Goethe na wyspie w Bydgoszczy i inne uroki miejskich restauracyjek

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Przy nabrzeżnych bydgoskich restauracjach i knajpkach można było wypożyczać łódki i kajaki.
Przy nabrzeżnych bydgoskich restauracjach i knajpkach można było wypożyczać łódki i kajaki. Archiwum Marka Jeleniewskiego
Często się mówi - kiedyś to było jakoś inaczej. Ponieważ są wakacje, postanowiliśmy otrzeć kurz ze starych pocztówek i przypomnieć sobie dawne uroki bydgoskiego, restauracyjnego życia. A nudy nie było...

Zobacz wideo: Sezon żeglugowy w Bydgoszczy otwarty!

- Kiedyś nie było wolnych sobót, więc po pracy, czyli po "fajrancie", restauracje i knajpki w mieście pękały w szwach, bydgoszczanie się ze sobą spotykali - mówi prof. Marek Jeleniewski, historyk i autor książek o Bydgoszczy sprzed II wojny. - Oczywiście restauracje były i szykowne, i małe. Czasami wystarczyło pomieszczenie o powierzchni 20 metrów kwadratowych, w którym podawano posiłki, i już nazywano je restauracją... O skali zjawiska świadczą liczby: w Bydgoszczy na przełomie lat 20. i 30. ub. wieku było takich restauracji około 250.

Nie tylko jedzenie i bydgoskie piwo

Od lat trakcyjne dla mieszkańców miasta były przybytki leżące na tzw. "śluzach" - choć nie chodziło tu wyłącznie o budowle hydrotechniczne kanału Bydgoskiego, ale o ich otoczenie, parki, ścieżki spacerowe. No i restauracje. Popularna była np. "Ogród Patzera", leżąca przy kanale, niedaleko dzisiejszej ulicy Ś. Trójcy. Obok lokalu znajdował się duży ogród, teatr letni, a nawet zimowa ślizgawka. Właściciel dbał o klientów, organizując występy siłaczy, pokazy cyrkowe czy przedstawienia teatralne. Kawałek dalej przy Grunwaldzkiej był restauracja "U Sikory". Jak się można domyślać, właściciel nosił nazwisko Sikorski. Przy śluzie przy Bronikowskiego restaurację prowadził Tadeusz Uliszewski. Obok było boisko ściągające do lokalu miłośników piłki nożnej. Jeżdżono też poza miasto - do Chmielnik, Borówna, Myślęcinka czy "Grabiny" w Koronowie. Od czasów zaborów w Rynkowie także działała restauracja - oczywiście cały czas oblegana. Droga, którą można się było do niej dostać z miasta, bez zmienionego przebiegu istnieje do dziś.

- Restauracje działały w Smukale, Opławcu, na Jachcicach restauracja była przy kąpielisku. Trzeba podkreślić, że bydgoszczanie zawsze ciążyli w stronę wody, praktycznie w każdej restauracji leżącej nad Brdą czy kanałem można było wypożyczyć łódkę na wodną przejażdżkę - opowiada Jeleniewski. - W Dwudziestoleciu kursowały także spore jednostki wycieczkowe, zawsze oblegane przez chętnych. Takich stateczków było zarejestrowanych dużo, bo kilkadziesiąt.

Historyk na jeszcze jedną rzecz zwraca uwagę - "ciuchcię". - Kursowała z Bydgoszczy przez Smukałę do Koronowa, była to bardzo popularna atrakcja wśród bydgoszczan - mówi prof. Jeleniewski.

Co robił Goethe w Bydgoszczy?

Tak, to nie jest pomyłka. Historię przypomniał niedawno Robert Grochowski, bydgoski archeolog: "w podbydgoskiej wsi Prądy, na strudze Krępa w połowie XIX w. powstała kuźnia Kupferhammer - Miedziowa kuźnia". A potem młyn. Właściciele młyna oprócz działalności przemysłowej świadczyli również cały wachlarz usług turystycznych. Do stawu prowadziły pięknie utrzymane ścieżki spacerowe, serwowano jedzenie i napoje, wynajmowano łodzie i tratwy, na których można było zorganizować malowniczy piknik. Na środku jeziora młyńskiego znajdowała się porośnięta drzewami niewielka wyspa.

Na początku XX w. Miedziowe jezioro stało się świadkiem, a po części również ,,aktorem” niezwykłego artystycznego spektaklu, osnutego na kanwie romantycznej poezji Johanna Wolfganga Goethego, przypomina Grochowski. To na Miedziowej wyspie wystawiono plenerowo balladę operową Wolfganga Goethego "Rybaczka". Był to początek 1909 r.

Dziś Miedziowego jeziora już nie ma, tak jak nie ma starych restauracji i knajpek. To znaczy są, ale nowoczesne i... jakieś inne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie