By Polak nie był mądry, po szkodzie [KOMENTARZ]

Małgorzata Pieczyńska
Nie rozumiem rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci. W ten sposób nie tylko narażają swoje pociechy na zachorowanie, ale także otoczenie.

To, że przez lata zapomnieliśmy o takich chorobach jak świnka, różyczka czy odra zawdzięczamy właśnie szczepieniom. I od razu dodam - straszenie odczynami poszczepiennymi do mnie nie przemawia. Takie przypadki należą do rzadkości, a ze szczepień płynie więcej korzyści niż strat. Poza tym do szczepienia kwalifikuje lekarz, który najlepiej wie, czy w danym momencie można to uczynić, czy nie.

Pomysł z wprowadzeniem dodatkowych punktów za szczepienia jako kryterium przy przyjęciu do żłobków lub przedszkoli sam w sobie nie jest zły, ale rodziłby kontrowersje. Zgadzam się z bydgoskim radnym, że tu potrzeba rozwiązań systemowych, a nie na poziomie samorządów.

Choroby zakaźne wracają. I z czasem to już może być kwestia bezpieczeństwa nas wszystkich. A że wirusy mutują, więc nawet ci, którzy w dzieciństwie mieli np. świnkę, mogą na nią znów zachorować. Dlatego lepiej się szczepić, by nie sprawdziło się powiedzenie „Polak mądry, po szkodzie”.

Przeczytaj komentowany artykuł. Kliknij TUTAJ

Emerytury dla matek. Sprawdź, o co w tym chodzi!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie