Gdzie Enea może wyłączyć oświetlenie ulic w Bydgoszczy? [adresy - Błonie, Fordon, Wyżyny, Śródmieście, Kapuściska, Górzyskowo]

Paweł Kaniak
Paweł Kaniak
1 lutego Enea może zacząć wygaszać lampy w Bydgoszczy. Na kolejnych slajdach pokazujemy, ulice na których Enea ma swoje lampy.Zobaczcie, gdzie może zrobić się ciemno >>>>>Dariusz Bloch / archiwum
Trwa spór Urzędu Miasta Bydgoszczy ze spółdzielniami mieszkaniowymi w sprawie oświetlenia. Wiele wskazuje na to, że mieszkańcy Bydgoszczy będą poruszać się po ciemnych osiedlach.

Zobacz wideo: Nauczyciele z Bydgoszczy testują się na SARS-CoV2

Enea Oświetlenie informuje, że jeżeli do 31 stycznia 2021 r. nie pojawi się partner zainteresowany zapewnieniem oświetlenia, spółka zmuszona będzie z dniem 1 lutego 2021 r. rozpocząć proces wygaszania ponad 3000 punktów świetlnych oświetlających ulice znajdujące się na terenach bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych.

Miasto Bydgoszcz i spółdzielnie mieszkaniowe w Bydgoszczy odrzucają propozycje Enei

Z końcem grudnia wygasła umowa Enei z miastem na oświetlanie terenów zarządzanych przez innych zarządców niż Prezydent Bydgoszczy. Enea informuje, że od tego czasu nie otrzymuje wynagrodzenia za utrzymanie lamp. Na spotkaniu z przedstawicielami 5 bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych zaproponowała im podpisanie odrębnych umów na utrzymanie oświetlenia. Spółdzielnie odmówiły. Uważają, że oświetlanie ich terenów to obowiązek miasta.

Gdzie od 1 lutego mogą zgasnąć uliczne latarnie w Bydgoszczy? Zobaczcie w poniższej galerii, na jakich ulicach Enea ma swoje lampy

Operator nie wyłączył oświetlenia 1 stycznia 2021 i zwrócił się do prezydenta Bydgoszczy z propozycją ponownego objęcia przez miasto umową oświetlenia ulic znajdujących się na terenach bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych. Propozycja nie została przyjęta.

Przeczytaj też: Enea wyłączy światło w Bydgoszczy! Ani prezydent, ani spółdzielnie nie chcą płacić Enei za lampy

31 grudnia 2020 roku prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski napisał do Enei: „Miasto Bydgoszcz nie może i nie będzie ponosić nieuzasadnionych kosztów utrzymania oświetlenia terenów innych zarządców lub właścicieli (...). Nie są prowadzone obecnie żadne rozmowy z zarządcami lub właścicielami innych nieruchomości w przedmiotowym temacie (...)".

To było zanim Enea ogłosiła, że 1 lutego wyłączy latarnie. Czy ta decyzja spółki wpłynie jakoś na zdanie miasta?

- Nasze stanowisko jest niezmienne. Miasto, zgodnie z obowiązującym prawem, nie może i nie będzie ponosić nieuzasadnionych kosztów utrzymania oświetlenia terenów innych zarządców lub właścicieli. Prezydent Miasta musi działać zgodnie z prawem i interesem mieszkańców, których pieniędzmi zarządza - tak odpowiedziała nam 14 stycznia Marta Stachowiak, rzecznik Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Miasto powołuje się na opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku z 9 listopada 2020 r., w której RIO stwierdza, że „(...) w świetle obowiązujących uwarunkowań prawnych brak podstaw do finansowania oświetlenia placów i ulic nie będących własnością gminy znajdujących się na terenie wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni mieszkaniowych (...)”.

Regionalny Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych w Bydgoszczy nie uznaje tej opinii. Warto dodać, że została ona wystawiona dla miasta Pruszcz Gdański, choć dotyczy tego samego problemu. Izba zaznacza też, że „jest to jedynie stanowisko RIO w Gdańsku, która nie posiada uprawnień do dokonywania powszechnie obowiązującej wykładni przepisów prawa”.

18 stycznia bydgoskie spółdzielnie mieszkaniowe będą rozmawiać z prezydentem Rafałem Bruskim

14 stycznia 2021 r. spotkali się na telekonferencji przedstawiciele Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Spółdzielni Mieszkaniowej Budowlani, Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Spółdzielni Mieszkaniowej Zjednoczeni oraz Pomorskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Podtrzymali swoje dotychczasowe stanowisko, że zapewnienie oświetlenia na wszystkich terenach publicznych jest obowiązkiem gminy. Jednocześnie umówili się z prezydentem Rafałem Bruskim na rozmowę. Zaplanowano ją na poniedziałek 18 stycznia 2021.

- Będę pracował nad porozumieniem i przekonywał prezydenta do poszukania dobrego rozwiązania - zapowiada Zbigniew Sokół, prezes zarządu Regionalnego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Bydgoszczy., który uważa, że długofalowym rozwiązaniem może być rezygnacja z infrastruktury Enei i budowa własnej sieci.

Ile lamp Enei jest na terenach bydgoskich spółdzielni mieszkaniowych?

  • Na terenie SM Zjednoczeni ok. 380 punktów świetlnych należy do Enei.
  • W granicach działek gruntowych należących do Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej znajduje się 770 słupów z lampami Enea. Spółdzielnia szacuje roczny koszt ich konserwacji na ok. 500 tys. zł.
  • Tereny SM Budowlani oświetla 428 latarni należących do Enei. Szacowane roczne koszty ich utrzymania to 330 tys. zł
  • Na terenie Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest 1100 słupów Enei. Roczny koszt ich utrzymania to 700 tys. zł.
  • Pomorska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie odpowiedziała na nasze pytanie o liczbę lamp i koszt ich utrzymania.

Przedstawiciele bydgoskich spółdzielni przyznają, że nie mają pieniędzy na utrzymanie lamp Enei. - Tereny SM Budowlani oświetla 428 latarni należących do Enei. Szacowane roczne koszty utrzymania tych latarni to 330 tys. złotych. Tych pieniędzy nie ma w naszym budżecie - mówi Monika Orłowicz, asystentka zarządu SM Budowlani.

- Nie przewiduję finansowania oświetlenia (obcy majątek) ze środków spółdzielni, dlatego nie mam danych o takich kosztach - dodaje Jarosław Skopek, prezes zarządu SM Zjednoczeni.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Budowlani w Bydgoszczy publikuje dokumenty w sprawie oświetlenia Enei

Poniżej informacje zamieszczone przez SM Budowlani na Facebooku

Polecamy

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 stycznia, 14:18, justa3:

No cóż, wszystko co na gruncie należy do jego właściciela. Jakoś państwo spółdzielcy nie mieli oporów ze stawianiem płotów wokół całych osiedli, to niech teraz te parę latarni utrzymują.

Hola ! Przecież z chodników i jezdni nie korzystają wyłacznie okoliczni mieszkańcy tylko WSZYSCY. Chyba ,że kiedyś postawią szlabany i nikt z Kapuścisk nie wjedzie na Bartodzieje ani Błonie. Ulice są wspólne więc ich oświetlenie powinno być w interesie władz miasta !

f
fodon SM

banda pazernych frajerów z enei za mało płacimy za prąd obyście się udławili tymi latarniami

G
Gość
16 stycznia, 14:18, justa3:

No cóż, wszystko co na gruncie należy do jego właściciela. Jakoś państwo spółdzielcy nie mieli oporów ze stawianiem płotów wokół całych osiedli, to niech teraz te parę latarni utrzymują.

Widzę, że nie masz pojęcia o spółdzielczości i nie rozumiesz tej idei. Odgradzają się wspólnoty mieszkaniowe, nie spółdzielnie. Gdyby tak było, to byś na Fordon nie wjechała (lub Wyżyny lub gdzie indziej).

j
justa3

No cóż, wszystko co na gruncie należy do jego właściciela. Jakoś państwo spółdzielcy nie mieli oporów ze stawianiem płotów wokół całych osiedli, to niech teraz te parę latarni utrzymują.

G
Gość

Coś czuję, że szykuje się znaczna podwyżka opłat za mieszkania. Miasto powinno dofinansować oświetlenie swoich ulic, ale jest zajęte Wyspą Młyńską.

G
Gość

A na Bartodziejach (cała Bałtycka) w sobotę jeszcze o 9:00 lampy się świeciły.

Dodaj ogłoszenie