Brakuje kontrolerów biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. Wpływy z mandatów spadły ośmiokrotnie

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Kontrolerzy nie otrzymują prowizji, więc w zasadzie jest im wszystko jedno, ilu gapowiczów zatrzymają i ile kontroli w miesiącu przeprowadzą.
Kontrolerzy nie otrzymują prowizji, więc w zasadzie jest im wszystko jedno, ilu gapowiczów zatrzymają i ile kontroli w miesiącu przeprowadzą. Dariusz Bloch
Tylko 16 osób kontroluje bilety w środkach komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. Wpływy z ujawnionych braków biletów są o wiele mniejsze niż do tej pory.

Zobacz wideo. Rondo Kujawskie w Bydgoszczy - zmiany w organizacji ruchu od 13 października 2020

Firma Rewizor już nie sprawdza biletów w autobusach w tramwajach w Bydgoszczy, robią to teraz pracownicy zatrudnieni przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej.

- Rewizor, który odpowiadał także za windykację tzw. opłat dodatkowych za brak biletu komunikacji miejskiej, wypowiedział nam umowę - wyjaśnia Tomasz Okoński, rzecznik bydgoskich drogowców. - Chcąc zachować ciągłość kontroli, zdecydowaliśmy się na podpisanie umów z własnymi kontrolerami.

Szczególne warunki w komunikacji w Bydgoszczy i nie tylko

- Wszyscy pracujemy w stanie zagrożenia pandemią na niespotykaną dotąd skalę. Jej aspekt ludzki już odczuwamy, natomiast skutki ekonomiczne dopiero zaczynamy odczuwać – odpowiedział nam w marcu Paweł Adamiak, prezes spółki Rewizor, która jeszcze wtedy kontrolowała bilety w środkach komunikacji miejskiej w Bydgoszczy. - W tej sytuacji przedsiębiorcy muszą działać w szczególnych warunkach, chroniąc przede wszystkim ludzi przed zakażeniem, ale także przed utratą pracy, a tym samym środków do życia.

Czytaj także

Bydgoska paranoja finansowa?

- Takie posunięcie to zwyczajna paranoja - uważa jeden z przedstawicieli Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. - Proszę zobaczyć, ile ci "miejscy" kontrolerzy wnoszą opłat, a ile wnosił Rewizor. Proszę zobaczyć, jak wiele mamy linii komunikacyjnych w Bydgoszczy i czy nowi kontrolerzy są w stanie je "obskoczyć".

- Kontrolerów mamy 16, są zatrudnieni na umowy-zlecenia, nie na etatach - mówi Okoński. - Musieliśmy podjąć taki krok, żeby po odejściu Rewizora zachować ciągłość kontroli.

Kontrolerzy nie otrzymują prowizji, więc w zasadzie jest im wszystko jedno, ilu gapowiczów zatrzymają i ile kontroli w miesiącu przeprowadzą. Od kwietnia wystawiono ok. 4850 opłat dodatkowych za przejazd komunikacją miejską bez ważnego dokumentu przewozu. Wpływy z tych opłat dodatkowych wynoszą ok. 25 tysięcy złotych w miesiącu.

Rewizor - jak wiemy nieoficjalnie - przynosił miesięcznie 200 tysięcy zł.

- Covid daje nam wszystkim w kość, jest mniejsza sprzedaż biletów, wiele osób wycofało bilety miesięczne, mniej osób jeździ komunikacją - podkreśla Okoński. Straty na biletach w porównaniu z ub. rokiem to 17 mln zł.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lata Mi To Latami : )

Firmy Spowalniające Sygnał Internetu :)

Play Orange T-Mobile : ) : ) : )

p
pit

logiczne... mniej pasazerow to mniej jezdzacych bez biletu. czego zarzad nie rozumie?