Bydgoszcz jako miasto gąbka? Stowarzyszenie MODrzew: - Długa droga przed nami

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Marzena Błaszczyk ze stowarzyszenia MODrzew zwraca uwagę, że wciąż w Bydgoszczy brakuje regulacji na poziomie prawa lokalnego, które zabezpieczałyby byt drzew w pobliżu których prowadzone są prace budowlane
Marzena Błaszczyk ze stowarzyszenia MODrzew zwraca uwagę, że wciąż w Bydgoszczy brakuje regulacji na poziomie prawa lokalnego, które zabezpieczałyby byt drzew w pobliżu których prowadzone są prace budowlane Tomasz Czachorowski
Udostępnij:
Nadrzeczne tereny Bydgoszczy to prawdziwy skarb. Koncepcja miasta-gąbki nawiązuje właśnie do naturalnych zjawisk występujących na obszarach podmokłych. Działacze ekologiczni zaznaczają jednak, by przy okazji realizacji projektu nie zaszkodzić tym drzewom i innym roślinom, które już mamy w mieście.

Zobacz wideo: Rybi Rynek - jakie zmiany nas czekają?

- Przypadkowo natrafiliśmy na to miejsce. To było chyba jakoś w maju 2021 roku. Na Babiej Wsi, tam gdzie miał powstać wieżowiec, w dziurze w ziemi utworzył się staw. I zagościło życie! przede wszystkim żaby, ale i mnóstwo roślin - mówi Marzena Błaszczyk, przewodnicząca Zarządu Stowarzyszenia MODrzew (Monitoring Obywatelski Drzew) w Bydgoszczy. - To świetny przykład tego, jak cenne są tereny nadrzeczne. To wyjątkowy skarb, zwłaszcza w mieście.

To Cię może też zainteresować

To efekt przesiąkania wód gruntowych zasilanych bezpośrednio przepływającą w pobliżu Brdę. Można powiedzieć, że natura przejęła to, co człowiek chcąc nie chcąc - z powodu inwestycji, która nie wypaliła - porzucił. Przynajmniej tymczasowo.

Członkowie stowarzyszenia sprzeciwiali się, m.in. planom miasta, co do urządzenia Parku Centralnego nad Brdą w kierunku wschodnim od hali Łuczniczki. A konkretniej byli sceptyczni wobec budowy kąpieliska w tym miejscu.

- Te tereny już obecnie spełniają funkcje retencyjne. Przyjmują wodę z rzeki, kiedy jej poziom się podnosi. Dzieje się tak właśnie dlatego, że w większości są nieutwardzone. Dają schronienie wielu gatunkom zwierząt. Miejsca takie, jak to stanowią w mieście w miarę bezpieczne korytarze, którymi zwierzęta mogą się przemieszczać - wyjaśnia Marzena Błaszczyk.

Istnieje takich terenów zielonych tuż nad Brdą - miejsc, w których istnieją oczka wodne, cieki - idealnie wpisuje się w koncepcję miasta-gąbki. Ta idea została podchwycona przez miejsce władze i przekuta została w koncepcję rozbudowy sieci kanalizacji deszczowej. Bydgoszcz wzięła nawet udział w ambitnym międzynarodowym projekcie City Water Circles. W przedsięwzięciu gospodarowania wodą w obiegu zamkniętym wzięły udział instytucje z Chorwacji, Włoch, Słowenii, Niemiec, Węgier oraz Polski. W ramach projektu wykonano instalację ogrodów deszczowych zasilanych deszczówką pozyskaną z dachu dla dwóch budynków - Urzędu Miasta przy ul. Grudziądzkiej oraz pałacyku MWiK przy ul. Gdańskiej.

Żeby nie wylać "retencji z kąpielą"

Wykonanie instalacji nie było łatwe, brakuje bowiem firm, które mają doświadczenie w tego typu realizacjach. To oczywiście podraża inwestycję, te kosztowały odpowiednio 120 i 140 tysięcy złotych (85 procent kosztów pokryły środku unijne). Powstaje pytanie, czy w takiej sytuacji "łapanie deszczówki" może być atrakcyjne dla mieszkańców miasta?

- Pracujemy w ramach programu nad strategią wykorzystania deszczówki, to pierwszy krok. Po opracowaniu będzie przedstawiona radzie miasta. Podnosimy świadomość decydentów, polityków żeby wytworzyć pozytywną energię dotyczącą tego zjawiska. Również w ramach programu powstał katalog rozwiązań dotyczących deszczówki i wody szarej, z których mogą korzystać mieszkańcy - mówi Grzegorz Boroń, dyrektor Wydziału Zintegrowanego Rozwoju bydgoskiego ratusza.

Projekt rozbudowy kanalizacji deszczowej napotkał jednak niespodziewane problemy. Na przełomie 2021 i 2022 roku Miejskie Wodociągi i Kanalizacja zerwały umowę z wykonawcą nowych instalacji, studzienek i zbiorników retencyjnych w mieście. Powód? Niewywiązywanie się z kontraktu podpisanego ze spółką miejską.

A takie rozwiązanie dawałoby szansę na zatrzymanie wody z opadów atmosferycznych i wykorzystanie jej, np. do nawadniania miejsc szczególnie narażonych na wysychanie. Jednym z przedsięwzięć wpisujących się w tę ideę mogłoby być, np. stworzenie nowego zbiornika w rejonie Placu Wolności, który ma przejść w najbliższych latach rewitalizację, przebudowę.

- W grudniu w związku z ogólnopolską akcję "SOS dla drzew" zorganizowaliśmy spotkanie na Placu Wolności - mówi Marzena Błaszczyk. - Niby w toku planowanych prac żadne drzewa tam nie mają być wycinane, ale z drugiej strony prawdopodobnie w czasie robót budowlanych zostaną odsłonięte korzenie tych drzew, które już tam rosną.

To znowu problem, który działacze stowarzyszenia MODrzew starają się nagłośnić już od długiego czasu. - Zależy nam, by w Bydgoszczy przyjęto regulacja na poziomie prawa lokalnego dotyczące standardów ochrony zieleni podczas prac budowlanych. Dwa lata temu do miasta została skierowana petycja w tej sprawie, teraz trwają konsultacje w ramach projektu realizowanego przez Pracownię Zrównoważonego Rozwoju - wyjaśnia przedownicząca stowarzyszenia. - Został powołany zespół ds. zieleni, którego jesteśmy częścią. To tez kwestia podnoszenia świadomości ekologicznej mieszkańców, ale i dbania o tę zieleń, jaką już mamy.

O co chodzi dokładnie? Bardzo często - jak zaznacza Błaszczyk - przy remontach zdarza się, że przy drzewach składowane się śmieci albo ciężkie materiały budowlane. Bywa, że drzewa są wręcz zasypywane. - Przepisy ustawowe już teraz stanowią, że nie wolno prowadzić prac ziemnych w bezpośrednim sąsiedztwie drzew przy użyciu ciężkiego sprzętu mechanicznego, bo niszczy się korzenie.

Takie regulacje obowiązują już w Poznaniu, Wrocławiu, a ostatnio zostały przyjęte w Tychach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Bydgoszcz jako miasto gąbka? Stowarzyszenie MODrzew: - Długa droga przed nami - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie