Diagności samochodowi zamykają stacje. Opłaty za przegląd nie zmieniają się od 18 lat

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Diagności samochodowi i właściciele stacji kontroli pojazdów zaciskają pasa. W Bydgoszczy niektórzy oszczędzają, inni już dopłacają, jeszcze inni - zamykają stacje na stałe. Wszystko przez głodowe stawki za przeglądy okresowe samochodów. Szacuje się, że likwidacji może ulec nawet jedna trzecia stacji w kraju!
Diagności samochodowi i właściciele stacji kontroli pojazdów zaciskają pasa. W Bydgoszczy niektórzy oszczędzają, inni już dopłacają, jeszcze inni - zamykają stacje na stałe. Wszystko przez głodowe stawki za przeglądy okresowe samochodów. Szacuje się, że likwidacji może ulec nawet jedna trzecia stacji w kraju! Archiwum PPG/Zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Diagności samochodowi i właściciele stacji kontroli pojazdów zaciskają pasa. W Bydgoszczy niektórzy oszczędzają, inni już dopłacają, jeszcze inni - zamykają stacje na stałe. Wszystko przez głodowe stawki za przeglądy okresowe samochodów.

Zobacz wideo: Dron obserwował kierowców na ulicy Wyszyńskiego w Bydgoszczy

W Bydgoszczy - według spisu sporządzonego przez Urząd Miasta Bydgoszczy - działało 30 stacji kontroli pojazdów. W województwie jest ich około 70. Około, bo sytuacja ostatnio zmienia się co tydzień. Na stałe zniknęła SKP przy ul. Inwalidów - choć trudno to do końca przesądzić, bo telefony stacji milczą - przyczyny są prawdopodobnie ekonomiczne.

- Stawka za okresowy przegląd samochodu osobowego wynosi 99 złotych i nie zmieniła się od osiemnastu lat - przypomina Janusz Tomas, dyrektor Zespołu Szkół Samochodowych w Bydgoszczy, przy którego placówce też działa SKP.

Zdecydowana większość stacji to prywatne firmy. Punkty muszą być odpowiednio wyposażone, mieć pozwolenia i być wpisane do rejestru. A potem trzeba je utrzymać za opłaty z przeglądów... - Dziwię się, że w tych warunkach stacje jeszcze dają radę - mówi dyrektor "Samochodówki". - Radzą sobie te prywatne stacje, które obok mają inną działalność, na przykład warsztat. Inaczej przy takich warunkach to niemożliwe. U nas jeszcze ze stacji coś można uszczknąć, bo jesteśmy oświatową placówką samorządową, płacimy 23 proc. VAT-u, więc z tych 99 zł za przegląd zostaje powiedzmy 70 zł. Teraz co prawda są wakacje i zatrudniamy diagnostów na umowę zlecenie, ale w ciągu roku pełnią tę rolę nasi wykładowcy z uprawnieniami.

Właściciele stacji rozmawiają niechętnie - wiadomo, na rynku trwa walka o klienta. Niektórzy przyznają, że myślą o ograniczaniu działalności i np. zamykaniu się w soboty. - Pomieszczenia trzeba ogrzać, oświetlić, a to wszystko poszło w górę. Podrożało wszystko, tylko nie stawka za przegląd - słyszymy. Niektórzy szacują że muszą do jednego przeglądu dopłacić kilkanaście złotych z własnych pieniędzy.

Obecne stawki - oprócz 99 zł za auto osobowe - wynoszą, jeśli samochód ma instalację gazową, 162 zł; przegląd motocykla to 62 zł, a samochodu ciężarowego - 153 zł. Do tego dochodzi opłata ewidencyjna wysokości... jednego złotego! Ile może mieć z opłat SKP? Badania techniczne pojazdów w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy to przychody netto za 2021 rok wysokości 5 682,65 zł. W latach 2017-2020 stacja przy MZK wykonała większość badań na potrzeby spółki - 2 169. Reszta to klienci z zewnątrz - takich przeglądów było... 359.

Skutki mogą być takie, że już niedługo będą kłopoty z wykonanie okresowego badania pojazdu. Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów regularnie i od lat zawraca uwagę na konieczność urealnienia opłat za przeglądy. Według danych izby, około 35 procent właścicieli SKP rozważa zamknięcie działalności.

Rząd na razie nie mówi głośno o podniesieniu stawek, planuje za to... dorzucić roboty diagnostom. Pod koniec lipca światło dzienne ujrzał projekt nowego rozporządzenia dotyczącego szczegółów przeprowadzania badać okresowych pojazdów. Resort sporządził nową klasyfikację usterek i konsekwencji ich wykrycia. Wprowadza także np. obowiązek fotografowania pojazdu przez diagnostów - chodzi o to, żeby udokumentować, że konkretny pojazd przyjechał na badania. Inny obowiązek to pobieranie zaległej opłaty za pojawienie się samochodem na przegląd po terminie 30 dni - opłata za przegląd ma być wtedy dwa razy wyższa.

Są też inne kontrowersyjne - zdaniem diagnostów - pomysły. Jednym z nich jest... sprawdzanie toalety w kamperach, kontrola instalacji służącej przygotowywaniu posiłków albo zbadanie stanu sprzętu audiowizualnego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie