reklama

Opowieści królików spod muru. Premiera w Teatrze Polskim w Bydgoszczy

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Zaktualizowano 
<strong>Na pierwszym planie Damian Kwiatkowski - najsprawniejszy królik spod Berlińskiego Muru. Ale i starsi aktorzy pod tym względem nie zawiedli</strong>
Na pierwszym planie Damian Kwiatkowski - najsprawniejszy królik spod Berlińskiego Muru. Ale i starsi aktorzy pod tym względem nie zawiedli Tomasz Czachorowski
Mrok przebija tylko niebieskie światło jupitera. Na końcu korytarza bramka, na której wbijają ci na dłoń pieczątkę. Z głową królika – orientujesz się, gdy już znalazłeś w pomieszczeniu, w którym jest trochę więcej światła. Możesz poczuć się wyróżniony, że się tu dostałeś, choć do berlińskiego klubu Berghein, tajemniczego miejsca kultu muzyki techno, nawiązują tylko niektóre słowa, które za chwile padną i wizualizacje rzucane na ścianę.

Możesz poczuć się wyróżniony, że się tu dostałeś, choć do berlińskiego klubu Berghein, tajemniczego miejsca kultu muzyki techno, nawiązują tylko niektóre słowa, które za chwile padną, i wizualizacje rzucane na ścianę.

Tak naprawdę jesteś na widowni małej sceny w Teatrze Polskim, na której szóstka aktorów zaprosi cię do ostrej jazdy po Berlinie. Nie tylko wzdłuż i wszerz, przede wszystkim w głąb... czasu.

Aktorzy mają na sobie szare, maskujące uniformy i maski na twarzach. Maski królicze. Od razu chwyta się nawiązanie do „Królika po berlińsku”, dokumentu Bartosza Konopki, polsko-niemieckiego oscarowego nominata sprzed 10 lat. Scenografia, podobnie jak kostiumy wymyślona przez Magdalenę Łazarczyk, wymaga też od wykonawców iście króliczej zwinności. Składają się na nią tworzące labirynt nieduże prostopadłościany, przez które z trudem można się przecisnąć. Niczym przez królicze norki albo korytarze, kopane po wschodniej stronie Berlińskiego Muru przez tych, którzy marzyli o wolności po zachodniej jego stronie.

„Mur”, wyreżyserowany przez Justynę Sobczyk, miał premierę w dniach, w których w stolicy Niemiec uroczyście obchodzono 30. rocznicę zburzenia Berlińskiego Muru. Twórcy przedstawienia jednak obawiali się, by ta okoliczność nie sprawiła, że ich dzieło oglądać się będzie niczym akademię ku czci. Walory edukacyjny i wychowawczy mimo wszystko są tu mocno zaakcentowane. Modelowym odbiorcą „Muru” będzie polski nastolatek, którego nudzi belferski wykład o upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Albo też dorosły Polak o stanie świadomości znudzonego nauką nastolatka.

Fabuła zbudowana została z wielu wątków, zaczerpniętych z książki „Mur. 12 kawałków o Berlinie” - pracy zbiorowej autorów wielu nacji, zredagowanej przez Agnieszkę Wójcińską. I jak to w tego typu spektaklach bywa, można podziwiać reżyserskie i aktorskie rozwinięcie niektórych wątków, a kręcić nosem na inne.

W „Murze” po jasnej stronie teatralnej mocy znalazły się trzy wątki. Pierwszy to opowieść o jednym z niemieckich bohaterów walki o zjednoczenie Niemiec – kanclerzu Helmucie Kohlu, który we wspomnieniach jego synów sprawdził się jako głowa państwa, zawiódł natomiast jako głowa rodziny. Druga opowieść, sugestywnie podana przez Małgorzatę Witkowską, to wspomnienia polskiej emigrantki z lat 70., która przez wiele lat prowadziła w Berlinie knajpę o nazwie „Warschau”. W przybytku tym, niczym w hrabalowym „Barze Świat”, przegląda się historia – także zmienne dzieje naszych rodaków w Berlinie Zachodnim, a potem już po prostu: Berlinie. Trzecia perełka to monolog Małgorzaty Trofimiuk, wcielającej się w kobietę, którą z Murem Berlińskim połączyła… miłość.

Jak „Mur” prezentuje się jako całość? Na ten temat można dyskutować. Czyż jednak nie o to w teatrze chodzi?

Muzotok: Łosowski SPox

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3