Kierowcy jadą samochodami na grzyby. Niektórzy dosłownie wjeżdżają po mchu między drzewa. Takie im grożą kary

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Na grzyby jeździmy najchętniej autem. Najlepiej i najbezpieczniej można zostawić je na wyznaczonym parkingu leśnym.
Na grzyby jeździmy najchętniej autem. Najlepiej i najbezpieczniej można zostawić je na wyznaczonym parkingu leśnym. Piotr Krzyżanowski
Gęsto wypełnione leśne parkingi sugerują, że to już czas na grzybobranie. Niestety auta można zobaczyć także na drogach nieudostępnionych dla ruchu kołowego. A to zakazane i karane mandatami.

Smaki Kujaw i Pomorza - Sezon 4 odcinek 35

- W ostatni weekend w okolicach Starej Wsi, Jezuickiej Strugi i Dąbrowy Małej widziałam mnóstwo aut zaparkowanych na śródleśnych drogach. Stały nawet przednimi kołami w krzakach jeżyn i na ściółce leśnej. Czy ci ludzie powariowali? To chyba zabronione, a na pewno wystawia kierowcom czytelne świadectwo jaki jest ich stosunek do środowiska. Pewnie będą tak robić dalej, bo żadnej straży leśnej nie widziałam – opowiada nam zbulwersowana pani Mariola z gminy Rojewo.

Oznakowane parkingi (a zatem legalne) przy głównych drogach przebiegających przez lasy wypełnione były szczelnie także w Borach Tucholskich. W sobotę i niedzielę kierowcy i ich rodziny wracali do swych aut z koszami i plastikowymi wiadrami wypełnionymi po brzegi grzybami.

To też może Cię zainteresować

Trudno się dziwić, bowiem po ostatnich opadach deszczu w Kujawsko-Pomorskiem wreszcie grzybami obrodziło. Tyle że, samochody było widać także na duktach biegnących w gęstwinę zieleni.

Będą okresowe parkingi

- W miniony weekend byłem w lesie i rzeczywiście był problem z parkowaniem aut. Jeśli normalnie na naszym terenie zatrzymuje się około 30 pojazdów, to teraz było ich chyba z 300. Jest problem i dlatego jeszcze w tym sezonie grzybiarskim planujemy zorganizować tymczasowe parkingi leśne. Powstaną tam, gdzie jest to możliwe, na przykład w miejscach składowania drewna czy na mijankach na drogach – wyjaśnia Ireneusz Norbert Jałoza, szef Nadleśnictwa Solec Kujawski.

Nadleśniczy rozumie, że grzybobranie jest narodowym sportem Polaków i dlatego w tym okresie bardziej liberalnie podchodzi do tych kierowców, którzy zostawiają auta na bezpośrednich zjazdach z dróg publicznych, ale już dla wjeżdżających między drzewa, by dosłownie z okna dosięgnąć grzyba, na zwykłym pouczeniu się nie kończy. Mandat może sięgnąć 500 zł.

Nie tylko szlaban zakazuje wjazdu

Jak przypomina nadleśniczy Jałoza - zasady udostępniania lasów są precyzyjnie opisane w rozdziale 5. Ustawy o lasach. Wynika z niej, że ruch pojazdów silnikowych (samochodów, motocykli czy quadów), dopuszczalny jest tylko drogami publicznymi.
Takie same zasady obowiązują powożącego zaprzęgiem konnym, zaś jazdę konną po lesie dopuszcza się tylko drogami wyznaczonymi przez właściwego nadleśniczego.

Droga musi być wyraźnie oznakowana

Na drogach leśnych nie muszą być ustawione szlabany i znaki zakazujące poruszania się po nich. Zakaz wjazdu wynika wprost z ustawy i obowiązuje cały rok, nie tylko w okresie zagrożenia pożarowego czy też innych zagrożeń.

- Do lasu można wjechać wtedy, gdy droga jest wyraźnie oznaczona znakami lub drogowskazami dopuszczającymi ruch, na przykład do danej miejscowości, ośrodka wypoczynkowego. Przez lasy wiodą też drogi do gospodarstw rolnych czy też z tychże na pola uprawne i rolnicy mogą z nich korzystać – precyzuje nasz rozmówca.

Strażacy mogą przestawić auto

- Przez lasy przebiegają też odpowiednio oznakowane drogi pożarowe. Jeśli pokrywają się z drogami publicznymi lub udostępnionymi przez Lasy Państwowe do ruchu kołowego, wtedy nie ma problemu – każdy może z nich korzystać. Ale pozostawienie auta, które utrudni ruch pojazdów ratunkowych, może skończyć się tym, że zostanie siłowo przestawione – przestrzega Honorata Galczewska, rzecznik prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.

To też może Cię zainteresować

Nie wolno także blokować wjazdów zamkniętych szlabanami, bowiem leśnicy korzystają z nich, mają do nich klucze.
Najlepiej kierować się ogólną zasadą, iż wjeżdżanie samochodem do lasu możliwe jest tylko tam, gdzie wyraźnie pozwalają na to znaki drogowe. Nie ma bowiem obowiązku oznakowania zakazu wjazdów ani stawiania szlabanów (choć takie często są przy zjazdach z drogi publicznej).

Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych informuje, że nie ma, niestety, jednolitego i czytelnego systemu oznakowania dróg publicznych biegnących przez lasy. Jest to obowiązek zarządcy danej drogi, który powinien oznakować drogę zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów ruchu drogowego oraz ustawy o lasach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kierowcy jadą samochodami na grzyby. Niektórzy dosłownie wjeżdżają po mchu między drzewa. Takie im grożą kary - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie