Strefa medalowa będzie sukcesem [ROZMOWA z trenerem Artego]

Marek FabiszewskiZaktualizowano 
Trener Tomasz Herkt i koszykarki Artego Bydgoszcz.
Trener Tomasz Herkt i koszykarki Artego Bydgoszcz. Tomasz Czachorowski
Rozmowa z Tomaszem Herktem, trenerem bydgoskich wicemistrzyń Polski, przed inauguracją sezonu Energa Basket Ligi Kobiet w Artego Arenie.

Artego Bydgoszcz - Enea AZS Poznań. Mecz 2. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet w Artego Arenie w czwartek (11 października) o godz. 18.30. Bilety: 10 i 5 zł, karnet: 100 zł.

Zespół Artego wziął udział w kilku turniejach. Co Panu, jako trenerowi dały te mecze? Najważniejsze wnioski...

Mieliśmy gorsze i lepsze mecze. Ale jak to bywa w okresie przygotowawczym, w tych meczach nie gra się na świeżości, gra się na zmęczeniu, testuje się pewne warianty w obronie i ataku. Przede wszystkim można zaobserwować to, nad czym należy w dalszym ciągu usilnie pracować, żeby zespół robił postęp. Jest parę nowych zawodniczek, które trzeba było włożyć do systemu. Trening oczywiście jest bazą do tego, co zespół będzie grał później, A każdy sparing to jest weryfikacja tego, co się zrobiło na treningu. Myślę, że z ostatniego turnieju (Wrocławska Iglica 2018 - przyp. Fa) możemy być zadowoleni, bo wygraliśmy w półfinale z CCC Polkowice (mistrz Polski - przyp. Fa). Oczywiście tego zwycięstwa nie można przewartościować z uwagi na to, że Polkowice grały jeszcze w niepełnym składzie. Natomiast wygraliśmy też w finale ze Ślęzą Wrocław (brąz MP - przyp. Fa), mimo że graliśmy bez trzech podstawowych zawodniczek, czyli Tamary Radocaj, Julie McBride i Moniki Engelman. Wygraliśmy turniej osłabieni, a to świadczy, że jakiś potencjał w tym zespole istnieje. To główny cel sparingów, żeby zobaczyć, czy pozostałe zawodniczki mogą funkcjonować w przypadku absencji na innych pozycjach niż ich nominalne pozycje.

„Wiele zespołów zbudowało ciekawe składy. Liga będzie bardzo wyrównana i załapane się do strefy medalowej będzie na pewno sukcesem”- Tomasz Herkt.

Mógłby Pan powiedzieć coś więcej o nowych zawodniczkach w kontekście tych, które odeszły. Czy te nowe są w stanie zastąpić Deneshę Stallworth i Jennifer O’Neill? Czym się Pan kierował ściągając właśnie te zawodniczki, Tamarę Radocaj, Ziomarę Morrison i Monikę Engeleman?

Stallworth dostała dużo lepszą propozycję z Rosji i zmieniła barwy klubowe. Podobnie zrobiła O’Neill, bo obie będą grały w CSKA Moskwa. Konkurencja finansowa była dla nas dosyć duża, ale to nie o to chodzi, szukaliśmy zastępstwa za nie .Jeśli chodzi o Stallworth, to byliśmy bardzo zadowoleni z tych dwóch sezonów. Natomiast z jednego byliśmy niezadowoleni, że nie była jumperem, wysoką zawodniczką, która wzmacnia nam deskę. I tu poszukiwania szły w tym kierunku, żeby znaleźć zawodniczkę, która rzeczywiście wzmocni nas w strefie podkoszowej, jeśli chodzi o zbiórkę. Myślę, że taką zawodniczką na pewno jest Ziomara Morrison. Natomiast, czy ona zastąpi Stallworth? W tej chwili za wcześnie o tym mówić, bo dopiero wyniki ją zweryfikują. Na koniec sezonu okaże się, czy stanie się zawodniczką o podobnym potencjale, lepszą, gorszą itd. Jeszcze za mało meczów rozegranych, ale przede wszystkim chodzi tu o taką bezpośrednią konfrontację, pod presją.

Czy to przełożenie tego pierwszego meczu w Toruniu na inaugurację skomplikowało Panu i zespołowi wejście w sezon?

W kontekście naszych problemów zdrowotnych absolutnie nie. W tej chwili mamy bardzo zawężony ten skład. Dzięki przełożeniu meczu mogła wrócić do zespołu Tamara Radocaj, nominalna jedynka. I tak będziemy mieli duży problem z rotacją w czwartkowym spotkaniu, ale to że nie graliśmy z Toruniem, to raczej na plus, niż na minus.

A co może Pan powiedzieć o czwartkowym rywalu, Enea AZS Poznań, oprócz tego, że Artego wygrało z nim na turnieju w Krakowie?

To że wtedy wygraliśmy, to OK, bo każde zwycięstwo cieszy i nie ma tu dwóch zdań. Ponieważ nie graliśmy w sobotę meczu ligowego, to byliśmy z Piotrem Kulpekszą (asystent – przyp. Fa) w Poznaniu na pierwszym meczu AZS ze Ślęzą Wrocław. Ta inauguracja nie wypadła dla poznanianek korzystnie, bo przegrały bardzo wysoko (50:91 – przyp. Fa). Natomiast są tam cztery zawodniczki zagraniczne na jedynce i na piątce Amerykanki, trójka z Czarnogóry i Ukrainka, która miała bardzo udany ubiegły sezon w Sosnowcu z niezłą ręką za trzy punkty. Jest też niezła grupa polskich zawodniczek, które wchodzą teraz w wiek seniorski. Ambitnie próbują zaistnieć, to dla nich bardzo ważny sezon. Owszem, ten pierwszy mecz był słaby w wykonaniu zespołu AZS, ale potencjał w tym zespole istnieje. I nie ma co się oglądać na rywalki, trzeba po prostu zagrać swoje, jak zawsze.

"Jeśli komuś opatrzyły się srebrne i brązowe medale Artego, to może być tak, że długo będzie za nimi tęsknić" - Tomasz Herkt.

Kibicom Artego już się opatrzyły te srebrne i brązowe medale, chcieliby coś więcej. O co w nowym sezonie zagra bydgoski zespół?

Trzeba mierzyć siły na zamiary. A jeżeli kibicom się opatrzyły te medale, to może być sytuacja taka, że będziemy długo tęsknić za nimi. To nie jest tak, że Artego przystępując do sezonu jest głównym faworytem do medalu. Jest szeroka grupa zespołów, które będą walczyć o podium. W ubiegłym sezonie tych drużyn było osiem. Ekipa, która skończyła sezon zasadniczy na ósmym miejscu, która miała naprawdę dobry budżet i zawodniczki, mówię tu o Gdyni, prawie nas wyeliminowała. Tym którzy mają niedosyt po naszych srebrnych i brązowych medalach przypomnę, że z Gdynią przegrywaliśmy już 1-2 i graliśmy mecze na wyjeździe. Wyciągnęliśmy na 3-2 grając z pierwszego miejsca. To tylko świadczy o tym, jak liga jest wyrównana. Ze Ślęzą Wrocław przegrywaliśmy 0-2 u siebie i skończyliśmy 3-2. Przypominam o tym, żeby wszystkim uzmysłowić, jaka jest skala trudności. Nie inaczej będzie w tym sezonie, bo wiele zespołów zbudowało ciekawe składy. Liga będzie bardzo wyrównana i załapane się do strefy medalowej będzie na pewno sukcesem.

Dziękuję za rozmowę.

POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Strefa medalowa będzie sukcesem [ROZMOWA z trenerem Artego] - Express Bydgoski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3