Trzy godziny w kolejce na test. Bydgoszczanom nie pobrano prób do wykonania testów w kierunku koronawirusa

Hanna Walenczykowska
Hanna Walenczykowska
Tomasz Czachorowski
Bydgoszczanie, także osoby z objawami COVID-19, w czasie świąt Bożego Narodzenia stali w kolejkach po kilka godzin, by zrobić sobie testy na zakażenie koronwirusem. Niestety, nie wszystkim się udało.

Egzamin ósmoklasisty i matura 2021. Mniejsze wymagania, przesunięte egzaminy.

W poniedziałek (28 grudnia 2020 r.) Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski na Facebooku poinformował o tym, że ma pozytywny wynik testu na koronwairusa.

- Szanowni Państwo, stwierdzono u mnie zakażenie koronawirusem. Do 3 stycznia włącznie będę przebywał w izolacji domowej. Czuję się dobrze. Do zakończenia izolacji moje obowiązki wykonuje Wicewojewoda Józef Ramlau - oświadczył w poniedziałek, 28 grudnia, wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

Niestety, Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy nie ujawnił ile osób, które miały kontakt z wojewodą zostało objętych kwarantanną. Nie wiemy też, czy i ilu urzędników zostało zakażonych.

Bydgoszczanie długie godziny spędzili w kolejce na test

Do redakcji zgłosiła bydgoszczanka, która przedstawiła bulwersującą sytuację. Znalazła się w pierwszy dzień świąt (25 grudnia 2020 r.).

- Mam 39 lat. Moje życie zawodowe skierowało mnie na przeżycie wielu godnych opisania sytuacji wynikających z tysięcy interakcji z przeróżnymi ludźmi. Tym razem nie pozostawię tego bez działania – zapewnia bydgoszczanka, pani Ewa.

Rodzina pani Ewy od kilku dni zmaga się z chorobą, której objawy wskazują na COVID – 19 (wysoka temperatura, kaszel, potliwość, ogromny ból pleców i głowy, utrata powonienia a u męża smaku).
- Trójka naszych dzieci w wieku 12, 10 i 7 również nie tryska standardową energią typową dzieciom w ich wieku. Podsypiają, są bladzi, boli ich gardło. Skierowanie otrzymaliśmy w Wigilię wieczorem (24 grudnia 2020 r.) w naprawdę błyskawicznym tempie, za co dziękujemy lekarzowi prowadzącemu – wyjaśnia pani Ewa.

Sugerowanym miejscem odbycia testu był jeden z punktów poboru próbek. Rodzina pojechała tam wcześnie rano. Już o godzinie 7 stanęli w kolejce.
- W szumie informacyjnym, wśród wiadomości podanych w internecie odnośnie organizacji przeprowadzania testów w święta doczytaliśmy, że próby do testów zostaną pobrane około trzydziestu pierwszym osobom z kolejki – tłumaczy nasza czytelniczka. - Byliśmy na czterdziestym miejscu. Dlatego zapytałam osobę, która pobierała próbki o to, czy na pewno nas przyjmie. Otrzymałam odpowiedź twierdzącą.

Bydgoszczanka twierdzi, że cała rodzina spędziła w kolejce trzy godziny.
- Męża wymieniały starsze dzieci. Ja, niestety nie byłam w stanie stać w kolejce, ponieważ jestem w najmniej reprezentatywnym stanie. O godzinie 10.15, kiedy przed nami zostało już tylko pięć osób, pan pobierający wymazy wyszedł i powiedział, że nie będzie dalej tego robił – relacjonuje pani Ewa. - Mąż stracił siły. Żałował, że zgodził na wpuszczenie starszej pani z synem i kobiety z dwójką mniejszych niż nasze dzieci! Zadzwonił po mnie.

Bydgoszczanka mówi, że część ludzi spokojnie rozeszła się.

- Poprosiłam uprzejmie o przyjęcie nas. Uzasadniłam, że mam trójkę dzieci w aucie, oboje z mężem mamy wysoką temperaturę, stoimy w koleje już trzy godziny. To, co usłyszałam w odpowiedzi woła o pomstę tam, gdzie się da…. Usłyszeliśmy wszyscy, że kolega wojskowy pomagający w wymazach też ma święta i chce iść wreszcie do domu i że to nie jest tego Pana wina, że sobie nagle wszyscy postanowili zrobić testy w dzień wolny! - twierdzi pani Ewa. - Ale my, potrzebowaliśmy pomocy tu i teraz o czym prosząc powiedziałam pracownikowi szpitala.

Czytelniczka próbowała ustalić nazwisko osoby, z którą rozmawiała i, który odmówił pobrania próbek do testów. Niestety, nie udało się jej.
- Miałam okazję poczuć naprawdę realną trwogę – oświadcza bydgoszczanka. - Obawę o życie wszystkich, którzy zmagają się wirusem. Będę nieugięta w staraniach.

Poprosiliśmy dyrekcję szpitala, w którym funkcjonuje wspomniany przez panią Ewę punkt pobrań próbek do testów w kierunku zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Czekamy na wyjaśnienia, do sprawy wrócimy.

Informacje na stronie bydgoskiego oddziału NFZ

Przypominamy również, że w Bydgoszczy wyznaczono 6 punktów pobrań. Ich listę wraz z numerami telefonów i godzinami przyjęć publikuje Kujawsko-Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ w Bydgoszczy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dlaczego redaktor ukrywa w jakim punkcie miało miejsce zdarzenie? Tylko w TVP wszystko wygląda idealnie, a jak w życiu każdy widzi. Nie dziw, że ludzie stracili zaufanie być może ze szkodą dla wszystkich.

Dodaj ogłoszenie