Bydgoska siatka Jamesów Bondów

Grażyna Ostropolska
Z raportu o likwidacji WSI powiało grozą: w Bydgoszczy istniała tajna, zorganizowana grupa „Rolowisko”.

Z raportu o likwidacji WSI powiało grozą: w Bydgoszczy istniała tajna, zorganizowana grupa „Rolowisko”.

<!** Image 3 align=right alt="Image 45574" sub="Przy ulicy Szubińskiej powstaje nowoczesne centrum NATO. Tu wykonawcami są m. in. firmy „Mega” i „Lech”">Tworzyła ona patologiczny układ związany z realizowanymi przez Wojsko Polskie inwestycjami i usługami budowlanymi. Miała swój regulamin i hymn. Oficerowie WP, politycy i lokalni biznesmeni na spotkaniach „Rolowiska” układali plan gry. Knuli, jak „swoich” dopuścić do żłoba, czyli do przetargu na usługi dla wojska. Tyle raport.

Bydgoskim śledczym nazwa „Rolowisko” nic nie mówi. Musiała być to grupa bardzo tajna, bo choć wg raportu ma ona regulamin, to nie ma jej w rejestrze spółek ani stowarzyszeń. Szukamy więc po nazwisku. Według raportu miał patronować „Rolowisku” niejaki Anatol Rola - były szef Służby Zakwaterowania i Budownictwa POW.

- Nie Anatol, tylko Adolf - poprawiają pisarzy Macierewicza wojskowi emeryci. - Adolf Rola od 3 lat nie żyje - informują.

<!** reklama left>Emeryci swoją wiedzę o „Rolowisku” mają. Zdradzają nam, kto po Adolfie objął schedę. Tak trafiamy do Antoniego Krymera - prezesa honorowego stowarzyszenia „Rolowisko” - pułkownika rezerwy. Przystawiamy mu do skroni „broń”. Żądamy ujawnienia pełnej nazwy stowarzyszenia, natychmiastowego wydania statutu i odśpiewania hymnu. - Rozkaz! - odpowiada prezes i ujawnia dokumenty „specznaczenia”. Najpierw wyjmuje statut...


Stowarzyszenia Najwyższej Nieodpowiedzialności „Rolowisko”...

... tak brzmi pełna nazwa ujawnionej w raporcie Macierewicza specgrupy. 18 maja 2000 roku założyło ją 12 oficerów rezerwy, każdy w randze pułkownika. Wszyscy przeszli na emeryturę, wszyscy byli związani z kwatermistrzostwem i wojskowym budownictwem.

W jakim celu zawiązali tajny spisek? - W celu towarzyskim! - melduje prezes. - Chcieliśmy się spotykać, zjeść śledzika, wypić wódeczkę, dawne czasy powspominać i sobie pośpiewać. Nazwę „Rolowisko” wzięliśmy od Adolfa Roli, jednego z założycieli.

Ojców założycieli tajna grupa ma dwunastu. Jak apostołów. Pułkownicy rezerwy: Bagrowski, Bodrcuch, Bartczak, Koliński, Krymer, Kwapiszewski, Markowski, Matysek, Niezbrzycki, Pieczewski i Trzebiński stanowią jej człon. Są jeszcze członkowie zwyczajni i nadzwyczajni. Jeżeli przeszli pozytywnie towarzyską weryfikację, składali przysięgę.

Domagamy się, by prezes tekst tej przysięgi upublicznił. Chcemy poznać tajne grupy knowania. „Szczerze dziękuję prezesowi i kolegom za przyjęcie mnie w poczet członków” - tak zaczyna się tajna przysięga, dopisana do statutu. I dalej:


„Przyrzekam być nieodpowiedzialnym w żartach, dowcipach i ogólnej zabawie...

...polegającej na spotkaniach koleżeńskich oraz przestrzegać statutu”.

Przez moment zastanawiam się, czy na pewno trafiłam do specgrupy z raportu. Szybko jednak wczuwam się w rolę weryfikatora WSI i rzucam podejrzenie: - Panowie się kamuflują! Pod przykrywką towarzyskich spotkań, ustawiacie przetargi. Wojskowy kontrwywiad was namierzył. W raporcie tak opisano Wasze knowania: „W trakcie spotkań dochodziło do zawierania porozumień i optowania na rzecz określonych inwestycji lub wykonywania określonych usług na zasadzie uprzywilejowania. Zamówienia uzyskiwały firmy powiązane z „Rolowiskiem”. - Jaja sobie pani z emeryta robi! - sztorcuje mnie jeden z ojców założycieli. Ode mnie dowiaduje się, że „Rolowisko” jest w raporcie, a on jako współzałożyciel, - w patologicznym układzie. - Nasze tajne działanie zapisaliśmy grypsem w hymnie - zdradza - „Specznaczenie” ma refren.

Nikt z „Rolowiska” nie chce nam refrenu na trzeźwo zanucić, jego treść dostajemy na piśmie: „Bądź wzorowym kwaterunkowym...


pij, gdy pada, pij, gdy wypada...

... lub gdy wspomnieć kogoś chcesz. Za twą wiarę, twoją mękę. Wciąż od ciebie czegoś chcieli, nie jednego za tę wiarę diabli wzięli. Bądź wzorowym kwaterunkowym, wypij toast za to wszystko, co przywraca tobie blask. Za organa dobrze znane, które kreowały nas. Za te BIB-y, WAK-i, GAM-y, wspomnień czas”.

Rozgryzamy gryps. Od hymnu krótka droga do „Megi” i „Lecha” - wnioskujemy. Z raportu wynika, że właściciele tych bydgoskich firm, Tomasz Woźniak i Lech Różycki, kolaborowali z „Rolowiskiem”, a wojskowa rezerwa pomagała im wygrywać przetargi. Bingo!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie