Spada zdawalność egzaminów na prawo jazdy w regionie i całym kraju. Powodem są niskie ceny?

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Egzamin na „prawko” jak loteria? Ceny są niskie, więc niektórzy kursanci nie przykładają się i w odpowiedziach na pytania stosują zasadę „chybił - trafił”
Egzamin na „prawko” jak loteria? Ceny są niskie, więc niektórzy kursanci nie przykładają się i w odpowiedziach na pytania stosują zasadę „chybił - trafił” Jacek Babicz
Tendencja jest niepokojąca – osoby pragnące zdobyć uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi coraz częściej oblewają testy, zwłaszcza teoretyczne.

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD) w Toruniu zdawalność egzaminów teoretycznych spadła w ostatnim czasie z prawie 60 do prawie 50 procent, zaś praktycznych, czyli na placu manewrowym i w jeździe miejskiej z 34-36 do 32-30.

W bydgoskim WORD-zie zdawalność egzaminów teoretycznych przekracza obecnie wyraźnie 50 proc., za praktycznych waha się od 31 do 32.

To też może Cię zainteresować

We włocławskim WORD-zie egzamin teoretyczny zalicza 56 proc. kursantów, zaś praktyczny 38.

- Zdawalność egzaminów, zwłaszcza teoretycznych, spada. Przy czym jest to tendencja ogólnopolska. Moim zdaniem tak się dzieje, ze względu na niską cenę egzaminów - to zaledwie 30 złotych za każde podejście. A zatem wielu kursantów podchodzących do testu na zasadzie „chybił – trafił”. Jak się uda o oczywiście dobrze, a jak nie nie to zawsze można spróbować ponownie – zauważa Marek Staszczyk, dyrektor WORD w Toruniu (z filią ośrodka w Grudziądzu).

Jego zdaniem niska jest także cena egzaminu praktycznego (140 zł), co również może w jakimś stopniu decydować o stosunku kursantów.

Jak nam wyjaśnia Marek Stelmasik, dyrektor włocławskiego WORD - latem, gdy warunki jazdy w ruchu miejskim są lepsze, zdawalność części praktycznej jest wyższa i waha się od 36 do 38 proc., a zimą spada do ok. 35. Ze względu na pogorszenie warunków atmosferycznych i ryzyko wypadków, od 1 grudnia zawiesza się egzaminy na motocyklowe kategorie prawa jazdy.

Idą podwyżki...

Czy zdawalność poprawi się po podwyższeniu cen za egzaminy państwowe? Tego nie wie nikt, ale podwyżki są właśnie procedowane przez parlamentarzystów na wniosek posłów PiS, którzy złożyli odpowiedni wniosek, licząc że ten zmaterializuje się 1 stycznia 2023 roku.

To też może Cię zainteresować

Według projektu – pełny egzamin na prawo jazdy kategorii „B” ma kosztować maksymalnie 250 zł (50 zł za teorię i 200 za praktykę). Tyle, że Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego złożyło wniosek o uwzględnienie waloryzacji cen za egzaminy o średnie ceny towarów i usług. Zgodnie z tym, gdyby pod uwagę brać dzisiejszą sytuację, egzamin teoretyczny musiałby kosztować 59 zł, praktyczny 237, a całość 296.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

INTER PACK

Inter Pack Quiet XT RR 82/82

299,00 zł

kup najtaniej

Thule

Thule Free Ride - 532

347,00 zł

kup najtaniej

INTER PACK

Inter Pack Zenith 6.6 Czarny Metalik - 360 Litrów

2 899,00 zł

kup najtaniej

INTER PACK

Inter Pack Traxer 8.6 czarny

2 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Materiał oryginalny: Spada zdawalność egzaminów na prawo jazdy w regionie i całym kraju. Powodem są niskie ceny? - Gazeta Pomorska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Moim zdaniem, lekarstwem na problemy ze zdawalnością egzaminu terotetycznego mogłaby być drastyczna przebudowa pytań egzaminacyjnych.

Czy naprawdę kandydat na kierowcę kat. B musi wiedzieć jaka jest dopuszczalna długość zespołu pojazdów? Może takie pytania powinny trafić do egzaminów kategorii E i 96? Czy na egzaminie warto sprawdzać czy kandydat wie, który urząd wystawia międzynarodowe prawo jazdy? Wygógla to jak będzie potrzebował.

Podobnie bezsensowne są pytania z pierwszej pomocy. Przy otwartej bazie pytań, kandydaci zakuwają odpowiedzi; a OSK traktują warsztaty pierwszej pomocy z przymrożeniem oka. Pierwsza pomoc powinna być weryfikowana egzaminem praktycznym, a najlepiej gdyby pierwsza pomoc trafiła do szkół ponadpodstawowych jako obowiązkowy przedmiot z ćwiczeniami (np. jako przysposobienie obronne).

Pytania o pierwszeństwo na drogach nie powinny przypominać testu na umiejętność czytania ze zrozumieniem. Każde z tych pytań powinno zawierać filmik z samochodu (tak jak robi to kanał "Trasy egzaminacyjne na prawo jazdy" na YT, z lusterkami) i dwa przyciski na dole ekranu: "ustępuję" na środku i "mam pierwszeństwo" po prawej stronie.

Egzamin praktyczny... 17 lat temu egzamin praktyczny kosztował tyle co 3-4 godziny jazd z instruktorem, obecnie kosztuje mniej niż półtorej godziny jazd z instruktorem. Jeśli po zarejestrowaniu się na egzamin trzeba czekać 3-4 tygodnie, to kandydat na kierowce przez ten czas musi ćwiczyć inaczej zgubi świeżo nabyte umiejętności i na pewno nie zda. 2 godziny jazd w tygodniu, po 100 zł za godzinę, przez 4 tygodnie, to 800 zł na jazdy dodatkowe, więc faktyczny jednego podejścia, dla kandydata który chce dobrze przygotować się do egzaminu praktycznego to ponad 900 złotych.

Uważam, że podniesienie kosztu egzaminu praktycznego, podniosłoby zdawalność tylko gdyby szło za nim drastyczne zmniejszenie czasu oczekiwania na egzamin praktyczny (np. do 2 dni roboczych). Wtedy kandydaci rejestrowali by się na egzamin gdy instruktor powiedziałby im, że jeżdżą wystarczająco dobrze, aby zdać. W obecnej sytuacji, nawet gdyby egzamin praktyczny kosztował 250 zł, to porada instruktora zwykle brzmi: zaklep sobie termin, nauczysz się do tego czasu.
G
Gość
Dobrze że mi się udało zdać przed tymi podwyżkami. Pomyślny egzamin miałam 8.06. Raczej powodem niezdawalności jest stres kandydatów na kierowców, a nie to że za tanio. Ja się tak nastresowalam przy egzaminach, że spać po nocach nie mogłam. Zdawalaność to loteria. Ja akurat zdawałam w Inowrocławiu. Po tych podwyżkach to już w ogóle ludzie ze stresu to tam chyba będą mdleć.
M
Magda Ka
No bardziej po[wulgaryzm]j teorii nie slyszalam 😁😁
G
Gość
ałtor, jak niska cena moze byc powodem malej zdawalnosci? wez kolo i ebnij siem w czoło lepij
P
Paweł
Przez kogo ten artykuł jest sponosorowany? Przez WORDy czy Urząd Marszałkowski?

Szanowni dziennikarze proszę przejrzeć sobie przepisy na jakich zasadach odbywają się egzaminy, pojechać pod WORD , porozmawiać z kandydatami na kierowców i potem pisać artykuł. A tak to jest propaganda- ustawka!
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie