Czy utracono ważne dane z dysków?

Andrzej Karnowski
W dniu sesji, na której wybierano nowych starostów i zarząd, ponad pół tony sprzętu komputerowego z gmachu Starostwa Powiatowego w Nakle wywiozła firma utylizacyjna.

W dniu sesji, na której wybierano nowych starostów i zarząd, ponad pół tony sprzętu komputerowego z gmachu Starostwa Powiatowego w Nakle wywiozła firma utylizacyjna.

<!** Image 2 align=right alt="Image 43777" sub="Starostwo ma coraz nowsze komputery, zwłaszcza w wydziale komunikacji">- Zlikwidowano stacje dysków - informuje starosta Andrzej Kinderman. - Nie wiem, czy słusznie. Dlaczego jednak tak pośpiesznie?

Trzeba było sprawdzić

Ponad 570 kilogramów sprzętu: 22 stacje dysków (tzw. twardych), jeden laptop, 14 monitorów, 7 drukarek... Wszystko to trafiło do utylizacji w firmie „EKO-Nakło”. Starosta dowiedział się o sprawie w momencie, kiedy otrzymał fakturę do podpisu. Opiewała ona na kwotę ponad 800 złotych.

- Poprosiłem odpowiednie służby starostwa o przedstawienie protokołu likwidacji - opowiada Andrzej Kinderman. - Wzbudziło to mój niepokój. Mogło przecież dojść do utraty danych. Wydałem polecenie pani audytor, aby sprawdziła, czy likwidacja przebiegała prawidłowo, czy właściwie gospodarowano majątkiem.

Trochę się nazbierało...

Dwa tygodnie temu audytorka przedstawiła swoją ocenę sytuacji. Stwierdziła brak stosownych procedur postępowania przy likwidacji majątku trwałego. Nie powołano też komisji likwidacyjnej.

<!** reklama left>Zabrakło rzetelnej, kompletnej ewidencji środków trwałych, które pozwoliłyby zweryfikować wykaz likwidowanych pozycji zgodnie z protokołem. Mankamentem również - zdaniem audytorki - jest pominięcie przekazania środków trwałych między wydziałami starostwa, „pozwalającego na ustalenie miejsca użycia środka trwałego oraz odpowiedzialności za posiadany sprzęt”.

Spory niepokój nowych władz powiatu budzi obawa, czy „zlikwidowane” dane, zwłaszcza te dotyczące obronności i zarządzania kryzysowego, nie trafiły do niewłaściwego adresata. Zdaniem specjalistów, w opracowaniu kwalifikującym sprzęt do likwidacji powinien uczestniczyć i współdecydować informatyk z Bydgoszczy.

- Jeżeli chodzi o twarde dyski, to kazałam informatykowi je fizycznie zniszczyć - zapewnia Iwona Gołata-Arndt, była sekretarz powiatu. - I to zostało wykonane. Nie zrobiono niczego złego, nie złamano przepisów. Ktoś próbuje doszukiwać się jakiś dziwnych związków. Naprawdę nie chcę tego komentować.

- Przez te 8 lat nazbierało się sporo sprzętu. Jeszcze tego, który przekazano nam z Nakielskiej Miejskiej Strefy Usług - mówi Piotr Hemmerling, były starosta nakielski. - Były tam, między innymi, stare, bezużyteczne kserografy. Trzeba było to uporządkować. Osobiście się tym nie zajmowałem. Termin przeprowadzenia likwidacji był przypadkowy. Trzeba naprawdę złej woli, aby wiązać go z terminem sesji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie