W Bydgoszczy powstał dom interwencyjny dla ofiar przemocy domowej. Prowadzić go będą misjonarze z Bazyliki

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Wincentyński Dom Św. Małgorzaty Alacoque prawie gotowy. Wkrótce pojawią się tu pierwsi lokatorzy. Prace koordynuje ksiądz Sławomir Bar. Arkadiusz Wojtasiewicz
Misjonarze z bydgoskiej Bazyliki znani są z pomagania. Teraz otwierają dom interwencyjny dla ofiar przemocy domowej, ludzi, którzy stracili dach nad głową, także w pożarach. Pierwsi lokatorzy zamieszkają w nim już niebawem.

- Osoby, które nagle zostają bez schronienia potrzebują wsparcia - mówi ksiądz Sławomir Bar CM, proboszcz parafii św. Wincentego a Paulo i zarazem superior Domu Zgromadzenia Misji. - Muszą mieć miejsce, gdzie będą mogli zatrzymać się na czas przejściowy i otrzymają tam pomoc w szerokim tego słowa znaczeniu.

Ksiądz Bar jako duszpasterz Bydgoskiego Stowarzyszenia Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo od 10 lat zajmuje się bezdomnymi i zbuntowaną młodzieżą, której pomaga wyjść z kryzysu.

Remont Wincentyńskiego Domu Św. Małgorzaty Alacoque, który będzie właśnie dla potrzebujących takim domem interwencyjnym, trwał od września ub. roku.

- Budynek dostaliśmy w spadku od jednej z mieszkanek - mówi ksiądz Sławomir Bar. - Postanowiliśmy go wyremontować. Udało się to z pomocą darczyńców. Pierwsze osoby zamieszkają w nim już w przyszłym tygodniu. Na piętrze będą trzy pokoje, aneks kuchenny i łazienka. Podobnie na parterze. Tu znajdzie się też pomieszczenie, które zimą posłuży jako ogrzewalnia dla bezdomnych. W piwnicy z kolei planujemy biuro i pokój terapeutyczny. Mamy zaprzyjaźnionych psychologów, bo prowadzimy poradnictwo rodzinne, którzy udzielą wsparcia takim osobom. Nad całością będzie czuwał Brat Piotr, który skończył resocjalizację i także jest terapeutą. Osoby, które tutaj trafią, będą mogły też liczyć na pomoc prawną. Otrzymają tu ciepły posiłek i dach nad głową do czasu aż staną na nogi.

Trwa głosowanie...

Popierasz środowiska LGBT+?

Misjonarze z Bazyliki i funkcjonujące w niej Bydgoskie Stowarzyszenie Miłosierdzia od dawna pomaga ludziom potrzebującym i bezdomnym. Misjonarze prowadzą, m.in. punkt medyczny i prawny.

- Mamy też stołówkę, ale teraz z uwagi na pandemię posiłki wydajemy na zewnątrz, by zachować reżim sanitarny - mówi ks. Sławomir Bar. - Dziennie to nawet 300-400 porcji.

Tymczasem niedawno przed bydgoską Bazyliką stanęły czerwone serca z tabliczkami „Nakręć się na pomoc”.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

- Chętni mogą do nich wrzucać plastikowe nakrętki - mówi ks. Sławomir Bar. - Sprzedamy je w skupie, a pieniądze pozyskane w ten sposób przeznaczymy na funkcjonowanie naszego nowego domu interwencyjnego.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie