Chuligani bez przerwy

Hanna Walenczykowska
Hanna Walenczykowska
W jednej z podbydgoskich szkół starsi uczniowie zaciągnęli młodszego kolegę do łazienki i pobili go. Podobnych przypadków agresji jest, na szczęście, coraz mniej.

W jednej z podbydgoskich szkół starsi uczniowie zaciągnęli młodszego kolegę do łazienki i pobili go. Podobnych przypadków agresji jest, na szczęście, coraz mniej.

W jednej ze szkół podstawowych podczas lekcji wychowania fizycznego dwaj uczniowie zaciągnęli do łazienki młodszego od siebie kolegę. Tam dotkliwie pobili go, uderzając w twarz i kopiąc...

- Mój syn chodzi do szkoły zawodowej - skarży się nasza Czytelniczka. - Kiedy podczas lekcji wychowania fizycznego ćwiczył z innymi uczniami w sali gimnastycznej, ktoś nasikał mu do butów i zniszczył torbę. Syn zostawił rzeczy w szatni. Mówi, że to zrobili starsi koledzy, bo już nieraz mu grozili. Nie wie, czym im się naraził.

<!** reklama>- Mnie kiedyś koledzy z klasy wrzucili wszystkie książki i zeszyty do kontenera ze śmieciami, który stoi na terenie szkoły. Zrobili to dla zabawy, żeby się nie nudzić na przerwie - mówi „Expressowi” uczeń pierwszej klasy zawodówki.

Przypadki agresji w bydgoskich szkołach, zwłaszcza w zawodowych, nie są, niestety, odosobnione. - Problem jest, jak w każdej grupie społecznej. Zdarzają się zachowania agresywne. Jednak to przypadki sporadyczne i są rozwiązywane polubownie - przyznaje nauczyciel z bydgoskiego zespołu szkół zawodowych. - Sprawcami jednak nie są ci uczniowie, którzy powtarzają klasę. Ich największym problemem jest słaba frekwencja i trudności w nauce, a nie agresywne zachowanie.

Budynek tej szkoły jest monitorowany - kilkadziesiąt kamer na bieżąco rejestruje to, co robią uczniowie: w salach lekcyjnych, na korytarzach i szkolnym boisku. Mimo to zdarzają się przypadki wandalizmu. Najczęściej niszczone są eksponaty i pomoce naukowe w salach lekcyjnych oraz toalety.

- Nie jest to zamierzone, celowe działanie - broni uczniów nasz rozmówca. - Sposobem na odreagowanie jest zainteresowanie młodzieży udziałem w kołach tematycznych, sportem, życiem kulturalnym szkoły i klasy.

Do bydgoskiego kuratorium, jak wyjaśnił „Expressowi” Tadeusz Dąbrowski, dyrektor Wydziału Ewaluacji i Kontroli Kujawsko-Pomorskiego Kuratorium Oświaty, wpływa niewiele skarg tego typu. - Ich autorami są najczęściej rodzice uczniów, którzy mają zastrzeżenia do decyzji podjętych przez dyrekcję szkoły - usłyszeliśmy. Kuratorium sprawdza zasadność każdej ze skarg.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie