Złoto nie dla zuchwałych z nad Wisły

nad, PAP
Polska przegrała w niedzielę w Kolonii z Niemcami 24:29 (13:17) w finałowym meczu mistrzostw świata piłkarzy ręcznych.

Polska przegrała w niedzielę w Kolonii z Niemcami 24:29 (13:17) w finałowym meczu mistrzostw świata piłkarzy ręcznych.

Prezydent Lech Kaczyński w towarzystwie prezydenta Niemiec Horsta Koehlera wręczał reprezentantom Polski srebrne medale podczas ceremonii zakończenia mistrzostw świata w Kolonii. Uroczystość była zwieńczeniem udanego dla polskiej drużyny turnieju i rozegranego we wspaniałej atmosferze finałowego meczu.

<!** reklama left>W niedzielę polscy piłkarze ręczni przegrali w mistrzostwach drugi mecz (w pierwszej fazie ponieśli porażkę z Francją). Gospodarze w najważniejszym meczu mistrzostw zrewanżowali się tym za porażkę z Polską z grupy eliminacyjnej. Jak mówili po finale sami zawodnicy i trener Bogdan Wenta, ten mecz im po prostu „nie wyszedł”, bowiem rywale byli w niedzielę do pokonania.

Na postawę polskiego zespołu wpłynęło zarówno zmęczenie długim turniejem jak i perypetie ze zdrowiem kilku podstawowych graczy, a także żywiołowy doping ze strony blisko 20 tysięcy niemieckich fanów piłki ręcznej. Nieliczna, kilkusetosobowa polska publiczność stanęła także na wysokości zadanie, ale trudno jej było się „przebić” przez wrzawę kibiców gospodarzy.

- Dzisiejszy mecz przegraliśmy w głowach - ocenił na gorąco trener Wenta. - Zespół nie dawał sobie rady z presją. Chcę podziękować chłopakom - dużo osiągnęli. Wszystkim, którzy nam kibicowali, również dziękuję. Wierzę, że zrobiliśmy wiele dobrego dla dyscypliny i liczę, że nadal będziemy to rozwijać.

Prezydent Kaczyński przyznał po finale, że bardzo przeżywał niedzielne spotkanie, szczególnie w momencie, gdy Polacy zniwelowali przewagę rywali do jednej bramki.

Prezydent Horst Koehler po meczu był pełen uznania dla sportowej i przyjacielskiej atmosfery, jaka panowała na boisku.

- Wygrać mogła tylko jedna drużyna. Najważniejsze, że oba zespoły grały wspaniale i fair - powiedział.

Po finałowym meczu dwadzieścia tysięcy niemieckich kibiców fetowało sukces swej reprezentacji podczas półgodzinnej uroczystości, zakończonej dekoracją medalami zawodników trzech najlepszych zespołów. Zanim jednak na arenę wybiegli złoci medaliści - przybrani w tekturowe złote korony i z przyklejonymi sumiastymi wąsami, które są „znakiem rozpoznawczym” trenera Heinera Branda, brązowe medale odebrali Duńczycy, a srebrne Polacy. Obaj prezydenci, Horst Koehler i Lech Kaczyński, wymienili się szalikami w narodowych barwach.

Polacy wyszli do dekoracji w białych koszulkach z napisem na piersiach: brąz 1982, srebro 2007, złoto ???.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie