Wybory prezydenckie w USA 2020. Czy Joe Biden odbije Donaldowi Trumpowi Karolinę Północną? To jeden z kluczowych swing states

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News
Niespodziewanie w tej kampanii wyborczej zażarta walka rozegrała się w Karolinie Północnej, którą Demokraci mogą "przejąć" od Republikanów.

Jednym z najważniejszych stanów w obecnych amerykańskich wyborach prezydenckich stała niespodziewanie Karolina Północna.

Okazało się bowiem, że ta była republikańska twierdza znalazła się teraz w zasięgu Demokraty Joe Bidena.

Czytaj także

Tradycyjnie nie jest to jeden z tak zwanych swing states, gdzie nastroje wyborców są bardzo zmienne.

Od roku 1980 Karolina Północna głosowała na Republikanów, poza 2008, kiedy to zaskakująco wygrał tam Barack Obama.

Donald Trump odbił ten stan dla Republikanów w 2016 roku, wygrywając z Hillary Clinton o 3,6 procent.

Czytaj także

Jednak obecnie w obliczu szybko rosnącej liczby mieszkańców przedmieść z wyższym wykształceniem, 13 głosów w Kolegium Elektorów, którymi dysponuje ten stan ma ogromne znaczenie dla Bidena.

Co ciekawe, Karolina Północna ma tradycje wybierała gubernatorów Demokratów. Urzędujący Roy dziś Cooper tez jest Demokratą i zdobył posadę w 2016 roku, mimo „podbicia” całego stanu przez Donalda Trumpa.

Ostatni sondaż YouGov / CBS dawał Joe Bidenowi przewagę 51-47 nad Trumpem. Ta czteropunktowa przewaga Bidena jest była również widoczna w większości sondaży, chociaż urzędujący prezydent zmniejszał tę różnicę w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.

Jednym z potencjalnych powodów przewagi Bidena w Karolinie Północnej była, jak się wydaje, jego zdolność pozyskania głosów wykształconych wyborców z przedmieść i białym kolorze skóry.

Ta grupa demograficzna w Północnej Karolinie tradycyjnie głosowała na Republikanów, zwłaszcza w 2012 roku, kiedy Obama przegrał tam walkę z Mittem Romneyem o 20 punktów.

Czytaj także

Jednak obecne sondaże mówiły, że wykształceni wyborcy z przedmieść oddalili się od Trumpa, szczególnie w związku z jego sposobem radzenia sobie, czy raczej błędów popełnionych w walce z pandemią koronawirusa.

Liczba zakażeń w tym stanie przekroczyła ćwierć miliona, Karolina Północna siódmy w USA pod względem liczby śmiertelnych ofiar pandemii.

Ponadto liczba mieszkańców na przedmieściach miast tego stanu wzrosła o milion od 2016 roku, według Politico, co daje Bidenowi znaczący wzrost liczbowy na obszarze, który musi wygrać.

Biden będzie też jednak musiał pozyskać głosy Afroamerykanów, tak jak się udało Barackowi Obamie w 2008 roku, kiedy wygrał w Karolinie Północnej.

Czytaj także

Dlatego do walki o głosy Afroamerykanów w tym stanie ruszyła ostro Kamala Harris, wiceprezydent u boku Bidena. Pytanie, czy udało się jej pozyskać głosy czarnych wyborców.

Podczas tej kampanii Republikanie podjęli kroki, by zniechęcić Afroamerykanów do pójścia do urn wyborczych.

Donald Trump miał nadzieję, że powstrzyma w tym stanie natarcie Demokratów, korzystając z dużego wsparcia ze strony okręgów wiejskich.

Zdobył wśród tych wyborców 20 punktów przewagi nad Hillary Clinton w 2016 roku i liczy, że ci ludzie pozostaną przy nim podczas obecnej kampanii. Ma to dla niego ogromne znacznie, między innymi od tego wsparcia może zależeć jego druga kadencja.

Czytaj także

Stanowcze „nie” zmianom w przepisach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie