Bydgoski Forrest Gump dobiegł do swojego miasta

Wojciech Raatz, Sławomir Kabat
Andrzej Urbaniak niczym bohater kultowego filmu biegnie przez kraj porywając za sobą tłumy. Jednak jemu - w przeciwieństwie do postaci granej przez Toma Hanksa - przyświeca konkretny cel.

Andrzej Urbaniak niczym bohater kultowego filmu biegnie przez kraj porywając za sobą tłumy. Jednak jemu - w przeciwieństwie do postaci granej przez Toma Hanksa - przyświeca konkretny cel.

<!** Image 2 align=right alt="Image 151006" sub="Podczas biegu do Andrzeja Urbaniaka (w środku) dołączali amatorzy biegania. Sebastian Chmara (pierwszy z lewej), prezes CWZS Zawisza pokonał wczoraj 15 km. Fot. Dariusz Bloch">Dokładnie o godz. 10.13 na metę przy bydgoskim stadionie Zawiszy dotarła - prowadzona przez grupę motocyklistów - kolumna biegaczy. Na jej czele oprócz bydgoskiego ultramaratończyka znalazł się Sebastian Chmara, który dołączył do uczestników biegu około piętnastu kilometrów od mety.

Dla Andrzeja Urbaniaka to był 10. spośród 14 zaplanowanych etapów najdłuższego biegu w historii Polski. Jego głównym celem jest promocja zdrowego stylu życia. „Człowiek z żelaza” - jak nazywają go widzowie Polsat News - pokonał dotychczas dystans 580 kilometrów.

Po wbiegnięciu na metę kończącą etap Toruń - Bydgoszcz maratończyk uściskał swoją dwuletnią wnuczkę Nicole i natychmiast udał się na scenę. Tam odebrał gratulacje od zastępcy prezydenta Bydgoszczy Macieja Grześkowiaka. Mimo stosunkowo wysokiej dwudziestostopniowej temperatury po biegaczu nie było widać najmniejszych oznak zmęczenia.

- Pokonałem dziś dystans 55 kilometrów, a prawie tego nie czuję. Chyba byłem niesiony przez skrzydła euforii - mówił Urbaniak.

<!** reklama>Maratończyk przyznał, że mógł liczyć na szczególne wsparcie swoich fanów z okolic starego Fordonu.

- Na całej trasie dołączają do mnie ludzie, ale dopiero tutaj, w moim mieście spotkałem się z takim entuzjazmem - uważa biegacz.

Odcinek z Torunia do Bydgoszczy rozpoczął się wcześniej niż zwykle, przez co nasz zawodnik w nocy poprzedzającej ten start spał jedynie cztery godziny.

- Chciałem być na mecie jeszcze przed uczestnikami równolegle odbywającego się Maratonu Metropolii - przyznał Urbaniak.

Wczesne przybycie maratończyka nie pozwoliło jednak zapobiec zamieszaniu na mecie. Organizatorzy imprezy nie zapewnili uczestniczącym w maratonie rolkarzom potrzebnego na wyhamowanie dystansu. W efekcie jeden z rozpędzonych zawodników finiszując z pełnym impetem uderzył w stojący nieopodal samochód. Mimo groźnie wyglądającego wypadku, sportowiec nie doznał poważniejszych obrażeń.

Kończy w czwartek

  • 7.06. Bydgoszcz (start godz. 10.00 stadion Zawiszy) - Świecie
  • 8.06. Świecie - Gniew
  • 9.06. Gniew - Pruszcz Gdański
  • 10.06. Pruszcz Gdański - Gdynia

Zobacz galerię: Bydgoski Forrest Gump dobiegł do swojego miasta

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie