kibice motocyklowego szaleństwa z Polski i świata przybyli przed Centrum Handlowe Auchan, by podziwiać ekstremalną rozrywkę - i znów się nie zawiedli.

Dla niezorientowanych kilka zdań o tym, na czym stunt w ogóle polega. Stunt w linii prostej pochodzi od słów „stunt rider”, czyli kaskader. Kiedyś triki motocyklowe wykonywali tylko kaskaderzy. Teraz słowo to nabrało innego znaczenia, jest to motocyklowy freestyle, jazda w stylu wolnym na motocyklu. Wykonywanie ewolucji w czasie jazdy wymaga kask

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie