Agnieszka Holland gościła w bydgoskim "Pomorzaninie" [zdjęcia]

Marta Mikołajska
Marta Mikołajska
W środę (23.09.) w Kinie Pomorzanin w Bydgoszczy odbyło się spotkanie autorskie z Agnieszką Holland, połączone z pokazem specjalnym jej najnowszego filmu "Szarlatan". Arkadiusz Wojtasiewicz
W środę (23.09.) w Bydgoszczy gościła Agnieszka Holland, wybitna reżyserka światowego kina, autorka filmów, takich jak np. nominowane do Oscara „W ciemności” czy „Europa, Europa”.

Smaki Kujaw i Pomorza SEZON 2 ODC 30

Spotkanie w Kinie Pomorzanin połączone było z pokazem specjalnym najnowszego filmu Agnieszki Holland „Szarlatan”, którego premiera w Polsce odbędzie się w piątek, 25.09.

Wielowymiarowa fikcja oparta na faktach

Film opowiada historię Jana Mikoláška, czeskiego zielarza i uzdrowiciela, dla którego remedium na ludzkie cierpienie jest natura. W okresie międzywojennym bohater ten cieszył się dużą popularnością. Leczył zarówno wysoko postawionych, jak i zwykłych obywateli. W 2. połowie lat. 60. władze Czechosłowacji zaczęły zwalczać medycynę niekonwencjonalną, a jednym z głównych celów stał się właśnie Mikolášek.

Jak przyznaje reżyserka, film nie jest rzetelną biografią zielarza. - W swoim czasie Mikolášek był bardzo popularną postacią. Dziś już trochę o nim zapomniano. W jego życiu jest dużo niejasności. A jednak pociągają mnie takie scenariusze, które nie są biografią weryfikującą każde zdarzenie, zachowanie czy słowo. Można powiedzieć, że moje filmy biograficzne są w pewnym sensie kapryśne. Jest w nich inspiracja faktami, ale później zaczyna się swobodna gra wyobraźni. Tak było i w tym przypadku - opowiada Agnieszka Holland. - Czytając scenariusz, można było odnieść wrażenie, że nie jest to prawdziwa od A do Z historia. Właściwie, potraktowałam Mikoláška trochę tak, jakby wymyślił go pisarz, a nie życie.

Reżyserka podkreśla, że sam wybór Mikoláška, jako bohatera filmu wiąże się z jego wielowymiarowością. - Ma w sobie pewną tajemnicę – mówi Agnieszka Holland. – Z jednej strony dar, wielkość, szlachetność, możliwość dawania ludziom nadziei na odzyskanie zdrowia, a z drugiej strony ta ciemna dziura, która go ciągnie w przepaść. Ta walka, która się w nim odbywa, jest taką - wydaje mi się - walką bardzo dramatyczną i bardzo ludzką.

Reżyserka zaznacza, że także sam film interpretować można na wielu płaszczyznach - niektórzy mogą odbierać ją jako historię miłosną, dla innych to opowieść o kimś, kto czerpie siłę z natury, dla innych o człowieku, którego zjada pycha, a jeszcze inni widzą ją jako historię o obywatelu Europy Środkowej w pierwszej połowie XX wieku, który staje się zabawką w rękach historii i różnych reżimów, co zmusza go do przyjęcia postawy konformistycznej - nawet wbrew jego woli. Zapytaliśmy reżyserkę o to czy i jaki sposób film ten wpisuje się we współczesność. Jak zaznacza, to w dużej mierze zależy od samego odbiorcy.

- Trudno znaleźć na to pytanie prostą odpowiedź. Np. moja siostra, której ten film bardzo się podobał, mówiła, że właściwie on się nie odnosi do "tu i teraz", z kolei inni twierdzą, że to coś, co jest bardzo współczesnym spojrzeniem na człowieka i na jego złożoność, słabości. Dla mnie jest to o tyle współczesne, że we mnie zarezonowało. Dlatego właśnie chciałam opowiedzieć tę historię. W tej postaci zobaczyłam po części siebie, ale też różnych ludzi - i tych najlepszych, i najgorszych, stąd w pewnym sensie jest to opowieść uniwersalna. Z pewnością prowokuje do dyskusji - mówi Agnieszka Holland.

Myślę, że to, co mnie pociągnęło do realizacji tego filmu, to właśnie ta możliwość wielu interpretacji. Zwłaszcza, że odnoszę wrażenie, że zrobiliśmy się strasznie jednoznaczni, szczególnie w kwestii odbioru - wszyscy chcemy mieć receptę. Oglądamy film i chcemy mieć instrukcję obsługi, co ten film znaczy, "co pan chciał powiedzieć przez to". Niedawno Olga Tokarczuk napisała taki tekst, w którym zauważa, że grozi nam literalność, to znaczy, że wszystko musi być nazwane, ostemplowane i ocenione. Ten film się temu wymyka i myślę, że to jest jego największa siła

Niebawem kolejna premiera

Bydgoskim akcentem „Szarlatana” są dwaj bydgoscy koproducenci: Studio Metrage oraz Moderator Inwestycje.

W ub. roku Moderator Inwestycje wsparł produkcję „Jak zostałem Gangsterem”, a dwa lata temu „Kler” Wojciecha Smarzowskiego.

Jak zapowiada Małgorzata Dysarz z Moderator Inwestycje, kolejna produkcja już w toku. Tym razem będzie to „W2” Wojciecha Smarzowskiego, którego premierę zaplanowano na przyszły rok. Producentem jest Studio Metrage.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Natrzaskane 72 zdjęcia, z czego blisko 50 Holland i prowadzącej, poza tym duplikowanie zdjęć "tłumów" na spotkaniu ( np. zdj.8 i 32 takie same). Więcej profesjonalizmu i obiektywizmu życzę!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3