Tokio 2020. Cała nadzieja w Królowej Sportu? Polscy lekkoatleci rozpoczęli starty na igrzyskach

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Joanna Jóźwik
Joanna Jóźwik Andrzej Banas / Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego występy na igrzyskach w Tokio rozpoczęli nasi lekkoatleci. Medalowa posucha w innych dyscyplinach sprawiła, że kibice jeszcze mocniej liczą na udane występy Biało-Czerwonych. Pierwsze starty przyniosły jednak kolejne rozczarowania. Z pięciu naszych zawodniczek i zawodników dalej awansowała tylko Joanna Jóźwik w biegu na 800m. Odpadł m.in. Piotr Małachowski.

Polscy lekkoatleci niemal w komplecie zameldowali się już w wiosce olimpijskiej, jako ostatnie dołączą do grupy Kamila Lićwinko i Karolina Nadolska. Nasze reprezentantki i reprezentacji odbyli już też trening na Stadionie Olimpijskim, który będzie główną areną nadchodzących zmagań. Do tej pory trenowali na zgrupowaniu w położonym w górach prawie 400 km na północ od Tokio ośrodku Zao Bodaira.

Jako pierwsi w eliminacjach wystartowali dyskobole Piotr Małachowski i Bartłomiej Stój. Obu zabrakło niewiele, lecz w finale nie wystąpią. Stój z wynikiem 62,84m był 14., a Małachowski (62,68 m) uplasował się lokatę niżej. Dla dwukrotnego wicemistrza olimpijskiego to pożegnanie z igrzyskami, czwartymi już w karierze. Zapowiada, że po wrześniowym Memoriale Kamili Skolimowskiej zawiesi kolce na kołku.

ZOBACZ TEŻ:

W eliminacjach biegu na 800m wystartowały Joanna Jóźwik, Angelika Sarna i Anna Wielgosz. Tylko ta pierwsza uzyskała kwalifikację do półfinału, była trzecia z czasem 2.01,87. Sarna zajęła czwartą pozycję w swoim biegu, ale wynik 2.02,18 był dopiero 29. wśród wszystkich zawodniczek. Wielgosz (2.03,20) była szósta z 36. czasem.

W sesji wieczornej, w Polsce popołudniowej, wystartują kolejni nasi reprezentanci. O miejsce w finale konkursu pchnięcia kulą powalczą Paulina Guba i Klaudia Kardasz (od godz. 12.25). Ok. 13.00 wyruszy za to nasza sztafeta mieszana 4x400. Zgłoszonych do zawodów jest aż po osiem biegaczek i biegaczy. Trener Aleksander Matusiński na pewno będzie rotował składami. Jeśli do finałów awansują ci biegnący również indywidualnie, mogą pobiec w Tokio aż siedem razy.

- Ciężko mi będzie pogodzić wszystkie biegi. Decyzję o tym, jakie będą priorytety, podejmiemy w Japonii. Trener na pewno będzie oszczędzał nasze siły i wprowadzał zmiany - mówiła nam przed wylotem do Tokio Justyna Święty-Ersetic, jedna z „Aniołków Matusińskiego”, która w 2019 r. na mistrzostwach świata w Doha zaliczyła sześć biegów w osiem dni.

ZOBACZ TEŻ:

- Przed finałowym startem zupełnie nie miałam energii. Byłam tak bezsilna, że płakać mi się chciało. W Tokio prawdopodobnie skupię się przede wszystkim na sztafecie żeńskiej, w której mamy największe szanse na medal. Zobaczymy, co z pozostałymi biegami - dodała 28-letnia zawodniczka, która w tym roku miała duże problemy zdrowotne. Odnowiła jej się kontuzja, ciężko przeszła też koronawirusa.

Pech nie ominął jej też przed igrzyskami, podczas zgrupowania w Zakopanem naderwała mięsień czworogłowy. Wszystko wskazuje na to, że w piątek na bieżni jej nie zobaczymy. Sztafeta kobiet biegnie jednak w eliminacjach dopiero 5 sierpnia. Jest szansa na to, że Święty-Ersetic, której charakteru i woli walki nigdy nie brakowało, zdąży do tego czasu wrócić do pełni sił.

Emocji nie zabraknie też w sobotniej sesji przedpołudniowej, czyli nad ranem w Polsce. Ok. 2.00 w eliminacjach na 400m przez płotki zobaczymy Joannę Linkiewicz. 40 minut później kwalifikacje rozpoczną tyczkarze: Piotr Lisek, Paweł Wojciechowski i Robert Sobera. Każdy z nich ma coś do udowodnienia po poprzednich igrzyskach. W Rio de Janeiro Lisek, trzykrotny medalista mistrzostw świata, był czwarty. Wojciechowski, mistrz świata z Daegu, nie przeszedł eliminacji (a cztery lata wcześniej w Londynie spalił w nich wszystkie próby na 5,35m). Sobera, mistrz Europy sprzed pięciu lat, również nie wszedł do finału.

ZOBACZ TEŻ:

Z kolei od 2.50 w eliminacjach będą startować nasi 800-metrowcy Mateusz Borkowski i Patryk Dobek, a niespełna godzinę później Klaudia Siciarz i Pia Skrzyszowska w biegu na 100 m przez płotki.

W sobotę po południu możemy doczekać się pierwszego finału. O 14.35 rozstrzygnie się rywalizacja w sztafecie mieszanej 4x400. Ok. 13.50 Jóźwik wystartuje w półfinale na 800m.

Tomasz Dębek, Tokio
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Ile medali zdobędą Polacy na igrzyskach w Tokio?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Piękna i ze złotym sercem. Dziennikarka meksykańskiego oddziału telewizji Fox Sports (i podobno była dziewczyna Ronaldinho) Erica Fernandez kocha nie tylko sport, ale też zwierzęta. Kolumbijka założyła fundację pomagającą psom, namawia też osoby śledzące ją na Instagramie (ponad 725 tys.) do adopcji. Robi to m.in. przez... swoje skąpo ubrane zdjęcia ze zwierzakami oczekującymi na nowy dom. Trudno przejść obok nich obojętnie.Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Seksowna dziennikarka sportowa Erika Fernandez rozebrała się...

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Tokio 2020. Cała nadzieja w Królowej Sportu? Polscy lekkoatleci rozpoczęli starty na igrzyskach - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie