Wszędzie da się uszczknąć parę złotych

ds
„Express” czeka na sprawdzone porady naszych Czytelników. Swoimi przemyśleniami na temat oszczędzania podzieliła się tym razem pani Urszula Bardzka.

„Express” czeka na sprawdzone porady naszych Czytelników. Swoimi przemyśleniami na temat oszczędzania podzieliła się tym razem pani Urszula Bardzka.

- Doszłam do wniosku, że możliwe jest osiąganie pewnych oszczędności podczas codziennych zakupów. I to bez większego wysiłku. Na przykład, stojąc przy kasie, według mnie, powinniśmy zawsze odbierać i sprawdzać paragon, gdyż zdarza się, że produkty na wystawie mają inną cenę niż w rzeczywistości. Ostatnio kasjerka obciążyła mnie podwójną sumą za kupione mięso. Być może, zrobiła to niechcący, ale gdybym sprawdziła rachunek, nie straciłabym kilkunastu złotych – twierdzi Czytelniczka, która uważa, że zanim pójdziemy na zakupy, powinniśmy dokładnie się zastanowić, czego potrzebujemy i nie kupować rzeczy, których nie uda nam się skonsumować.

<!** reklama left>- Często zostaje nam po kilku dniach stary chleb lub inne produkty, które musimy wyrzucić – mówi Urszula Bardzka. Czytelniczka sądzi również, że niektórzy mają zawyżone rachunki z powodu przyzwyczajeń. - Na przykład, zmieniłam jakiś czas temu firmę, która wywozi śmieci sprzed mojego domu i teraz płacę kilka złotych mniej niż moi sąsiedzi, a pojemnik mam nawet większy od poprzedniego. Gdy mówiłam o tego rodzaju możliwości znajomej, która ciągle narzeka, że ledwo wiąże koniec z końcem, odpowiedziała, że jest przyzwyczajona do starej firmy. No cóż, niech więc płaci za przyzwyczajenie – mówi pani Urszula.

Nasza Czytelniczka nie jest zwolenniczką prowadzenia niewielkich ogródków przydomowych. - Uważam za niecelowe uprawianie malutkich malutkich grządek pietruszki, marchewki czy innych warzyw. Ceny nasion, bądź sadzonek tych roślin nie są najniższe, a zużycie wody przewyższa najczęściej faktyczną wartość produktu, które w sezonie letnim są stosunkowo tanie – tłumaczy.

A jakie są Państwa sposoby na oszczędzanie? Gazu, żywności, energii, innych rzeczy? Pod numerem tel. 052 326 07 09 czekamy na pomysły. Najciekawsze z nich, po ewentualnej weryfikacji fachowców, nagrodzimy i opublikujemy na łamach „Expressu”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie